57 obserwujących
1738 notek
2278k odsłon
716 odsłon

Zawłaszczanie

Wykop Skomentuj11

    Kraków jest pierwszym miastem w Polsce (i jednym z bardzo nielicznych w Europie), które wprowadziło zakaz wjazdu samochodów do centrum. Poskutkowało to potężnym protestem biznesmenów, którym spadły w związku z tym obroty. Oczywiście, Kraków utrzymuje się właśnie z tych biznesów, więc problem jest spory. Warszawa pod rządami tęczowych chłopców zmierza dokładnie w tym samym kierunku. Co to oznacza? Ano - oznacza to zawłaszczanie przestrzeni publicznej przez wąską grupkę najbogatszych Polaków.

Co co jest centrum miasta takiego jak Kraków czy Warszawa? To, oczywiście, zabytki, muzea, restauracje, modne kluby, urzędy, galerie sztuki ... no i mieszkania. Mieszkania w centrum są zawsze bardzo drogie, to oczywiste. Oczywistym jest też, że istnieje konflikt interesów pomiędzy garstką najbogatszych Polaków ulokowanych w centrum Krakowa czy Warszawy a ogromną rzeszą turystów czy ludzi zmuszonych załatwiać swoje s    prawy urzędowe. Zarówno w Krakowie, jak i Warszawie transport publiczny jest, w porównaniu z innymi europejskimi miastami, nawet mniejszymi, po prostu fatalny. FA-TAL-NY. Dość powiedzieć, że w Warszawie od kilku lat NIE MA bezpośredniego połączenia między centrum a PR na Woli. Trzeba się przesiadać co najmniej dwukrotnie - a jeśli komuś zależy na pośpiechu, to trzy razy. Idea parkingów "Parkuj i jedź" została w Warszawie skarykaturowana.

Jeśli komuś przeszkadza ruch i spaliny w centrum Warszawy czy Krakowa, to przecież może się wyprowadzić na obrzeża lub za miasto - prawda?

Zresztą, jeśli ruch samochodowy w centrum przeszkadza, to mieszkańcy TEŻ powinni zostawiać samochody poza centrum. Nie ma najmniejszego powodu, by pchali się samochodami pod same drzwi mieszkania. A od włodarzy miast podwarszawskich oczekuję, że zostaną wprowadzone zakazy poruszania się warszawiaków czy krakowian po naszych pięknych miasteczkach. Dlaczego im wolno zatruwać nasze powietrze? ...

Mało tego: Warszawiacy mieszkający obok bulwarów wiślanych wszczęli już kampanię przeciwko restauracjom działającym nad Wisłą. Bo głośno, bo ruch, bo śmieci ... Po proojestu: mała, ale krzykliwa grupka najlepiej sytuowanych mieszkańców Warszawy chciałaby wyrugować swoich sąsiadów ze swojej przestrzeni. ONI chcą mieszkać w samym centrum miasta, ale żeby podmiejskie chamstwo im nie przeszkadzało. Uważam to za skrajną bezczelność i skok na dobro wspólne. Powtarzam - nikt nie jest chłopem pańszczyźnianym przywiązanym do działki w centrum Warszawy. Trochę podróżowałam po świecie i w zasadzie wszędzie da się normalnie dojechać samochodem. Miejscowe władze dbają o budowę infrastruktury jezdnej, a nie o zakazy dla obywateli, bo to właśnie obywatele utrzymują władze, a nie odwrotnie!

Teraz prezydent Trzaskowski, zamiast się zająć budową pięciu nowych linii metra (zgodnie z obietnicą przedwyborczą) zawłaszcza - wbrew prawu - kolejny fragment przestrzeni publicznej, arbitralnie decydując, że przedsiębiorcy życzliwi dla LGBT będą mieć ułatwienia. A ja czekam, kiedy Najwyższa Izba Kontroli, Centralne Biuro Śledcze i Centralne Biuro Antykorupcyjne zajmą się tym dziwnym pomysłem (dziwnym, bo na kilometry śmierdzącym dyskryminacją przedsiębiorców niedeklarujących miłości do kochających inaczej).

Niedługo minie pół roku od wyboru Rafała Trzaskowskiego na prezydenta Warszawy. Niestety. Może wreszcie jakiś dziennikarz zadałby mu pytanie, co z tymi obiecanymi pięcioma liniami metra? Oczywiście nie liczę na to: dziennikarze w Polsce są wyłącznie od patrzenia na ręce PiS ...

Wykop Skomentuj11
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka