175 obserwujących
2282 notki
5283k odsłony
2152 odsłony

PO-PIS szykuje się do kolejnej zmiany warty

Wykop Skomentuj80

Portal internetowy Salon24 news – vide: https://www.salon24.pl/newsroom/1099384,internauci-zdumieni-sondazem-kantar-koalicja-obywatelska-dogonila-pis informuje:

« Internauci zdumieni sondażem Kantar: Koalicja Obywatelska dogoniła PiS. Prawo i Sprawiedliwość oraz Koalicja Obywatelska uzyskały po 25 proc. głosów - wynika z sondażu Kantar.  W Sejmie znalazłyby się także Ruch Polska 2050 Szymona Hołowni, Lewica, Konfederacja i PSL. Gdyby po epidemii koronawirusa odbyły się wybory do Sejmu, to wzięło by w nich udział 70 proc. respondentów pytanych przez Kantar. Wśród Polaków, którzy zadeklarowali gotowość wzięcia udziału w wyborach, największe poparcie uzyskały Prawo i Sprawiedliwość razem z Solidarną Polską i Porozumieniem oraz Koalicja Obywatelska. Oba ugrupowania osiągnęłyby po 25 proc. głosów. W porównaniu z listopadem poparcie PiS spadło o 5 pkt proc., a Koalicja Obywatelska zyskała 1 pkt proc…

Mój komentarz:

Zupełnie nie rozumiem, dlaczego Internauci są zdumieni, bo już w marcu 2011 Niezależna Gazeta Obywatelska publikowała mój tekst „Trzeba koniecznie odkłamać wylansowany ostatnimi laty stereotyp myślowy, że „lewactwo to cnota, a patriotyzm to obciach ”– vide: https://ngopole.pl/2011/03/21/krzysztof-pasierbiewicz-dedykowane-opiniotworczemu-grajdolowi-intelektualistow-z-pewnej-elitarnej-plazy-w-juracie/ , cytuję (a puenta będzie na końcu):

Dwudziestego pierwszego grudnia 2010 r., w Kubie Dziennikarza „Pod Gruszką” w Krakowie, miałem zaszczyt uczestniczyć w nad wyraz interesującym spotkaniu z panem profesorem Andrzejem Nowakiem z Uniwersytetu Jagiellońskiego. Jednym z tematów spotkania był problem wytłumaczenia genezy postępującej zapaści standardów polskiego dziennikarstwa, a pośrednio próba wytłumaczenia zjawiska irracjonalnie wysokich notowań Platformy Obywatelskiej w świetle nieudacznych poczynań Rządu Donalda Tuska. Dyskutowano także o bezkrytycznej postawie „dziennikarzy nowej generacji” wobec tych zjawisk, łącznie z przyzwoleniem na degradację i brutalizację życia publicznego w Polsce. Profesor Andrzej Nowak zarysował szereg niezwykle interesujących z naukowego punktu widzenia tez związanych z wyjaśnieniem przyczyn tego stanu rzeczy. Chciałbym tedy dodać również kilka swoich uwag do tej dyskusji, w oparciu o moje nie tyle naukowe, co życiowe doświadczenia, głównie z krakowskiego podwórka. Otóż wydaje mi się, że jedną z najważniejszych, o ile nie najważniejszą przyczyną wspomnianego stanu rzeczy jest zabieg socjotechniczny, który na swój prywatny użytek zwykłem nazywać „przynętą awansu społecznego”.

Otóż, jak starsi pamiętają, a młodsi niestety już nie, gdyż nie mieli się skąd o tym dowiedzieć, w latach powojennych (lata 40./50.) komuniści dokonali bardzo sprytnej socjologicznej sztuczki. Z zacofanej i zabiedzonej prowincji przerzucono wtedy do miast rzesze prostych i niewykształconych ludzi. Brano głównie tych „nijakich”, gdyż prawdziwy chłop ziemi nie chciał opuścić. W miastach, zazwyczaj w pobliżu zakładów przemysłowych, pobudowano dla nich nowe dzielnice, a w nich bloki z wielkiej płyty, które im się zdały pałacami. Potem im umożliwiono zrobienie zaocznej matury, co oni uznali za awans społeczny. Ci właśnie ludzie, z grubsza okrzesani w hotelach robotniczych i temu podobnych ośrodkach krzewienia kultury masowej, przepoczwarzyli się z czasem w coś w rodzaju „przyzakładowych wierchuszek”. Słowem ni pies, ni wydra, albo, jak kto woli zdegenerowany twór bez rodowodu. Jednocześnie komunistyczna propaganda przypominała im bezustannie, że swój awans zawdzięczają dbającej o ich interesy władzy ludowej, co się w ich świadomości zakodowało na trwałe w formie ślepej wdzięczności dla komuny. To ci właśnie ludzie stanowili służący wiernie stalinowskiemu reżimowi pierwszy rzut zasilający szeregi PZPR, milicji i urzędu bezpieczeństwa.

W następnym pokoleniu (lata 60./70.), ich dzieci pokończyły już częściowo studia tworząc grupę „nowej inteligencji”, drastycznie odmiennej kulturowo od ideałów inteligencji „starej” wywodzącej się z czasów przedwojennych. Tu skłaniałbym się ku zastąpieniu terminu „nowa inteligencja” określeniem „klasa ludzi wykształconych w pierwszym, bądź drugim pokoleniu”. Ta grupa społeczna od inteligencji „starej” różniła się głównie tym, iż nie wyniosła z domu praktycznie żadnych głębszych wartości. I choć nieźle wykształcona zawodowo, nie miała, świadomości, bądź jej nie dopuszczała, iż jest genetycznie skażona piętnem służalczej wdzięczności wobec komunistów, którzy umożliwili ich ojcom społeczny awans. Myślę, że to ci właśnie ludzie poparli, a jeszcze żyjący nadal popierają wprowadzenie stanu wojennego traktując generała Wojciecha Jaruzelskiego jako męża stanu. I w pewnym sensie nie można ich za to winić, gdyż tak ich po prostu wychowano.

Wykop Skomentuj80
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka