163 obserwujących
1705 notek
3695k odsłon
2731 odsłon

Rządzenie państwem to nie harcerstwo, ani kółko różańcowe!

Wykop Skomentuj187

Mimo wciąż siłą bezwładności wysokich sondaży źle się dzieje w państwie Jarosława!
 
Zaczęło się od draki z Trybunałem Konstytucyjnym, ale doskonale rozumiem, że PIS nie miał innego wyjścia, jak zrobić krok wyprzedzający i udaremnić zamach na nową władzę „Międzynarodowej Mafii Opiniotwórczych Instytucji Prawnych” z krajową siedzibą w TK, mózgami na UJ oraz UW i kwaterą główną w Wenecji.
 
Ale potem już było tylko gorzej, że tylko wspomnę bezsensowną drakę z Powstańcami Warszawskimi, a ostatnio aferę z Misiewiczem et consortes, odpryski afer wokół Hoffmana, problemy z finansami państwowymi, rozbuchany nepotyzm kolesi, lawinę przekrętów w spółkach skarbu państwa, kłopoty z polityką zagraniczną i przepchnięty wczoraj w Sejmie projekt uchwały o bezdyskusyjnym zakazie aborcji, mimo, że sam prezes Kaczyński apelował z mównicy sejmowej do swoich ludzi by się przed oddaniem głosu głęboko zastanowili. Do tego trzeba jeszcze dodać ciągłe zmiany koncepcji w temacie, co się wydarzyło pod Smoleńskiem i tak dalej.
 
O tym, że nie jest dobrze świadczy trwające właśnie nie bez przyczyny zwołane wyjazdowe spotkanie prominentnych działaczy PIS-u w Jachrance, a pani premier Szydło właśnie zapowiedziała zmiany w rządzie nie tylko personalne, ale także systemowe. I tylko nie mówcie, że jątrzę i defetyzm sieję, bo dzisiejszą notkę piszę z autentyczną troską o kondycję zapowiadanego przez PIS uczciwego państwa.   
 
Stali czytelnicy mojego blogu wiedzą, że wspieram Prawo i Sprawiedliwość, lecz nie, jako bezkrytycznie zaślepiony miłośnik partii Jarosława Kaczyńskiego, do której dalibóg nie należę, lecz jako bloger, albo jak ktoś woli publicysta społecznościowy widzący w PIS-ie jedyną, jak dotąd siłę polityczną, która może uchronić Polskę przed pandemią pozbawionych czci, wiary i sumienia lewackich bandziorów o post-komuszym rodowodzie.
 
Do tej pory siedziałem cicho, gdyż nie chciałem zwycięskiej władzy szkodzić.
 
Ale miarka się przebrała, bo starozakonni rycerze Jarosława Kaczyńskiego nieprzystojnie przeginają tkwiąc w jakże złudnym przeświadczeniu, że niewidzialna ręka przewagi sejmowej załatwi za nich wszystko, więc starym zwyczajem mogą już nic nie robić, bądź prawie. 
 
Oczywiście w jednej notce nie można napisać wszystkiego, więc dziś skupię się tylko na wizerunku partii rządzącej i polityce informacyjnej rządu, którą można zdefiniować frazą: „im lud mniej wie i rozumie, tym lepiej dla nas”.
 
Zacznę od tego, że władza na każdym szczeblu, od centralnego do lokalnego, nie powinna w żadnym razie działać wyłącznie na własny rachunek, bez porozumienia z podmiotami, których bezpośrednio dotyczą podejmowane przez nią decyzje. Konsultacje z obywatelami oraz odpowiednie działania o charakterze informacyjnym są podstawą dobrych relacji pomiędzy wyborcami a rządzącymi. A co robi PIS? Niestety Polacy nie są na bieżąco powiadamiani, co rząd aktualnie zrobił oraz, co zamierza dalej robić. Regularnych konferencji prasowych brak, a pani premier Szydło po przyznaję imponującym zrywie w kampanii wyborczej powróciła niestety do dawnej maniery wiecznie sennej mimozy o zdolnościach anestezjologicznych, jakich mógłby jej pozazdrościć nawet światowej sławy hipnotyzer Anatolij Kaszpirowski. 
 
A ja się pytam, dlaczego pani Premier nie zwołuje przynajmniej, co drugi dzień konferencji prasowych? Dlaczego PIS od rana do nocy nie wylicza w mediach publicznych swoich dotychczasowych osiągnięć, a miast tego wdaje się z dziuniami pana Petru Petru i szubrawcami od Schetyny w zawstydzające pyskówki u Moniki Olejnik? A więc, dlaczego? Ano, dlatego, iż większość jajogłowych hamulcowych zgredów, którymi Jarosław Kaczyński z niezrozumiałych dla mnie powodów poobsadzał najważniejsze funkcje w państwie tkwi w nieodpowiedzialnym przekonaniu, że PIS ma już pozamiatane i opozycja może im skoczyć na pedał.
 
A przecież już w roku 2011 pisałem, że Prawo i Sprawiedliwość, choć winno szanować własną tożsamość, to w żadnym razie nie powinni się zasklepiać w kręgu „samych swoich”. Bo ograniczanie się wyłącznie do działań w sferze własnej opcji politycznej wyjaławia zdolność racjonalnego postrzegania rzeczywistości i zabija polityczną czujność. A jeśli się chce być poważnym partnerem w dyskursie politycznym musi się na bieżąco śledzić poczynania politycznych wrogów. Zaś ostentacyjne strojenie fochów i wyizolowywanie się z kontaktów ze społeczeństwem o odmiennych poglądach skutkuje oddaniem konkurentom politycznym pola, co w efekcie prowadzi do tego, iż „radykalni pisowcy” są uważani za zapatrzoną w siebie mniejszość i egzotyczne towarzystwo wzajemnego zachwytu nad samymi sobą. A już kompletnie nie mogę zrozumieć, dlaczego PIS nie chce skorzystać z pomocy fachowców, którzy by ich odpowiednio przeszkolili. Bo obecna polityka to bezpardonowa walka, w której liczy się każde potknięcie. I naiwne są chełpliwe wypowiedzi prominentów PIS, że sobie ze wszystkim poradzą sami i nie potrzebują obcych.. Dlatego trzeba wygrzebać fundusze i zatrudnić politycznych zawodowców, a nie amatorów z tytułami profesora, jak profesor Piotr Gliński, który jeśli nie już, to za chwilę rozłoży na łopatki polską kulturę. A zaręczam, że takie inwestycje zwróciłyby się ze sporą nawiązką, wszakże pod warunkiem, że pisowscy „inwestorzy” będą mieli dość wyobraźni by takie posunięcia wdrożyć – vide: http://salonowcy.salon24.pl/483007,dziesiec-grzechow-partii-jaroslawa-ka....
 
Dlatego uważam, że pani premier Szydło, choć była wspaniała w walce o władzę i jej ówczesne zasługi są bezcenne, to w kwestii rządzenia państwem nie do końca się sprawdza, bo jak życie pokazuje, rozbrykanych ostatnimi czasy działaczy Prawa i Sprawiedliwości trzeba krócej przy pysku za uzdę trzymać, a do pełnienia takiej roli pani Premier jest zbyt delikatna i wrażliwa. No i co tu dużo mówić, z największym szacunkiem dla pani Premier nie jest to format wizjonerskiego męża stanu.
 
Słowem czas zacząć bić w tarabany, bo partia pana Jarosława zaczyna powoli odlatywać. Przepraszam za mocne słowa, ale krew mnie zalewa, jak patrzę na to, co ostatnio wyprawia Prawo i Sprawiedliwość.
 
Druga sprawa to wizerunek partii Jarosława Kaczyńskiego, szczególnie w oczach młodych Polek i Polaków. Od zawsze pochwalałem to, jakim wartościom PIS hołduje. Te wartości to trzy słowa BÓG HONOR OJCZYZNA. I to jest kwestia bezsporna, bo już dawno by nie było narodu polskiego, gdyby nie nasza tradycja zakorzeniona w wielowiekowym dziedzictwie kulturowym wspartym na wartościach chrześcijańsko narodowych. Ale czas upływa, ludzie się zmieniają i to święte dla Polaków hasło musi być obecnie rozumiane w formule kompatybilnej z dzisiejszymi realiami i trendami akceptowanymi przez ludzi młodych, bo, choć przykro mi to mówić uważam, że starzy pisowcy kompletnie nie czują tego, co nowe. Dlatego wielokrotnie pisałem, że Prawo i Sprawiedliwość winno niezwłocznie zmodyfikować pojęcie „patriotyzmu”. A mówiąc konkretnie, winno zacząć patriotyzm traktować, nie jak dotąd, wyłącznie w kategoriach walki zbrojnej w obronie ukochanej ojczyzny, lecz także, a może nawet głównie, w kategoriach obrony suwerenności ekonomicznej naszego państwa. Chodzi mi o zmodernizowany patriotyzm, który musi być kompatybilny z polityką finansową Europy i Świata. Skoro przystąpiliśmy do Unii Europejskiej musimy spełnić ten wymóg. Krótko mówiąc Prawo i Sprawiedliwość nie może być nadal postrzegane, jako partia niereformowalnych jajogłowych, którzy, jak słusznie mówi Paweł Kukiz znają się wyłącznie na rozgrywkach partyjniackich. No i jeszcze jedna ważna sprawa. PIS musi zmienić kody komunikowania się z młodym pokoleniem, które porozumiewa się w języku dla pisowskich zgredów niezrozumiałym. Bo młodzi chcą, żeby było krótko, zwięźle, na temat, dosadnie, a przekaz był zgodny z formami komunikacji, jakie oni preferują. Bez trucia, marudzenia, biadolenia i obsesyjnego popadania w tony przesadnie martyrologiczne, co młodzi Polacy odbierają, jako słabość. Ma być szybko, migawkowo, bez anachronicznego jojczenia.

Zobacz galerię zdjęć:

Wykop Skomentuj187
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale