Medialne praleczki i fake news….
Jednym z powszechnych tematów w 2018 r. było dalsze pogarszanie się głównego nurtu mediów w świecie. W UE proces ten rozpoczyna się w momencie, kiedy naruszony zostaje monopol lewicy i liberałów, w Polsce zwycięstwo Lecha Kaczyńskiego i PiS w wyborach. W USA po tym jak prezydent Trump wygrał wybory, fałszywe wiadomości sączyły się prawie z każdego medium.
Jednak internet stał się narzędziem walki o prawdę. Trump walczy informując na Twitterze, aby porozmawiać bezpośrednio z Amerykanami. Furorę zrobił spopularyzowany w świecie przez Donalda Trumpa także podczas legendarnej wizyty w Warszawie zwrot fake news (fałszywe wiadomości). Trump zaprosił wtedy do zwalczania fake newsów Prezydenta RP Andrzeja Dudę, który zaproszenie przyjął.
Ankieta Gallupa z września 2018 roku wykazała utratę zaufania do mainstreamowych mediów w USA. I tak 69 procent dorosłych Amerykanów twierdzi, że ich zaufanie do mediów zmniejszyło się w ostatnim dziesięcioleciu. Tylko 17 procent "wierzy w większość medialnych informacji", a 67 procent mówi, że "ufa tylko niektórym medialnym informacjom". Około 45 procent podał niedokładność, stronniczość, "fałszywe wiadomości" i "alternatywne fakty" jako przyczynę utraty zaufania do mediów.

Kiedy w Polsce krajowe środki masowego przekazu poinformowały podatników polskich o bardzo wysokich zarobkach czołowych prezenterów „telewizji publicznej” w okresie rządów lewicowo- liberalnych, wszyscy dziwili się z czego one wynikają? Ci Panowie nie byli ani przystojni, a Panie tym bardziej ładne? Znali być może języki obce, ale nie były one im potrzebne przy odczytywaniu wiadomości i komunikatów. Inni prezenterzy mieli od nich znacznie mniejsze zarobki. A więc dlaczego? Jedyna odpowiedź jaka mi się nasuwała to, że zarobki swoje otrzymują za codzienne i systemowe robienie „prania mózgu” telewidzom polskim. A ich wysokość ponad normę ma powodować brak buntów i w razie czego, gdyby „puścili farbę”, by można im udowodnić, że byli tym materialnie zainteresowani….

Dziennikarze w mediach głównego nurtu są tak zaślepieni nienawiścią do: Trumpa, Kaczyńskiego, Orbana, Netanjahu, Dudy, Morawieckiego, że nie dostrzegają, że ciągłe negatywne nastawienie odbija się negatywnie na ich warsztatach pracy.
Ludzie zerwali swoje subskrypcje na stronnicze gazety i telewizję kablową. Ludzie zwracają się po wiadomości od blogerów, znajomych z Facebooka i konserwatywnych punktów sprzedaży, aby uniknąć stronniczości tradycyjnych źródeł wiadomości.
W USA zamiast czytać The New York Times, ludzie wchodzą na strony Raport Drudge online. Zamiast płacić za CNN i MSNBC, ludzie oglądali strumieniowe serwisy informacyjne, takie jak Newsmax i TheBlaze. Conservative Fox News był najczęściej oglądanym kanałem podstawowego kabla przez 29 miesięcy z rzędu. Nienawiść niszczy, czego dowodem jest The New York Times, który odnotował 23-procentowy spadek dochodu netto w trzecim kwartale tego roku w porównaniu do ubiegłego roku.

Dobrze, że media stały się bardzo konkurencyjnym obszarem, ze względu na rozwój Internetu, dzięki któremu każdy może stać się blogerem z własną platformą. Trudno konkurować z samofinansującym się konserwatywnym dziennikarzem, którego nie dotyczą zwolnienia podobne do tych w GW.



Komentarze
Pokaż komentarze