168 obserwujących
2153 notki
5077k odsłon
2828 odsłon

Zmęczony Duda już miał swoje pięć minut, a rześki Trzaskowski staje przed życiową szansą!

Przyjazny ludziom aspirant do fumkcji Głowy Państwa
Przyjazny ludziom aspirant do fumkcji Głowy Państwa
Wykop Skomentuj199

Elżbieta Witek ogłosiła termin wyborów i rozpoczęła się kampania prezydencka, a jak pokazują sondaże, czarny koń Rafał Trzaskowski ma realne szanse wygrać z Andrzejem Dudą, - ale moim zdaniem pod jednym warunkiem, o czym powiem na końcu.

W kwietniu 2017 napisałem notkę pt. „Potrzebny od zaraz pisowski Trzaskowski ” – vide : https://www.salon24.pl/u/salonowcy/773336,potrzebny-od-zaraz-pisowski-trzaskowski , za co pisowscy radykałowie okrzyknęli mnie wbijającym nóż w plecy Jarosława Kaczyńskiego narodowym zdrajcą i stojącym na barykadzie okrakiem agentem Platformy Obywatelskiej. Oto fragmenty tej notki, cytuję:

Czy się to komuś podoba, czy nie, musimy pogodzić się z faktem, że w obecnej rzeczywistości sukces polityczny w coraz większym stopniu zależy od potencjału na polu „komunikacji wizerunkowej”.

Konkretnie chodzi mi o to, że w przeciwieństwie do Andrzeja Dudy, pan Rafał Trzaskowski, choć nie jest z mojej bajki i po prawdzie nie znam jego politycznego dorobku, to jednak mnie nie drażni, zaś jako człowiek wzbudza we mnie więcej odczuć pozytywnych niż negatywnych, a to, dlatego, że jest atrakcyjnym młodym politykiem, bezpretensjonalnie, ale nie szpanersko ubranym, mówiącym bardzo ładną polszczyzną i co ważne, jest opanowany, uśmiechnięty, taktowny, prawie nigdy nie wdaje się w kłótnie i nawet, jak mówi coś, z czym całkowicie się nie zgadzam robi to w sposób na tyle szarmancki, że rozbraja moje złe emocje. (…)

Chodzi mi o tak zwane „pierwsze wrażenie” (ang. first impression), co w przypadku mniej wyrobionego wyborcy, a takich jest u nas 90%, decyduje o takich i nie innych preferencjach przy urnie wyborczej.

I Rafał Trzaskowski właśnie koduje się pozytywnie w podświadomości potencjalnego wyborcy, a co najważniejsze trafia w gusta młodego pokolenia. Słowem potrafi umiejętnie łączyć elementy socjotechniki, designu oraz starych i nowych metod socjotechnicznych (…)

Natomiast nie da się ukryć, że pisowscy specjaliści od public relations to wciąż nieczujący socjotechnicznego bluesa amatorzy i podstarzali jajogłowi o mentalności, wrażliwości i poczuciu estetyki rodem z epoki minionej, co dla Polaków nowych generacji jest czymś niezrozumiałym i odstręczającym.

Słowem młodzi Polacy starym politykom  już dawno przestali wierzyć i chcieliby jakiejś całkowicie nowej jakości na polskiej scenie politycznej.

Więc myślę, że już czas najwyższy, by w telewizji miast Kaczyńskiego z nieodstępującym go na krok Terleckim, od czasu do czasu, a może nawet rutynowo występował jakiś pisowski Trzaskowski…”, koniec cytatu.

Jednakże, wciąż nieczujący wizerunkowego bluesa pisowcy wystawili do walki o prezydenturę Warszawy intelektualnie anty-estetycznego Patryka Jakiego, co skończyło się dla PiS-u wizerunkową katastrofą, bo otrzaskany w świecie Rafał Trzaskowski wygrał w cuglach bój o Warszawę już w pierwszym podejściu.

A więc potwierdziło się, że w obecnej rzeczywistości sukces polityczny w coraz większym stopniu zależy od umiejętności polityków na polu „komunikacji wizerunkowej”, na którą to umiejętność składają się takie atuty, jak: kindersztuba, umiar, opanowanie, rozwaga, poczucie taktu i dobrego smaku, otwartość, stałość poglądów, własne zdanie, zdolność prowadzenia dialogu i empatia.

Dlaczego o tym piszę?

Bo podobnie jak Patryk Jaki, oprócz bezobciachowej gadki, Andrzej Duda nie posiada żadnego z wymienionych wyżej przymiotów, - i ostatnio gwałtownie traci w sondażach, bo uleciał z niego żar jakim porwał Polaków w roku 2015, a obecnie na jego zawsze takie same spotkania z obywatelami nabiera się już tylko najtwardszy elektorat Prawa i Sprawiedliwości, - a to nie wystarczy do wygrania wyborów prezydenckich.

Powiem jeszcze więcej. Gdyby żyła śp. Maria Kaczyńska, to nie mam cienia wątpliwości, że nie dałaby przyzwolenia na te wszystkie draństwa, jakich dopuścili się: Jarosław Kaczyński, premier Mateusz Morawiecki, Marszałkini Elżbieta Witek, bęcwał marszałek profesor Terlecki, rewizor Suski oraz ober-majster do specjalnych poruczeń cichociemny Mariusz Kamiński.

I dlatego uważam, że czas autorytarnych rządów aktualnie rządzącej partii się kończy.

Zaś, jeśli Rafał Trzaskowski oświadczyłby teraz publicznie, że po wygraniu wyborów prezydenckich bezapelacyjnie się odpępowi od Platformy Obywatelskiej i w przeciwieństwie do Andrzeja Dudy będzie rzeczywiście niezależnym prezydentem wszystkich Polaków, - to moim zdaniem zyska decydujące w zbliżających się wyborach głosy niechodzących dotąd do wyborów obywateli, którzy już od dawna mieli serdecznie dosyć niekończącej się od lat anachronicznej wojny między formacjami Jarosława Kaczyńskiego i Donalda Tuska dzielącej polskie społeczeństwo na dwa patogennie nienawidzące się plemiona jak nigdy dotąd zwaśnionych Polaków.

Wykop Skomentuj199
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka