192 obserwujących
2793 notki
6044k odsłony
  731   0

Dziś o 15-tej z mieszanymi uczuciami idę protestować na krakowski Rynek

Protesty przeciw "lex TVN"

W dniu dzisiejszym na krakowskim Rynku będzie miał miejsce obywatelski protest przeciw „lex TVN”, - pod hasłem „Wolne media, wolni ludzie ”.

Idę na ten protest z mieszanymi uczuciami.

Dlaczego?

Bo jak podkreśla dzisiejsza Gazeta Wyborcza, protest ten organizuje krakowski KOD, czyli de facto Platforma Obywatelska, na którą to partię, podobnie jak na PiS, - już nigdy nie zagłosuję, gdyż uważam, że jak pisałem w notce pt. „Czemu wciąż musi trwać wojna między PiS-em i Platformą ”, - vide: https://www.salon24.pl/u/salonowcy/890711,czemu-wciaz-musi-trwac-wojna-miedzy-pis-em-i-platforma , cytuję:

PiS i Platforma po prostu muszą ze sobą nieustannie wojować, gdyż ostateczna wygrana jednej z tych partii byłaby jednoznaczna z jej śmiercią polityczną, - gdyż ci definitywni zwycięzcy nie mieliby, na kogo winy zwalać i mamić ludzi, jacy źli są ci drudzy, którzy w każdej chwili mogą powrócić do władzy, - a jeszcze do tego na polską scenę polityczną mogłaby się nie daj Boże wedrzeć jakaś nowa jakość polityczna. Więc dla zmyły, żeby obywatele myśleli, iż jest praworządnie i sprawiedliwie, obie te „wojujące ze sobą” partiokracje od czasu do czasu spektakularnie wymieniają się władzą w systemie wahadłowym. Po każdej takiej zmianie warty, ciemny lud przez jakiś czas żyje w złudnym przeświadczeniu, że teraz już na zawsze będzie dobrze i uczciwie, a winni dostaną za swoje. A, gdy po jakimś czasie okazuje się, iż znowu jest jak było, zaś żadnemu przestępcy włos nie spadł z głowy, - następuje kolejna zmiana warty…”.

Dlatego na dzisiejszy protest pójdę, ani nie jako zwolennik Platformy Obywatelskiej, o czym więcej zaraz powiem, ani nie jako wróg wróg  Prawa i Sprawiedliwości, - lecz jako „emerytowany nauczyciel akademicki oraz niezależny bloger oddany prawdzie i sprawom ważnym dla naszego państwa ”, którą to frazą kończę każdą z moich notek.

Bo ja, od samego początku mojej działalności blogerskiej, bez względu na to, kto rządził byłem zawsze tylko po jednej stronie, - czyli po stronie Polski.

Dlatego za rządów Platformy Obywatelskiej napisałem ponad tysiąc, to nie pomyłka, ponad tysiąc notek bezlitośnie krytycznych wobec Donalda Tuska i jego rządu.

Wtedy blogerzy i komentatorzy sympatyzujący z PiS-em na rękach mnie nosili, błędnie zakładając, że jestem pisowcem, którym nigdy nie byłem i nie będę, bo ja jestem i zawsze będę blogerem niezależnym od jakiejkolwiek partii politycznej, a celem mojej działalności blogerskiej była i zawsze będzie publicystyczna praca u podstaw ku naprawie Rzeczpospolitej, a nie wysługiwanie się jakiejkolwiek partii politycznej.

Ale po zwycięskich wyborach 2015, kiedy PiS zrobił twarzą swych reform sądowych bezczelnego komucha Piotrowicza, a Jarosław Kaczyński tolerował skandalicznie prostackie wypowiedzi posłanki Pawłowicz o Unii Europejskiej, Jarosław Gowin w swej reformie szkolnictwa wyższego robił wszystko, żeby było tak jak było, a Zbigniew Ziobro, jeśli nie łamał, to obchodził prawo, - uznałem, że miarka się przebrała i zacząłem konsekwentnie i bezlitośnie krytykować Prawo i Sprawiedliwość, - dokładnie tak samo, jak niegdyś krytykowałem Platformę Obywatelską.

I wtedy pisowscy ortodoksi uznali mnie za zdrajcę narodowego i zaczęły się ich dywanowe naloty na mój blog. I to wcale nie było tak, że "Kawiarenka u pana Krzysztofa" sama się zmieniła w mordownię, tylko moją kawiarenkę zamienili i nadal zamieniają w karczmę, przepraszam za wyrażenie, pisowscy hunwejbini typu: @Peacemaker, @Siukum balala, @Sowiniec, @fatamorgan, @Kemir, @Lesnodosaki et consortes, @rk1 i tak dalej.

A jeśli ktoś się teraz oburzył, że użyłem słowa „hunwejbini ”, to niech w wolnej chwili przeczyta, co rzeczeni blogerzy poszczuci na mnie przez trolla piszącego po nickiem @henrykjan wypisywali o mnie w patogennie nienawistnych komentarzach.

Dlatego jeszcze raz zaznaczam, że na dzisiejszy protest na krakowskim Rynku idę z bólem serca mając świadomość, że ten protest organizują: KOD i Platforma, których nie popieram i nigdy nie poprę. A na domiar złego na trybunie honorowej tego protestu być może będzie obecny troll piszący na Salonie24 po nickiem @henrykjan, a może nawet przemówi, jak to już kiedyś uczynił, vide: https://www.youtube.com/watch?v=YuuDNIDb7dA  (fragment od 10’35’’ do 13’55’'), kiedy zagłuszany przez młodzieżówkę PiS wraz z Janem Hartmanem wystąpił również na krakowskim Rynku w styczniu 2017 na proteście studenckim przeciw łamaniu konstytucji przez PiS, - vide: https://m.salon24.pl/41243d67bfbd11245d135fd338792366,860,0,0,0.jpg  .

Na dzisiejszy protest pójdę także nie jako wróg PiS-u, tylko jako Polak niedający zgody na zamach Jarosława Kaczyńskiego na wolność mediów.

Bo urodziłem się pod sam koniec wojny i przeżyłem wszystkie rządy poczynając of Bolesława Bieruta. Ale ani Józef Cyrankiewicz, ani Mieczysław Moczar, ani Mieczysław Rakowski, ani nawet generał Wojciech Jaruzelski nie upokorzyli mnie tak, - jak upokorzył mnie Jarosław Kaczyński w dniu 17 grudnia br. Bo na komunistów mówiło się „ONI”, - natomiast w zeszły piątek Jarosław Kaczyński okrzyknięty ojcem duchowym Polaków, podobnie jak niegdyś generał Jaruzelski, - z patogenną perfidią wytoczył narodowi wojnę tuż przed Bożym Narodzeniem, czytaj więcej: https://www.facebook.com/photo?fbid=5064712666880964&set=a.608649822487293 . Dlatego, ciężko poraniony tym, co PiS Polakom zafundował w sprawie „lex TVN” powiem, że w tym czarnym dla Polski dniu, - Jarosław Kaczyński stanął tam, gdzie w grudniu 81 stało ZOMO.

Lubię to! Skomentuj26 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo