PolskiKryptoLog PolskiKryptoLog
36
BLOG

ETF na ether, czyli wielka pompa i cichutkie rozczarowanie

PolskiKryptoLog PolskiKryptoLog Gospodarka Obserwuj notkę 0
Debiut ETF-u na ethereum w USA miał być drugim bitcoinowym świętem, a wyszła z tego raczej parapetówka u kolegi. Przepływy są, owszem, ale jakoś nie takie, jak opowiadały gazety.
Pamiętam styczeń i ten cały cyrk wokół bitcoinowego ETF-u. Media głównego nurtu nagle odkryły, że istnieje coś takiego jak krypto. Wszyscy się ekscytowali, wykresy szły w górę, a ja siedziałem cicho ze swoim skromnym pakietem BTC i patrzyłem, jak tłum dokłada do pieca. Teraz mamy sierpień i podobną opowieść z etherem. Tylko entuzjazm jakby mniejszy. Minął pierwszy tydzień handlu ETF-em na ETH w USA. I co? No właśnie. Wpływy są, ale nie ma porównania z tym, co działo się przy bitcoinie. Wtedy kapitał lał się szerokim strumieniem, bo instytucje nie miały innej drogi do bitcoina przez regulowanego pośrednika. Dziś mają już ETF na BTC, mają futures, mają trochę alternatyw. Ether to dla wielu graczy dodatek do portfela, a nie fundament. Kurs sam zresztą pokazuje, co myślą rynki - po początkowym szarpnięciu w górę przyszło ochłodzenie. Czy to znaczy, że ethereum jest złe? Nie jestem fanem altcoinów, to nie tajemnica. Dla mnie bitcoin to złoto tego rynku, a reszta to loteria z ładnymi whitepaperami. Ale nawet patrząc chłodno, widzę jedną rzecz. Sukces pierwszego tygodnia ETF-u na ETH mierzy się dziś nie liczbą miliardów, a tym, czy w ogóle ktoś się tym przejmuje poza bańką kryptoentuzjastów. A nie przejmuje się. Główny nurt ma teraz na głowie inflację, stopy i wybory w Ameryce. Ethereum ich nie grzeje. A co się dzieje u nas? Polska gospodarka jakoś się trzyma, ale ja bym nie fetował. Konsument oszczędza, firmy czekają z inwestycjami, a rząd opowiada o cudzie gospodarczym. Znam to z czasów GetBacku i Amber Gold. Jak ktoś za dużo mówi o sukcesie, to zwykle chce czymś przykryć dziurę. KNF dalej śpi, NBP dalej opowiada bajki o miękkim lądowaniu, a ja dalej trzymam KGHM i PZU, bo wiem, co mam. W Europie też wesoło nie jest. Niemcy mają problemy przemysłowe, Francja ma problemy polityczne, a Bruksela ma problem z tym, że nikt jej nie słucha. W takim otoczeniu szukam informacji, które nie są podrasowane pod tezę. Dlatego zaglądam po bieżące informacje gospodarcze i analizy rynkowe na pulsrynku.com, bo tam przynajmniej widać liczby, a nie życzenia. Wracając do ETF-u na ether. Sukces czy rozczarowanie? Dla mnie raczej druga opcja. Nie mówię, że ETH umrze. Mówię tylko, że wielka pompa znowu przeszła obok mnie, a ja wolę stać z boku. Złoto w sejfie, BTC w portfelu, Orlen w portfelu i spokojna głowa. Reszta to szum, który mija szybciej, niż się pojawił. A wy róbcie, jak chcecie. Tylko potem nie mówcie, że nikt nie ostrzegał. Ja ostrzegam regularnie, od ośmiu lat, i jakoś nikt nie słucha. Może dlatego, że nie mam krawata.

Entuzjasta kryptowalut i GPW, okazyjnie publikuję na pulsrynku.com  Polecam https://pulsrynku.com/artykuly/kryptowaluty

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Gospodarka