catrw catrw
909
BLOG

Prawie codziennie walczę z ONZ i Klausem Schwabem

catrw catrw Klimat Obserwuj temat Obserwuj notkę 32

Prawie codziennie walczę z ONZ i Klausem Schwabem

Moja walka polega na spożywaniu naturalnego mięsa.

Organizacja Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa (FAO)  ma zamiar uruchomić kompleksowy plan mający na celu dostosowanie krajów rozwiniętych do paryskiego porozumienia klimatycznego, a nasze spożycie mięsa jest na talerzu.

Oczekuje się, że mapa drogowa globalnych systemów żywnościowych do 1,5°C zostanie opublikowana przez Organizację Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa podczas szczytu COP28 w przyszłym miesiącu. Krajom, które nadmiernie spożywają mięso, zaleca się ograniczenie jego spożycia, podczas gdy kraje rozwijające się – gdzie niedostateczne spożycie mięsa stanowi powszechne wyzwanie żywieniowe – będą musiały poprawić hodowlę zwierząt gospodarskich.

Od pola do stołu, systemy żywnościowe odpowiadają za około jedną trzecią globalnych emisji gazów cieplarnianych, a znaczna część tego śladu jest związana z hodowlą zwierząt gospodarskich – głównym źródłem metanu, wylesiania i utraty różnorodności biologicznej.

Oczekuje się, że plan FAO, choć niewiążący, będzie stanowił podstawę do podejmowania decyzji politycznych i inwestycyjnych oraz będzie impulsem do transformacji klimatycznej przemysłu spożywczego, która pozostaje w tyle za innymi sektorami pod względem zobowiązań.

Wytyczne dotyczące mięsa mają być jasnym sygnałem dla rządów. Jednak politycy w bogatszych krajach zazwyczaj unikają polityki mającej na celu wpływanie na zachowania konsumentów, zwłaszcza gdy wiąże się to z ograniczeniem konsumpcji przedmiotów codziennego użytku.

Światowi przywódcy z krajów rozwiniętych będą pod presją, aby "ograniczyć swój nadmierny apetyt na mięso" podczas zbliżającej się dorocznej konferencji klimatycznej ONZ COP28, poinformował w sobotę Bloomberg News. "Krajom, które nadmiernie spożywają mięso, zaleca się ograniczenie jego spożycia, podczas gdy kraje rozwijające się – gdzie niedostateczne spożycie mięsa stanowi powszechne wyzwanie żywieniowe – będą musiały poprawić hodowlę zwierząt" – napisała dziennikarka Bloomberga Agnieszka de Sousa.


image



FAO twierdzi, że przemysł mięsny jest odpowiedzialny za niszczenie planety poprzez emisję metanu i azotu. Jednak w przeciwieństwie do sugestii ONZ, nauka nie...

Na przykład grupa naukowców z UC Riverside odkryła w tym roku, że metan zatrzymuje ciepło w ziemskiej atmosferze i tworzy chłodzące chmury, które równoważą 30 procent ocieplenia powierzchni Ziemi. Innymi słowy, hodowla zwierząt gospodarskich prawdopodobnie ochładza planetę, przeciwdziałając w ten sposób globalnemu ociepleniu.

Pomimo nieustabilizowanej nauki, FAO planuje stworzyć "transformacyjną zmianę" w przemyśle spożywczym. FAO jest również zaangażowana we wspieranie krajów we wdrażaniu "Deklaracji Emirates w sprawie zrównoważonego rolnictwa, odpornych systemów żywnościowych i działań na rzecz klimatu", zobowiązania do "transformacji" żywności.

Te "transformacje" żywności mają na celu m.in. drastyczne ograniczenie lub wyeliminowanie spożycia mięsa. "Jeśli nie zajmiemy się problemem zwierząt gospodarskich, nie rozwiążemy problemu zmian klimatycznych. Kluczowym problemem jest nadmierna konsumpcja" – powiedział Dhanush Dinesh, założyciel Clim-Eat, organizacji zajmującej się zmianami klimatycznymi. Komisja Eat-Lancet, inna organizacja ekologiczna, zaleca, aby ludzie spożywali nie więcej niż 15,7 kilograma mięsa rocznie. Przeciętny Amerykanin spożywa około 127 kilogramów mięsa rocznie.

Niektóre cele klimatyczne są jeszcze bardziej radykalne. C40 Cities Climate Leadership Group, globalistyczna organizacja klimatyczna prowadzona przez Michaela Bloomberga, zrzeszająca prawie 100 miast na całym świecie, w tym 14 miast amerykańskich, dąży do całkowitego wyeliminowania konsumpcji mięsa i nabiału do 2030 roku.


image



Aktywiści klimatyczni mają tendencję do szczerości w mówieniu o swoich celach związanych z ograniczeniem "nadmiernej konsumpcji", ale często są nieśmiali, jeśli chodzi o to, w jaki sposób osiągną swoje cele. Dzieje się tak dlatego, że jedynym sposobem, w jaki aktywiści klimatyczni zamierzają radykalnie ograniczyć lub całkowicie wyeliminować spożycie mięsa, jest użycie siły. Głównym sposobem, w jaki próbują kompulsywnie ograniczyć spożycie mięsa, jest zamykanie gospodarstw rolnych.

W ubiegłym roku rząd Holandii ogłosił plany przymusowego wykupu aż 3000 gospodarstw rolnych, aby osiągnąć cele klimatyczne na 2030 rok. Holenderscy rolnicy, których to dotyczy, mieliby zakaz zakładania gospodarstw rolnych w innych miejscach w Unii Europejskiej (UE). Innym sposobem zamykania gospodarstw rolnych jest doprowadzenie ich do bankructwa. Holandia poddała również rolników niemożliwym do utrzymania regulacjom klimatycznym dotyczącym nawozów i zwierząt gospodarskich, nie dając wielu z nich innego wyboru, jak tylko zamknąć działalność.

Nie tylko Holendrzy dotknęła radykalna polityka klimatyczna. W 2021 roku Sri Lanka zakazała stosowania nawozów chemicznych, co spowodowało masowe nieurodzaj i niebotycznie wysokie ceny paliw. Od tego czasu Sri Lanka pogrążyła się w krwawych niepokojach politycznych i ruinie gospodarczej.

Stosowanie autorytarnych środków do niszczenia źródeł utrzymania rolników jest wystarczająco złe, ale weźmy pod uwagę niedobory żywieniowe stwarzane przez bezmięsny świat. Mięso, które od tysięcy lat jest podstawą diety człowieka, zawiera niezbędne, biodostępne aminokwasy, których po prostu nie ma w białku roślinnym.

Aktywiści klimatyczni chcą, aby mięso zostało zastąpione konsumpcją mięsa hodowanego w laboratorium (co, jak na ironię, może być szkodliwe dla środowiska) i robaków (okazuje się, że to nie tylko "rasistowski" prawicowy spisek). Ale nikt nie będzie jadł koników polnych, jeśli ribeyes nadal są opcją. Jedynym sposobem, aby zmusić ludzi do jedzenia robaków i mięsa hodowanego w laboratoriach, jest sztuczne wywoływanie niedoborów żywności, co już jest potencjalnym zagrożeniem w Europie dzięki wojnie z holenderskimi rolnikami – największymi eksporterami mięsa w UE.

Sztuczne niedobory żywności oznaczają, że tysiące, jeśli nie miliony, mogą umrzeć z głodu i niedoborów żywieniowych. Być może jest to część planu. Ekolodzy uważają, że ślad węglowy każdej osoby jest szkodliwy dla środowiska, a wielu z nich aktywnie zachęca młodych ludzi do rezygnacji z posiadania dzieci dla dobra planety.

"Gdybym miała dzieci, ich emisja gazów cieplarnianych spowodowałaby stopienie około pięćdziesięciu metrów kwadratowych lodu morskiego każdego roku, w którym żyją" – napisała dziennikarka Elizebeth Rush w książce The Quickening: Creation and Community at the Ends of the Earth. "Przez samo istnienie sprawią, że świat stanie się trochę mniej znośny dla wszystkich, w tym dla nich samych".

Rush nie jest osamotniona w swoim lęku klimatycznym. Niedawne badanie wykazało, że 39 procent młodych ludzi "waha się, czy mieć dzieci" z powodu zmian klimatycznych. Wśród nich są celebryci, tacy jak książę Harry i Meghan Markle, którzy publicznie obiecali ograniczyć wielkość swojej rodziny do maksymalnie dwójki dzieci w imię "zmian klimatycznych".

Wzmocniona wojna ONZ z mięsem, która zadebiutowała na COP28, jest elitarna i obłudna. Niedawne badania wykazały, że najbogatszy 1 procent na świecie odpowiada za większą emisję dwutlenku węgla niż najbiedniejsze 66 procent. Rzeczywiście, spodziewaj się, że chłopiec z plakatu Wielkiego Resetu, król Karol, prezesi z listy Fortune 500 i szanowani politycy z całego świata będą podróżować na COP28 prywatnymi odrzutowcami, jak co roku.

Spodziewaj się, że będą też jeść mięso. Według de Sousy szczyt będzie tylko w dwóch trzecich oparty na roślinach. Dlaczego nie w 100 procentach? Ponieważ światowi przywódcy, którzy próbują dyktować, jak masy mają podróżować, jeść i rozmnażać się, nie mają żadnego interesu w panowaniu nad swoim wystawnym, zanieczyszczającym styl życia.

Gdyby uczestnicy COP28 naprawdę chcieli ograniczyć emisje, zaczęliby od siebie, ale oczywiście tego nie zrobią. Zapewniamy, że kierownictwo Światowego Forum Ekonomicznego, C40 Cities i ONZ nie mają zamiaru rezygnować z prywatnych odrzutowców ani steków. Nie będą nawet udawać, że są świadomi ekologicznie podczas udziału w COP28. Ich celem są zwykli ludzie, a pod znakiem zapytania stoi to, jak jemy, podróżujemy i jak istniejemy.



...........


Stek wołowy – przepis

Steki należy dobrze umyć i wysuszyć w ręczniku kuchennym. Jeśli steki wołowe były trzymane w lodówce to należy przed smażeniem doprowadzić je do temperatury pokojowej. Nacieramy wołowinę oliwą z oliwek i czarnym mielonym pieprzem. Przed smażeniem steków nie solimy.

Wrzucamy steki na dobrze rozgrzaną patelnię i smażymy z jednej strony 2-3 minuty (w zależności od grubości steku i rodzaju wysmażenia jaki chcemy uzyskać) następnie przekładamy na drugą stronę na kolejne 2-3 minuty i smażymy na średnim ogniu.

W zależności jak mocno chcemy mieć wysmażony stek (wiadomo, że dzikie i surowe mięso jest najlepsze!) smażymy tak długo, aż mięso będzie odpowiednio twarde.

Po zdjęciu steku z patelni należy położyć stek na drewnianej desce, posypać dużą szczyptą soli i pieprzu i zostawić na 3-5 minut żeby mięso odpoczęło.

Kiedy wszystkie soki się wchłoną stek jest gotowy do podania. Smacznego!


catrw
O mnie catrw

Nowości od blogera

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości