Donald Trump rozmawia z Talibami i rządem afgańskim o pokoju…
Afganistan to najdłuższa „gorąca” wojna jaką toczy USA od 18 lat, to „skarbonka” bez dna...
Po 17 latach walk w Afganistanie, USA podjęły próbę zawarcia porozumienia między Talibami a rządem afgańskim. Negocjatorem USA jest Zalmay Khalilzad, a zespołem talibów kieruje mułła Baradara założyciel Talibów, który został zwolniony z więzienia w Pakistanie we wrześniu 2018 roku (człowiek „szanowany”, to świadczy, że negocjacje są poważnie traktowane). Rozmowy toczą się w Katarze.
Do rozmów doszło dlatego, że Talibowie, są zaniepokojeni faktem, że ich kraj staje się drugą Syrią, że z powodu wszystkich napięć w Afganistanie, powstania ISIS.
Donald Trump podjął negocjacje, ponieważ Talibowie złożyli przysięgę na Koran, że nie chcą, by Afganistan stanowił zagrożenie dla sąsiadów.
Ponadto na terenie Afganistanu nie będzie tolerowana al-Qaidy ani inni międzynarodowi terroryści. Talibowie dali gwarancje, że każdy może żyć „moralnie” po swojemu. Wyrazili także pozytywne opinie na temat praw człowieka dla kobiet i dzieci oraz Afgańczyków wszystkich grup etnicznych. Stany Zjednoczone ze swej strony stwierdziły, że nie są zainteresowane stałą obecnością w Afganistanie.
Eksperci mówią, że w tym porozumieniu jest wiele obaw, szczególnie w kwestii afgańskich kobiet.
To hipokryzja, jeśli podobna pozycja kobiet jest tolerowana przez państwa Zachodu (UE, USA) w innych krajach muzułmańskich.
Warunkiem wstępnym opuszczenia Afganistanu przez USA jest umowa między talibami, a rządem afgańskim. To najważniejszy element tej układanki...
Jest także przygotowana nowa koncepcja ustrojowa Afganistanu jako islamskiej konfederaci…
Będzie także nowa Konstytucja.
Talibowie dążą do porozumienia, zgodnie z którym rząd (wspólny?) kontroluje stolicę i inne zaludnione obszary, podczas gdy talibowie przejmują części wschodniego i południowego kraju - obszary, które kontrolowali nawet w szczytowej fazie wojny...Chcą mieć także swoją wymianę dyplomatyczną z USA, chociażby na szczeblu konsularnym, w celu eliminowania wszystkich nieścisłości i problemów (obawiają się prowokacji rożnych stron trzecich).
Po sześciu dniach negocjacji w Katarze w zeszłym tygodniu Stany Zjednoczone, Talibowie i krajowa grupa muzułmańska (starszyzna), zgodzili się przedstawić zarys długo poszukiwanej umowy, która pozwoliłaby amerykańskim i zagranicznym żołnierzom opuścić kraj, być może w ciągu 18 miesięcy?



Komentarze
Pokaż komentarze