To i owo
Przez poznanie do poznania...
20 obserwujących
641 notek
278k odsłon
673 odsłony

Dziwne finansowanie kampanii prezydenckiej Joe Bidena...

Wykop Skomentuj18

Dziwne finansowanie kampanii prezydenckiej Joe Bidena

Konserwatywna grupa Take Back Action Fund ustaliła podejrzane darowizny przekazane byłemu wiceprezydentowi Joe Bidenowi. Według grupy ponad połowa datków, które Biden otrzymała na platformie Demokratycznej ActBlue w 2019 r., pochodziła od bezrobotnych - podał Fox News. Liczba ta wzrosła w 2020 r., jest to co najmniej dziwne w świetle pandemii?


https://www.foxnews.com/politics/exclusive-data-shows-that-half-of-2019-donations-to-actblue-came-from-untraceable-unemployed-donors



image             2019 data compiled by Take Back Action Fund (Take Back Action Fund)



image     Data complied from January-August 2020 (Take Back Action Fund)


Organizacja postanowiła porównać dane z 2020 roku z danymi z 2019 roku, sprzed pandemii koronawirusa z Wuhan, aby lepiej zorientować się, jak wyglądały darowizny w czasie, gdy stopa bezrobocia była stosunkowo niska - około 4 proc. W zeszłym roku 48,4 procent darowizn ActBlue pochodziło od „bezrobotnych”, niezidentyfikowanych bezrobotnych darczyńców...

Analiza funduszu Take Back Action Fund, obejmująca 400 milionów USD darowizn na cele liberalne, to sygnał ostrzegawczy o możliwym zagranicznym zaangażowaniu?

Prezes Action Fund, John Pudner, zakwestionował prawdziwość tych darowizn i nazwał je luką, którą należy zlikwidować ze względu na uczciwość wyborów. „Po pobraniu setek milionów dolarów w darowiznach na serwery Take Back Action Fund, byliśmy zszokowani widząc, że prawie połowa darczyńców na rzecz ActBlue w 2019 r., to bezrobotne osoby” - powiedział prezes Take Back Action Fund, John Pudner.

„Nazwiska pracodawców muszą zostać ujawnione podczas dokonywania darowizn na cele polityczne, ale ponad 4,7 miliona darowizn pochodziło od osób, które twierdziły, że nie mają pracodawcy. Łącznie te 4,7 miliona darowizn wyniosło 346 miliona dolarów, które ActBlue zebrało i wysłało na liberalne cele”.

Liczby te rosną w miarę upływu 2020 r., a ponad 50 procent darowizn pochodzących z ActBlue jest przekazywanych przez osoby bezrobotne.

Od stycznia do sierpnia wykazała wzrost darowizn „bezrobotnych” za pośrednictwem ActBlue do 50,1% w tym roku. ActBlue broni integralności swoich darowizn i twierdzi, że wiele z nich pochodzi od emerytów i osób, które nie są liczone jako zatrudnione, na przykład osoby prowadzące dom.

ActBlue, utworzony w 2004 r., reklamuje się jako „potężna internetowa platforma do zbierania funduszy dla kandydatów i komitetów Demokratów, postępowych organizacji i organizacji non-profit, które podzielają nasze wartości, bez żadnych kosztów oprócz 3,95% opłaty manipulacyjnej od darowizn”.

„Działamy jako pośrednik, co oznacza, że ​​darowizny przekazane za pośrednictwem ActBlue na rzecz kampanii lub organizacji są traktowane jako darowizny indywidualne” - wyjaśnia jej strona internetowa.

Krytycy, w tym Action Fund, twierdzą, że strona internetowa zezwala na darowizny z kart kredytowych, które nie są weryfikowane, więc każdy z dowolnego kraju na świecie może przekazać darowiznę bez śladu pochodzenia. Może to stworzyć lukę, coś, co zaobserwowano w 2008 r. kiedy ludzie kupowali przedzakupowe karty podarunkowe i wykorzystywali je do przekazywania darowizn. Był to sposób dla darczyńców na obejście limitów darowizn.

Tym razem problem jest poważniejszy ​​zagraniczne podmioty mogą wykorzystać tę lukę do bezpośredniego wtrącania się w wybory prezydenckie w Ameryce.

image





W ubiegłym roku Partia Republikańska stworzyła konkurencyjną platformę pozyskiwania funduszy o nazwie WinRed, aby przeciwdziałać sprawności ActBlue w pozyskiwaniu drobnych darczyńców.

Zarówno WinRed, jak i ActBlue podają na swoich stronach darowizn, że prawo wymaga od dawców podania nazwiska pracodawcy i zawodu.

Pomimo bardzo poważnych zarzutów ActBlue posiada obecnie najwyższy poziom certyfikacji jako usługodawca.

„Problem”, powiedział Pudner, „tkwi na zapleczu, gdzie ActBlue nie pozwala bankom weryfikować tożsamości posiadacza karty, co oznacza, że ​​ktoś może kupić niekończące się karty podarunkowe i wymienić dowolne imię i nazwisko, a pole pracodawcy pozostawić puste lub wpisać słowa takie jak „niezatrudniony”, „bezrobotny”. "

Pudner twierdzi, że platformy darowizn, takie jak ActBlue, mogą zmienić swój system w ciągu kilku godzin, dzięki czemu będzie on bezpieczniejszy, a banki będą musiały zweryfikować, że transakcja pochodzi od prawdziwego człowieka z USA.

„Naleganie ActBlue na odmowę zezwalania bankom na weryfikację ich darowizn jest zaproszeniem dla zagranicznych programistów lub innych osób do wysyłania pieniędzy za ich pośrednictwem przy użyciu fałszywych nazwisk amerykańskich obywateli. Dolarów, które wpłyną na amerykańskie wybory i amerykańską demokrację” - powiedział Pudner.



https://www.salon24.pl/u/r8w8b8j8/1022618,kto-finansuje-kampanie-szymona-holowni

https://www.salon24.pl/u/r8w8b8j8/953624,krajowy-komitet-partii-demokratycznej-wymusza-od-kandydatow-dodatkowe-zobowiazania


https://www.salon24.pl/u/r8w8b8j8/943534,lobbing-w-usa





.....

Wykop Skomentuj18
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka