164 obserwujących
1856 notek
4461k odsłon
2115 odsłon

Panie Prezydencie! Sorry! Ale nie dam się po raz drugi zrobić w konia!

Wykop Skomentuj109

Portal internetowy OKO.press – vide: https://oko.press/duda-probuje-przestac-byc-duda/  pisze między innymi:

Duda próbuje przestać być Dudą. Tolerancyjny, budujący zgodę ponad politycznymi podziałami, rozumiejący ludzi i doceniający pluralizm polityczny - Andrzej Duda na progu kampanii wyborczej ubiera się w szaty arbitra "zgody narodowej". Przed posądzeniem o przemalowanie się na liberała ma Dudę chronić Jan Paweł II. A także odwołania do chrześcijaństwa i suwerennego narodu. (…)   W sejmowym „znaku pokoju”. Duda wyciąga rękę do opozycji i Kwaśniewskiego. To był kulminacyjny moment. Scena, która zapewne nie raz zostanie wykorzystana przez sztabowców Dudy w kampanijnych spotach. Niczym ksiądz, który wzywa „przekażcie sobie znak pokoju”, prezydent zaapelował do parlamentarzystów, by podali sobie ręce. I swoje własne słowa wprowadził w czyn: zszedł z mównicy i podszedł do ław poselskich. Ale nie po stronie rządowej – nie do Jarosława Kaczyńskiego – tylko do opozycji. Jako pierwszemu Duda podał rękę Włodzimierzowi Czarzastemu z SLD, który kilka godzin później został wicemarszałkiem Sejmu. (…) Duda próbował zbudować z obecnymi na sali wspólnotę doświadczeń: też był posłem (2011-2014). Trudno powiedzieć, dlaczego przy tej okazji sporo czasu poświęcił tym, którzy nie dostali się do Sejmu. Nie wymienił ich z nazwiska, ale są wśród nich m.in. Stanisław Piotrowicz, Bernadetta Krynicka i Anna Sobecka. (…) Za to całemu jego przemówieniu patronowali wymienieni wprost: Jan Paweł II, Tadeusz Mazowiecki i Lech Kaczyński. Papież – uznawany za najbardziej podzielany przez Polki i Polaków autorytet – oraz dwóch polityków z dwóch różnych obozów. Słowa Jana Pawła II i Mazowieckiego były jedynymi cytatami, które padły w sejmowym orędziu prezydenta…

Mój komentarz:

W listopadzie 2015 pisałem na Salonie24, że Polsce potrzebne jest jak powietrze pojednanie narodowe. Ale pisałem także, iż uważam, że Polaków może ze sobą pojednać wyłącznie młody prezydent Duda, który pomagając PIS-owi w kampanii parlamentarnej spłacił dług wdzięczności wobec Jarosława Kaczyńskiego za wystawienie jego kandydatury w wyborach prezydenckich, - i moim zdaniem po wygranej PIS-u, pan prezydent Duda powinien się od partii Jarosława Kaczyńskiego formalnie odpępowić, podobnie jak niegdyś się zdystansował od Unii Wolności..., - i publicznie zadeklarować, że czyni to w imię tego, iż rzeczywiście, a nie tak, jak prezydent Komorowski, chce być prezydentem wszystkich Polaków. Pisałem także, iż w realizacji tego wielkiego wyzwania paradoksalnie prezydentowi Dudzie może pomóc fakt, że karierę polityczną zaczynał w partii premiera Mazowieckiego, co mu kiedyś wytknąłem na blogu, lecz jednak po głębszym przemyśleniu sprawy doszedłem do wniosku, że ten niegdysiejszy romans z Unią Wolności może panu Prezydentowi pomóc w odzyskaniu sympatii elektoratu centrowego, - więcej czytaj: https://www.salon24.pl/u/salonowcy/679567,nie-myslalem-ze-dozyje-polski-moich-marzen .

I co było dalej?

PiS rozpoczął reformę sądowniczą, która była bardzo ostro krytykowana przez opozycję, ale ja, pełen wiary w praworządność i sprawiedliwość prezydenta Dudy, stanąłem w jego obronie pisząc grudniu 2015 notkę pt. „Różowy matecznik” – vide: https://www.salon24.pl/u/salonowcy/683996,rozowy-matecznik , gdzie pisałem między innymi, cytuję:

Rada Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego wystosowała uchwałę, w której apeluje do prezydenta Andrzeja Dudy o uszanowanie prawa i wolności obywatelskich. "Apelujemy o niezwłoczne podjęcie działań, które nie dopuszczą do trwałego zachwiania równowagi pomiędzy władzą sądowniczą a władzami ustawodawczą i wykonawczą"- piszą prawnicy. Więc myślę, że najwyższa pora bym wziął to na dekę i jako emerytowany nauczyciel akademicki z blisko czterdziestoletnim stażem napisał, czym był niegdyś, a co sobą reprezentuje obecnie Uniwersytet Jagielloński w Krakowie. Że w okresie III RP na uniwersytecie Jagiellońskim wykształtowały się dwie struktury zarządzania uczelnią. Pierwszą jest niemająca nic do gadania struktura formalna, czyli oficjalne władze uczelniane, które de facto zajmują się administrowaniem uniwersytetem, zaś druga to struktura nieformalna, czyli dzierżąca faktycznie władzę i od 25 lat narzucająca lewackie normy moralno etyczne i ideologiczne trendy klika jajogłowych świętych krów akademickich w znakomitej większości o pezetpeerowskim rodowodzie, jak nie gorzej, której jak dotąd nikt się podskoczyć nie odważył, gdyż tym światopoglądowym hochsztaplerom udało się wprowadzić na uczelni system feudalnego porządku strachu i szantażu. Co to za grupa? To właśnie ci wszyscy, którzy w ostatnich dniach z taką furią zaatakowali prezydenta Andrzeja Dudę. Ale żeby broń Boże nie oskarżać całego Uniwersytetu Jagiellońskiego, na którym prócz rzeczonych przefarbowanych z czerwonych na różowych doktrynerów pracuje gros akademików kryształowych i oddanych w równym stopniu nauce, co polskiej sprawie wyjaśniam, że wyrosły z salonowego pnia UD – UW - PO „różowy matecznik” fundamentalistów post-okrągłostołowych mieści się głównie na Wydziale Prawa Jagiellońskiej Wszechnicy. Więc w tym kontekście nikt chyba nie ma wątpliwości skąd się bierze to coraz głośniejsze wycie post-komuszych aparatczyków z Wydziału Prawa UJ. Bo my tu sobie gadu gadu, a w zaciszu swoich gabinetów prawnicy UJ bynajmniej nie o dupie Marynie dyskutują i radziłbym, żeby nowa władza - oczywiście w imię prawa i reguł demokratycznych – przestała się z tymi politycznymi terrorystami patyczkować…”.

Wykop Skomentuj109
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka