175 obserwujących
1857 notek
2947k odsłon
2765 odsłon

Żegnamy Panie Adamie. Szacunek

Wykop Skomentuj116

image

Smutna wiadomość i żal wielki. W wieku sędziwym, bo 96 lat zmarł Adam Słodowy. Kim był Adam Słodowy chłopakom w naszym wieku tłumaczyć nie trzeba. Nauczyciel, Mistrz, Mentor i Najwyższy Techniczny Autorytet. Jeśli coś było robione niezgodnie z tym co pokazywał Adam Słodowy - było robione źle. Człowiek z najwyższej przedwojennej półki. Dziś powiedzielibyśmy osobowość telewizyjna.

image

Wielka klasa, wielka kultura osobista, ciepły serdeczny głos, niesłychana cierpliwość w tłumaczeniu gamoniom jak działa technika, jak połączyć  porządnie dwie deski, żeby nie było po sowiecku. Szacunek dla kultury technicznej. Do dziś brzmi w mojej  głowie sygnał programu " Zrób to sam " Miałem wiekszość jego broszur " Zrób to sam "

image

Sporo z tego co wiem i umiem, zamiłowanie do majsterkowania, zawdzięczam Jemu. Najpoważniejszym projektem realizowanym pod Jego " okiem " według planów z książeczki " Zrób to sam " był Go - kart napędzany prądnicą z samochodu Warszawa. Prosta konstrukcja niewymagająca dostępu do spawarki. Rama skręcana z teowników z dwoma usztywniającymi zastrzałami. Prosty układ kierowniczy, który udało mi się zrobić z elementów mechanizmu podnoszącego wieko tapczanu. Poszedłem nawet dalej niż Mistrz, bo wykoncypowałem, że dołożenie drugiej prądnicy napędzanej przez jadący już Go - kart zapewni ładowanie akumulatora... i tak w kółko. Zwierzyłem się z tego genialnego pomysłu inżynierowi - elektrykowi, który akurat przebywał u nas w gościnie. Nie powiem, że mnie wyśmiał - widać też był ze stajni Słodowego - powiedział jedynie, że to co chcę stworzyć nazywa się perpetuum mobile i zbudowanie tego nikomu jeszcze się nie udało.

- Energia ci się nie zbilansuje - powiedział - wyeliminuj wszystkie opory, łącznie z oporem powietrza, oporem obracających się prądnic, oporem przepływającego w przewodach prądu, to może ci się uda.

Nie udało się, gdyby się udało byłbym dziś miliarderem i dla kaprysu móglbym zatrudnić na portierni  w mojej firmie Elona Muska. To, że się nie udało nie ma jednak znaczenia, ważne że człowiek wierzy w idee i coś robi. Leżenie pod drzewem też bywa inspirujące, ale wierszami człowieka nie nakarmisz. To, że coś robiłem było zasługą Pana Adama. Pan Adam był nie do zastąpienia. Próbował kontynuować jego misję red. Roman Waliłko, niestety to już nie było to. Redaktor Roman Waliłko nie wymawiał " r " - a ja jestem ortodoksą polszczyzny - więc kiedy Roman Waliłko powiedział

- Tejaz śjubokjętem wkjęcimy tę śjubkę - to mnie bawiło i nici było z całej powagi techniki. To nie była nawet namiastka Pana Adama. Choć nie powiem, trzytomową encyklopedię majsterkowicza pod jego redakcją, kupiłem. W owym czasie był straszliwy głód tego typu literatury, więc te trzy tomy były sprzedawane na subskrypcje. W moim mieście zapisy przyjmowano w siedzibie  NOT i kiedy gruchnęła wieść, że " ABC majsterkowania " już przywieźli to zaczął się na siedzibę NOT - u szturm. Kto to dziś zrozumie ? Wiem jedno, to za sprawą Pana Adama całe życie majsterkowałem. Dziś już nie majsterkuję, bo dziś świat stoi na głowie. Dla przykładu : w ubiegłym roku robiłem szafę na drzwi suwane. Pierwsza rzecz, oczywiście kosztorys. Dwie płyty MDF, na drzwi, dwie prowadnice, wózki, okucia maskujące ranty plus dodatki - koszt 315 funtów. Gotowe, okute drzwi, szt. 2 o wymiarach 80x250, takie jak potrzebowałem to w sklepie DIY koszt 250 funtów. Panie Adamie dziś majsterkować i mieć radość z majsterkowania się po prostu nie da.

Panie Adamie, wiem że w tej chwili uczy Pan Świętego Piotra jak dorabiać klucze. Jego roztargnienie, ciągłe gubienie kluczy, bałaganiarstwo jest pośród żywych wręcz legendarne. A propos... dorabiania kluczy też mnie Pan nauczył. Ileż to ja dorobiłem kluczy ? tyle dorobionych kluczy Yeti, Yale, wytrychów i ani jednego wyroku. Bo ja byłem u Pana praktykantem, a Pan złego nie nauczał.

Jak to leciało Panie Adamie ?

- Surówkę wkładamy razem z oryginalnym kluczem w imadełko modelarskie -  do nabycia w Składnicy Harcerskiej i iglakami robimy wcięcia zgodnie z oryginałem.

To było to ? Pan Adam na wszystkie bolączki tamtych czasów, na niedobory, na techniczne ubóstwo PRL miał jedno remedium - Składnicę Harcerską.

-Takie małe śrubki dostaniecie na dziale modelarskim w Składnicy Harcerskiej

-Takie kolorowe żaróweczki dostaniecie w Składnicy Harcerskiej

- Taki dzwonek kupicie w Składnicy Harcerskiej

... a jak nie było takiego dzwonka w Składnicy Harcerskiej to Pan Adam brał szpulkę nawijał cewkę, z paska blachy i śrubki robił gong, całość montował na deseczce z górną częścią dzwonka rowerowego i całość musiała działać. Bo u Pana Adama wszystko było z najwyższej półki i wszystko musiało działać, i wiatraczki na wiatr i wiatraczki na lampce nocnej, napędzane ogrzanym powietrzem, i samoloty napędzane gumą z majtek. Wszystko, wszystko, bo to był Pan Adam Słodowy. Mistrz.

Wykop Skomentuj116
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura