Frankowicze o decyzji Sądu Najwyższego: Orzeczenie niewiele zmieni

flickr/Marco Verch Professional Photographer, (CC BY 2.0)
flickr/Marco Verch Professional Photographer, (CC BY 2.0)
Nawet jeśli Sąd Najwyższy wyda orzeczenie w sprawie kredytów frankowych, to i tak niewiele ona zmieni, ponieważ kwestie te zostały już rozstrzygnięte przez sam SN albo czekają one na wyrok TSUE, tłumaczył Arkadiusz Szcześniak, prezes Stowarzyszenia Stop Bankowemu Bezprawiu.

Sytuacja frankowiczów nie ulegnie zmianie

Na czwartek, 2 września wyznaczono termin kontynuacji posiedzenia całej Izby Cywilnej Sądu Najwyższego, podczas którego Izba ta ma rozpoznać przedstawione przez I prezes SN Małgorzatę Manowską sześć zagadnień prawnych, dotyczących rozbieżności, które ujawniły się na tle praktyki orzeczniczej w kwestii kredytów walutowych, w szczególności tzw. kredytów frankowych. Posiedzenie ma się odbyć w trybie niejawnym.

Zobacz: "Poznaj Polskę". Nowy flagowy program ministra Czarnka. Kraków jest na Mazowszu

- Zbyt długo czekamy na rozstrzygnięcie SN w tej sprawie, i moim zdaniem, jeśli nawet jakieś orzeczenie zostanie wreszcie wydane, niewiele zmieni w sytuacji kredytobiorców - ocenił prezes Stowarzyszenia Stop Bankowemu Bezprawiu Arkadiusz Szcześniak.

- Prawie wszystkie kwestie już zostały wyjaśnione przez sędziów w mniejszych składach, a pytanie, które dla nas jest najbardziej istotne - dotyczące wynagrodzenia za korzystanie z kapitału - zostało już przez warszawski sąd skierowane do TSUE - dodał.

Unieważnienie umowy

Z pytaniem, czy w razie unieważnienia umowy kredytowej stronom umowy przysługuje wynagrodzenie za korzystanie z kapitału, w połowie sierpnia zdecydował się zwrócić do TSUE Sąd Rejonowy Warszawa-Śródmieście, rozpatrujący pozew dotyczący wynagrodzenia od banku za korzystanie z kapitału klienta.

Zobacz: Prof. Flis: Stan wyjątkowy wyklucza wcześniejsze wybory. Słowa o końcu Hołowni przesadzone

- W kwestiach konsumenckich w Polsce nikt nie ma wątpliwości, że przepisy unijne mają nadrzędność. Jest to zarówno stanowisko Ministerstwa Sprawiedliwości jak i innych organów, które aktywnie włączają się po stronie konsumentów, np. Rzecznika Praw Obywatelskich czy Rzecznika Finansowego. Dlatego nie spodziewamy się, by ta kwestia została w czwartek rozstrzygnięta przez SN - wskazał.

Posiedzenie będzie miało niejawny charakter

Jak dodał, posiedzenie Sądu 2 września ma mieć charakter niejawny, co pozwala wątpić, czy w ogóle jakaś kwestia zostanie przesądzona.

- Może zostanie znowu wydane postanowienie o przełożeniu posiedzenia albo zostanie udzielona odpowiedź na 2-3 pytania, na które odpowiedź jest już znana. Nie wykluczamy też, że Izba w ogóle stwierdzi, iż nie odpowie na pytania. Nasze oczekiwania są bardzo małe - ocenił.

Zobacz: Historia II wojny światowej wg posła Gduli: Gdyby Polacy chętnie pomagali Żydom, to...

2 września br. został wyznaczony termin kontynuacji posiedzenia całej Izby Cywilnej Sądu Najwyższego, w czasie którego Izba ta ma rozpoznać przedstawione przez I prezes SN Małgorzatę Manowską zagadnienia prawne odnoszące się do kredytów walutowych. Tamtą sprawę odroczono w połowie maja. Wówczas sędziowie SN zdecydowali o zwróceniu się o stanowiska w sprawie przedstawionych zagadnień do: Rzecznika Praw Dziecka, prezesa Narodowego Banku Polskiego, Komisji Nadzoru Finansowego, Rzecznika Finansowego i Rzecznika Praw Obywatelskich, które zdążyły już wpłynąć do SN.

Z wnioskiem o rozstrzygnięcie przez skład całej Izby Cywilnej SN sześciu pytań dotyczących kredytów walutowych I prezes SN Małgorzata Manowska zwróciła się do Izby w styczniu. 

WP

Czytaj dalej:

Lubię to! Skomentuj1 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Gospodarka