catrw catrw
62
BLOG

Czy Donald Tusk w kampanii wyborczej chce użyć sztucznej inteligencji?

catrw catrw Polityka Obserwuj notkę 8

Czy Donald Tusk w kampanii wyborczej chce użyć sztucznej inteligencji?

Środowisko KO-PO kontaktowało się w tej sprawie z Partią Demokratyczną z USA i zapewne z europejską międzynarodówką liberalno-lewicową.

Polskie wybory będą poligonem dla innych?

Myślę, że konserwatywne think tanki z USA i innych państw będą to obserwować i może pomogą Polskim Patriotom?

W miarę jak partie polityczne na całym świecie eksperymentują ze sztuczną inteligencją (AI) w kampaniach wyborczych, rosną obawy dotyczące oszustwa i manipulacji. Społeczeństwo polskie w zdecydowanej większości jest konserwatywne, jak zareaguje na różne zastosowania AI w wyborach oraz jakie będą potencjalne konsekwencje dla ocen partii i preferencji wyborczych.  Polskie wybory staną się walką o normalność świata Zachodu.

Chociaż ludzie generalnie nie lubią AI w kampaniach, szczególnie krytykują stosowanie wprowadzające w błąd, które postrzegają jako naruszenie norm. Jednak partie stosujące oszustwa oparte na AI nie odnotowują znaczącego spadku sympatii, ani wśród zwolenników, przeciwników, ani niezależnych. Zamiast tego wprowadzanie w błąd AI zwiększa poparcie społeczne dla surowszych regulacji AI, w tym wezwania do całkowitego zakazu rozwoju AI. Ale publiczna dezaprobata wobec wprowadzających w błąd użycia AI nie przekłada się bezpośrednio na zachęty dla partii do ich rezygnacji, przynajmniej w spolaryzowanym środowisku politycznym.

Dobrze, że eksperci PiS-u już zauważyli te praktyki. AI jest również wykorzystywana do zwiększenia dotarcia do wyborców poprzez identyfikację potencjalnych zwolenników, testowanie i optymalizację treści przekazów oraz dostarczanie spersonalizowanych apeli na platformach cyfrowych. Polem bitwy stają się media cyfrowe, gdzie pod płaszczykiem mowy nienawiści jest wprowadzana ukierunkowana cenzura, co z autopsji znają także blogerzy i komentatorzy na Salonie24.

AI jest również wykorzystywana do celowego wprowadzania w błąd, podszywania się lub zaciemniania kluczowych informacji. Praktyki wprowadzające w błąd obejmują generowanie syntetycznego nagrania audio lub wideo, które fałszywie przedstawiają kandydata lub przeciwnika, podszywanie się pod postacie polityczne za pomocą deepfake'ów oraz wdrażanie treści generowanych przez AI w skoordynowanych kampaniach astroturfingu (np. za pomocą botów lub automatycznych e-maili do dziennikarzy i wyborców). AI może wzmocnić te taktyki, ułatwiając podobieństwo, skalowalność i szybkość, co może zwiększyć ich potencjalny wpływ.

W wyborze taktyk, technologii i strategii komunikacyjnych kampanie są ograniczone normami akceptowalnego zachowania politycznego oraz stopniem, w jakim społeczeństwo i media są gotowe egzekwować te normy i naruszyć sankcje. Dotyczy to również wykorzystania AI w kampaniach wyborczych.

Normy można rozumieć jako wspólne, często domyślne oczekiwania, które definiują, co jest uznawane za odpowiednie w danej grupie lub społeczeństwie. W kontekstach interpersonalnych normy kierują zachowaniem i kształtują oczekiwania. Naruszenia tych norm często wywołują negatywne reakcje, w tym sankcje społeczne lub obniżoną wiarygodność. Ten mechanizm obejmuje także sposób, w jaki ludzie oceniają działania organizacji i podmiotów instytucjonalnych.

Dobrze, że w polskiej polityce wyborczej aktorzy naruszający ustalone normy często spotykają się z publicznym sprzeciwem. Takie naruszenia norm, takie jak nadmierna negatywność czy brak uprzejmości, mogą zmniejszyć poparcie dla partii lub kandydata, zarówno pod względem postawy, jak i wyborczych głosów.

Na każdą strategię jest kontrstrategia.

A reszta jak u Szekspira niech pozostanie milczeniem...


image





....

catrw
O mnie catrw

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (8)

Inne tematy w dziale Polityka