Macron – król jest nagi….
„...Od wielkości do śmieszności jest tylko jeden krok...” - Napoléon Bonaparte

Macherzy od PR we Francji chcieli utrzymać przy władzy rządzący układ, lewicowo-liberalną „republikę kolesi”. Wahadło wyborcze przesuwało się na prawo, skoro nie można było pokonać przeciwnika w walce wyborczej przyłączono się do niego i postawiono na czele swojego człowieka (skąd my Polacy to znamy?).

Wykreowano „wydmuszkę” Emmanuela Macrona. Młody, zdolny, bankier, otwarty umysł, dobry wygląd, szyte na miarę garnitury i jedwabne krawaty.
Elity lewicowo - liberalne wchodzą w różne programy kosztem obywateli: pakiety energetyczne, emigranci, gender…Dlatego ludzie przestają na nich masowo głosować.
Produkty polityczne typu wydmuszka takie jak Macron wykreowane na herosów, półbogów – półludzi często rozczarowują wyborców okazuje się, że poza noszeniem garniturów niczego nie potrafią.

Był czas, w którym byli Oni światowymi idolami, niektórzy z nich przypominali przysłowiowe kloce z ociosanego drewna – lecz ludzie wierzyli w ich moc uzdrawiania i sprowadzania deszczu. Protestowali Oni wtedy przeciwko każdej niesprawiedliwości, przyłączali się do każdej słusznej sprawy na kuli ziemskiej.




Komentarze
Pokaż komentarze (9)