160 obserwujących
1663 notki
3565k odsłon
2872 odsłony

Prezes brzydko się bawi. Rzecz o dialektyce bólu i odwetu

Wykop Skomentuj172

UWAGA! Na wstępie pragnę złożyć istotne dla czytelnika niniejszej notki oświadczenie, że jestem wierzącym katolikiem wychowanym w domu o patriotycznych tradycjach chrześcijańsko-narodowych i ojcem rodziny, która jest dla mnie nadrzędną wartością.

Ilustracja muzyczna: https://www.youtube.com/watch?v=FWZNF4F1r7Y 

Portal internetowy „Dziennik Gazeta Prawna” – vide: https://wiadomosci.dziennik.pl/polityka/artykuly/593174,kaczynski-pis-polityka-lgbt-konwencja-rodzina-dzieci-trzaskowski-geje.html informuje:

Pod płaszczykiem obrony dzieci i rodziny, Kaczyński dał sygnał do ataku na osoby LGBT+, podobnie jak w poprzednich latach, gdy za cel obierano uchodźców" - to jeden z komentarzy po ostatnim wystąpienie prezesa PiS. Zawrzało też w sieci i na wizji. Podczas konwencji PiS w Jasionce pod Rzeszowem prezes partii Jarosław Kaczyński podkreślał, jak ważna jest rodzina. - Ale jeśli stawiamy na rodzinę, to musimy zwrócić uwagę na to, że mamy tutaj także wielki kłopot, wielką trudność, wielkie zagrożenie, którym jest atak na rodzinę i to atak przeprowadzony w sposób najgorszy z możliwych, bo jest to w istocie atak na dzieci - mówił. Kaczyński oceniał, że w niektórych miejscach w Polsce ma być zastosowana, a w niektórych miejscach już właściwie jest stosowana "pewna specyficzna socjotechnika". - Trudno to nazwać wychowaniem; to nie jest wychowanie, to jest właśnie socjotechnika, mająca zmienić człowieka. Co jest w jej centrum? Otóż w jej centrum jest bardzo wczesna seksualizacja dzieci. To jest nie do uwierzenia; ja sam póki nie przeczytałem, nie mogłem w to uwierzyć, ale to ma się zacząć w okresie 0-4, czyli od urodzenia do czwartego roku życia - podkreślił prezes PiS. Nawiązał w ten sposób do faktu, że w połowie lutego prezydent stolicy Rafał Trzaskowski podpisał dokument "Warszawska polityka miejska na rzecz społeczności LGBT+" – tzw. deklarację LGBT+. Dokument zakłada działania w takich obszarach, jak: bezpieczeństwo, edukacja, kultura i sport, administracja, a także praca. W dziedzinie edukacji w deklaracji zapowiedziano m.in. wprowadzenia edukacji antydyskryminacyjnej i seksualnej w każdej szkole, uwzględniającej kwestie tożsamości psychoseksualnej i identyfikacji płciowej, zgodnej ze standardami i wytycznymi Światowej Organizacji Zdrowia (WHO)…

Ja również zareagowałem na te słowa pana Prezesa i przedwczoraj opublikowałem notkę pt. „Fejk argumentem pisowskich tępicieli deklaracji LGBT ” – vide: https://www.salon24.pl/u/salonowcy/941265,fejk-argumentem-pisowskich-tepicieli-deklaracji-lgbt , w której między innymi napisałem, iż najprawdopodobniej twierdzenie o zbyt wczesnej seksualizacji dzieci zostało oparte na krążącym w mediach „fejku” o rzekomym przyzwoleniu deklaracji LGBT na masturbację dzieci w wieku 0 - 4. Napisałem też, że przewertowałem część rzeczonej deklaracji poświęconą edukacji dzieci i osobiście nic złego nie widzę w tym, co tam napisane o możliwie najwcześniejszym edukowaniu dzieci o konieczności używania prezerwatyw, a wręcz odwrotnie uważam, że tego rodzaju edukacja jest jak najbardziej wskazana, a nawet konieczna dla bezpieczeństwa zdrowotnego naszych pociech.

Notka ta uruchomiła lawinę niezwyczajnie licznych komentarzy, których liczba doszła do szóstej setki i nadal rośnie. Ale w tym przypadku nie liczba komentarzy jest ważna, lecz przebijająca z nich niekontrolowana i płynąca z krańcowo złych emocji, nie zawaham się powiedzieć, - patogennie zwierzęca nienawiść do intruza, który się ośmielił sprzeniewierzyć tym razem prawicowej poprawności politycznej i sprostować fejk odnośnie rzekomo tragicznych konsekwencji deklaracji LGBT dla polskich dzieci. Powiem więcej. Wielu stałym komentatorom mojego blogu, których miałem do tej pory za ludzi rzeczowych i kulturalnych puściły wszelkie emocjonalne hamulce, co odsłoniło drzemiące w nich najniższe instynkty, o czym do tej pory nie miałem pojęcia.

Przeczytajcie Państwo konieczne te komentarze, a przekonacie się, że nic, a nic nie przesadzam. Bowiem podług ich Autorów skandalicznie zuchwały autor zdradzieckiej notki został zmieszany z błotem, opluty, upodlony, poniżony i zwymyślany w słowach, których nie przytoczę, bo się wstydzę. Ale pal sześć insynuacje, przekleństwa, wyzwiska i zniewagi. Najgorsze w tych komentarzach jest to, że ociekają trudną do opisania, ordynarnie plugawą i wynaturzoną nienawiścią wzbierającą momentami do takich rozmiarów, iż można odnieść wrażenie, że ci obłąkani niepohamowaną agresją osobnicy, gdyby tylko mieli ku temu okazję posunęliby się nawet do linczu. Powiem jeszcze więcej. Zawstydzająca zaściankowo pretensjonalna głupota tych komentarzy niemieszcząca się w granicach podstawowych standardów dzisiejszej cywilizacji europejskiej,  - a także charakteryzująca się brakiem choćby elementarnej tolerancji bezkompromisowo fanatyczna wrogość tych nienawistników do wszystkich inaczej niż oni myślących to świadectwo, że poziom świadomości seksualnej bogoojczyźnianych Polaków jest po stokroć niższy niż w niejednym z krajów Trzeciego Świata. I nie pozostaje nic innego jak zakrzyknąć: Ludzie! Rany Boskie! Gdzie my żyjemy?! Bo poziom tych komentarzy po prostu poraża. Pocieszam się tylko, że ich Autorami są ludzie w wieku przez grzeczność powiem 60 Plus, - zaś młodzi Internauci kompletnie zignorowali tę, jak przypuszczam śmieszną dla nich dyskusję „leśnych dziadków”.

Kończąc notkę powiem, że widzę dwa możliwe powody postraszenia Polaków przez Jarosława Kaczyńskiego deklaracją LGBT+, - co moim zdaniem może się nawet jakąś uliczną draką skończyć.

Bo, albo Jarosław Kaczyński nie doczytał, co naprawdę głosi deklaracja LGBT w zakresie edukacji małych dzieci, - i działając w najlepszej wierze nie do końca zdawał sobie sprawę z tego, jak niskie instynkty wyzwoli w ludziach swoją wypowiedzią. Albo w rozpoczynającej się właśnie wyborczej walce na śmierć i życie pan Prezes z premedytacją postanowił zagrać na instrumencie dialektyki bólu i odwetu licząc na to, że bolesny strach o bezpieczeństwo polskich dzieci spowodowany jego wrzutką o szatańskim LGBT wzbudzi w Polakach chęć zemsty przy urnach wyborczych na usiłujących ich dzieci okaleczyć „degeneratach i zboczeńcach”. A, że Kaczyński to wybitnie przebiegły i bezwzględny egzekutor, - bardziej prawdopodobną zdaje się być ta druga opcja. 

Wszakże Jarosław Kaczyński zapomniał, że o wyniku tegorocznych wyborów zdecydują głosy ludzi młodych i bardzo młodych, którzy niekoniecznie dadzą się nabrać na takie numery i w lokalach wyborczych mogą panu Prezesowi pokazać „gest Kozakiewicza”. O ile wcześniej nie wyjdą na ulicę, - jak to zrobiła polska młodzież w styczniu roku 2012, kiedy w proteście przeciw ACTA rzucili Tuska na kolana, gdy chciał się na Internet zamachnąć. 

Słowem pan Prezes bawi się zapałkami, a to już naprawdę nie przelewki!

Krzysztof Pasierbiewicz (em. nauczyciel akademicki, niezawisły bloger oddany prawdzie i sprawom ważnym dla polskiego państwa)

Post Scriptum

Zadziwiająco mała ilość komentarzy to światełko w tunelu, że być może dla w gorącej wodzie kąpanych nareszcie nadeszła chwila refleksji. Więc puszczając w niepamięć to, co złe pozdrawiam wszystkich serdecznie.

Wykop Skomentuj172
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka