Po streszczeniach dwóch literackich "odpowiedzi" Kiplinga na nowe technologie (elektryczność i telegraf) dziś o kinematografie czyli opowiadaniu pt. "Mrs. Bathurst".
W 1904 roku, kiedy toczy się akcja, ów wynalazek braci Lumière był jeszcze wielką nowością, budzącą fascynację i niepokój. Kipling widział projekcje filmowe podczas pobytu w Południowej Afryce i natychmiast dostrzegł ich potencjał literacki.
„Mrs. Bathurst” to również nowatorskie opowiadanie Kiplinga – historia opowiedziana jest fragmentarycznie, na podstawie dialogów. Narrator słucha opowieści trzech rozmówców: marynarza, sierżanta i inspektora kolejowego. Dzięki ich niepełnym, uzupełniającym się relacjom wyłania się historia Vickery' go.
W małym hoteliku w Nowej Zelandii podoficer marynarki wojennej Vickery (żonaty, ustatkowany mężczyzna) przeżywa gwałtowny, obsesyjny romans z piękną i energiczną (jednakże w ogóle nie - uwodzicielską) kobietą, wdową, Mrs Bathurst.
Kilka lat później, w Kapsztadzie, podczas seansu jednego z pierwszych filmów, Vickery rozpoznaje Mrs. Bathurst na ekranie – widzi, jak wysiada z pociągu na stacji Paddington, idąc prosto w stronę kamery. Dla Vickery’ego to nie jest zwykły film (kronika) – to zjawisko, znak, że ona go szuka, że patrzy właśnie na niego. Ogląda film wielokrotnie, jakby chciał wejść do środka, albo zatrzymać obraz. To film sprawia, że Mrs. Bathurst, (która być może nie żyje lub jest bardzo daleko - nie wiemy) staje się "żywa". Porusza się, gestykuluje, ma charakterystyczny chód i spojrzenie. Ma w sobie jako kobieta coś, co Kipling nazywa "It" coś, co sprawia, że mężczyźni pamiętają.

Kino jest punktem zwrotnym historii. Dla innych marynarzy to „nowa zabawka”, ale dla Vickery’ego – wyrok. Ten krótki, niemy obraz, całkowicie go łamie: porzuca służbę, znika i ginie tragicznie w niejasnych, przerażających okolicznościach.
„Mrs. Bathurst” nie jest prostą historią miłosną, lecz refleksją nad tym, jak technika kształtuje ludzkie emocje. Motyw kina jest tu jednym z najbardziej nowatorskich i ważnych w opowiadaniu. Narzędziem, które potęguje ludzką bezsilność wobec uczuć.
Zapowiedzią epoki, w której obrazy mogą zastępować rzeczywistość.
Opracował K. Rafalski (niektóre fragmenty pochodzą ze streszczenia AI, jako że nie mamy dotąd polskiego przekładu)




Komentarze
Pokaż komentarze