Cztery kilogramy kokainy w samochodzie kardynała z Watykanu
Nie podniecaj się ViCu,
wyluzuj Nerwico ;)))
To w końcu profesjonalna Gazeta Wyborcza
a nie jakiś np. Gość Niedzielny :)
Gdy wykupicie dostęp przeczytacie resztę:
Biuro prasowe Stolicy Apostolskiej potwierdziło, że właścicielem samochodu jest 91-letni kardynał Jorge Mej~a, były bibliotekarz i archiwista Kościoła. Ale to nie on prowadził auto. Pochodzący z Argentyny purpurat ma za sobą atak serca i nie wstaje z łóżka. Gdy Jorge Mej~a dochodził do zdrowia, jego sekretarz oddał auto kardynała do warsztatu. Samochód miał tylko przejść przegląd, ale pracownicy serwisu zabrali go w podróż do Hiszpanii. Dwóch Włochów, 30- i 41-latek, nabyło tam cztery kilogramy kokainy i ok. 200 gram marihuany. Narkotyki ukryli w samochodzie, licząc, że nikt nie zatrzyma auta z dyplomatyczną rejestracją Stolicy Apostolskiej ...
PS. Ostatnio inny GW tytuł krzyczał "Niemcy blokują budowę obwodnicy Opola",
a po otworzeniu okazało się, że autorem artykułu nie jest Amstern.
No szok po prostu :))






Komentarze
Pokaż komentarze (35)