Nagła zmiana planów, RPP spotka się już we wtorek. I nie jest to dobra wiadomość

Leszek Szymański / PAP
Leszek Szymański / PAP
Rada Polityka Pieniężnej ma zebrać się już w najbliższy wtorek, 4 stycznia, pomimo że spotkanie było zaplanowane na 12 stycznia. Po zebraniu można spodziewać się, że RPP zdecyduje się na kolejną podwyżkę stóp procentowych.

Zmiana terminu posiedzenia jest sporym zaskoczeniem, ponieważ RPP obraduje zgodnie z opracowanym wcześniej harmonogramem. Według ekspertów jest niemal pewne, że konsekwencją wtorkowego zebrania będzie podniesienie stóp procentowych. O ile?

Ekonomiści pewni. We wtorek kolejna podwyżka stóp procentowych

Tu już odpowiedź nie jest taka oczywista, ale prawdopodobnie chodzi o przedział między 0,5 pkt proc. do 1 pkt proc. (czyli od 50  do aż 100 punktów bazowych). Podwyżka stóp o co najmniej 0,5 pkt proc. jest możliwa z powodu ogromnej inflacji. Nowe dane zostaną opublikowane jeszcze w pierwszym tygodniu stycznia, jednak w ciemno można zakładać, że może być ona na poziomie ponad 8 proc. Aktualnie stopy procentowe wynoszą 1,75 pkt. proc. Jest wysoce prawdopodobne, że RPP pójdzie drogą banków centralnych w innych krajach i nie będzie bawić się w półśrodki, tylko znacznie podwyższy stopy procentowe. W Czechach ostatnio zwiększono je aż o jeden punkt procentowy. 

Czytaj też:

Prezes PFR o zagrożeniach dla polskiej gospodarki. Przed nami wielkie wyzwanie

Kaufland ukarany przez UOKiK. 140 mln zł kary za nieuczciwe praktyki rynkowe

Ministerstwo Zdrowia kontra prawicowy portal. Ostra krytyka, a poszło o szczepienia

RPP wpadła w ciąg podnoszenia stóp procentowych

Wielkie podnoszenie stóp procentowych RPP zaczęła w październiku ubiegłego roku. Pierwsza nie zwiastowała tak radykalnych zmian i wyniosła zaledwie 0,4 pkt proc. Tu należy zwrócić uwagę na fakt, że była to pierwsza podwyżka od blisko dekady, więc RPP wolała nie przeprowadzać zbyt gwałtownych ruchów. 

Prezes NBP i przewodniczący RPP Adam Glapiński jeszcze przed pierwszym podniesieniem stóp twierdził, że ich podwyżka nie ma sensu, skoro za inflację odpowiadają czynniki zewnętrzne. Ale według ekonomistów było trochę inaczej - eksperci są zdania, że o ile na ceny surowców energetycznych nie mamy wpływu, to inflacja w kraju jest m.in. konsekwencją różnych wydarzeń w kraju, m.in. polityki socjalnej. 

Czytaj też:

Burza po wpisie posłanki Lewicy. Obraziła miliony pracujących Polaków

Będą nowe restrykcje, jeśli nic się nie zmieni. Tak wynika z zapowiedzi Niedzielskiego

Morawiecki ostrzega Unię przed szokiem. Chodzi o handel emisjami CO2

Anthony Fauci przekazał niepokojące informacje. Wariant Omikron groźniejszy niż sądzono

SW

Lubię to! Skomentuj72 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Gospodarka