Prowokacja często jest matką wydarzeń...

Lewica kiedy brak jej argumentów w debacie publicznej, często stosuje prowokację, w której próbuje odegrać rolę ofiary. „... Dwa lata temu, Wojciech Diduszko położył się na jezdni podczas jednego z ciamajdanów Obrońców Demokracji. Jego rzekoma męczeńska śmierć została później wykorzystana w spocie Platformy Obywatelskiej...”
W zeszłym tygodniu media w USA mocno komentowały opowiadanie o pobiciu Jussie Smollett. Smollett to ikona LGBT, gejowski, czarny aktor serialu "Imperium".
Smollett fałszywie twierdził, że został zaatakowany przez dwóch zwolenników Donalda Trumpa na ulicy w centrum Chicago. Jussie Smollett powiedział, że był w środku nocy w Chicago, kupował kanapkę, kiedy dwaj mężczyźni, którzy rozpoznali go z "Imperium", zaczęli nazywać go "f--" i "n--". Następnie założyli mu pętlę na szyi i uderzyli w twarz, krzycząc: "to jest kraj MAGA!"
Było kilka problemów z tą historią.
Po pierwsze, fani Trumpa nie oglądają "Empire" ( sondażownia Nielsen szacuje, że widownia serialu to 61 procent czarnych).
Po drugie, Chicago nie jest krajem MAGA (Make America Great Again) - tylko 12,5 procent głosów oddano tu na prezydenta Trumpa w 2016 roku. 
Po trzecie, Smollett nigdy nie stracił kontroli nad swoją kanapką.
Po czwarte, Smollett czekał 40 minut na zgłoszenie ataku.
Po piąte, gdy policja poprosiła o telefon, aby zweryfikować zajście, odmówił.
Mimo to atak na Smolletta zdominował relacje w mediach przez wiele tygodni, a Smollett pojawił się w "Good Morning America" ABC, by nazwać wątpiących w jego konfabulację rasistami.
Aktorka Ellen Page powiedziała Stephenowi Colbertowi, że ten atak był winą Mike'a Pence'a. Brooke Baldwin z CNN rozpaczała: "To jest Ameryka w 2019 roku".
Tylko, że tak nie było. Smollett jak się okazało w wyniku dochodzenia, zapłacił dwóm swoim przyjaciołom, aby przeprowadzili atak. Historia Smolletta była fałszywa.

Media nie sprawdziły tej historii za to ją rozdmuchały, ponieważ pasowała do ich narracji o Ameryce jako głęboko rasistowskiej i homofobicznej w erze Donalda Trumpa.



Komentarze
Pokaż komentarze