Dedykowane emerytom, którzy wciąż jeszcze wierzą w fantasmagoryczne obiecanki cacanki bajarza nad bajarzami, którego kumaci obywatele przezwali: "Pinokio".
Ilustracja muzyczna - vide: https://www.youtube.com/watch?v=0RoESGVCMzk
Ilustracja audiowizualna: https://www.youtube.com/watch?v=pV4tx00uTvs
A teraz do rzeczy.
Przedwczoraj napisałem żartobliwą notkę pt. „Przeczytaj, a od razu poczujesz się lepiej ”, vide: https://www.salon24.pl/u/salonowcy/1223235,przeczytaj-a-od-razu-poczujesz-sie-lepiej traktującą o tym, że nawet osierocone psiaki żyjące w schroniskach, od czasu do czasu, - mogą mieć chwile radości, - patrz zdjęcie tytułowe.
Pytacie Państwo dlaczego uznałem, że jednak warto było napisać tę notkę?
Otóż, było warto choćby z tej przyczyny, że bloger piszący pod nickiem @skamander dodał do tej z pozoru mało znaczącej notki nad wyraz interesujący i skłaniający ku głębszej refleksji komentarz, który zacytuję Państwu teraz w całości:
„@skamander [26 kwietnia 2022, 11:01]
Mondo cane – pieskie życie, to określenie czegoś smutnego, dotyczącego życia ludzi, którzy cierpią i to z różnych powodów.
Mogą też cierpieć z powodu nierówności społecznych i na dodatek ciągłemu wmawianiu im, że świat jest piękny, a ich życie coraz bardziej wspaniałe.
Coś takiego doprowadza wprost do szału pewne grupy ludzi, którzy z zazdrością patrzą na to, jak garstka innych ludzi żyje jak pączki w maśle.
Za PRL-u tylko niektórzy korzystali, i to po cichu, z tzw. sklepów za żółtymi firankami, by dzisiaj jawnie brać i to dużo większe bonusy tylko z tego powodu, że należą do grupy trzymającej władzę. Rządzący chwalą się ochłapami rzuconymi w kierunku najuboższych emerytów i rencistów, którym nawet 100 zł dodatkowo miesięcznie to duża pomoc, gdy sobie rządzący podwyższyli wynagrodzenia liczone w tysiącach złotych miesięcznie. Pan Glapiński otrzymał około miliona złotych za rok pracy, którą wielu ekonomistów krytykuje, ale to nie przeszkodziło, by ten pan otrzymał 600 tys. premii.
To w jakim kraju my żyjemy?
W spółkach Skarbu Państwa wynagrodzenie miesięczne może grubo przekraczać roczny dochód przeciętnie zarabiającego Polaka i to ma być sprawiedliwe?
W niektórych miastach wstrzymano kolejki do mieszkań komunalnych, bo teraz najważniejsze jest danie mieszkań uchodźcom z Ukrainy. Ale przecież Polki i Polacy też chyba w naszym Kraju coś znaczą i im też należą się mieszkania, by w końcu opuścili zagrzybione nory bez kanalizacji i jakichkolwiek wygód. Nie mam nic przeciwko uchodźcom z Ukrainy, ale jeśli Państwo może sobie pozwolić na wydanie dziesiątek miliardów na uchodźców, to dlaczego z taką determinacją nie pomagało naszym najbiedniejszym obywatelom, którzy musieli EMIGROWAĆ z Polski? Nikt nie starał się, by pieskie życie nie uderzało w ogromną część naszego społeczeństwa. Jeśli dowiaduję się, że około 80% Polek i Polaków nie ma faktycznie zdolności kredytowej, to jak można takim ludziom nie pomóc?
Ale w naszym Kraju tylko polityka się liczy (i utrzymanie się przy władzy na zasadzie po nas choćby potop, - przypis autora notki) i obietnice związane z wyborami zastępują zwykłą, ludzką empatię i zrozumienie innych, którzy zwyczajnie tylko egzystują. Czy nie jest to czynnik kryminogenny i czy o tym nie wiedzą rządzący?
To pytanie chyba należy do retorycznych…”, koniec cytatu.
W nadziei, na ożywioną i merytoryczną dyskusję Gości mojego blogu, - pozdrawiam Państwa jak zawsze ciepło i serdecznie,
Krzysztof Pasierbiewicz (em. nauczyciel akademicki oraz niezależny bloger oddany prawdzie i sprawom ważnym dla naszego państwa)



Komentarze
Pokaż komentarze (42)