185 obserwujących
1973 notki
3272k odsłony
3072 odsłony

Oberża w świątyni

Wykop Skomentuj53

image

Każdy pielgrzymujący na Maltę z pobudek i w celu zbliżonym do mojego, pierwsze kroki skieruje do konkatedry pod wezwaniem św. Jana Chrzciciela w Valetcie, najważniejszego kościoła na Malcie. Choć zgodnie z dekretem papieskim z 1816 roku, katedra i siedziba arcybiskupa Malty znajduje się w Mdinie, pierwszej stolicy Malty. Przy okazji jest to chyba najmniejsza siedziba arcybiskupstwa, bowiem w Mdinie mieszka coś ok 300 osób. Jednak nie zawsze tak było. Podczas słynnego oblężenia, w Mdinie kwaterowała setka jeźdźców Anastagiego, która w najważniejszym momencie, pozorując desant z Sycylii uratowała Birgu i Sengleę, siejąc popłoch wśród muzułmanów, co doprowadziło do przerwania ostatecznego szturmu. Obrońcy wyspy przekonali się, że nigdy nie należy spieszyć się z odśpiewaniem Te Deum, bo to co wydaje się być ostatecznym końcem, może prowadzić do zwycięstwa. Później w Mdinie kwaterowało 10 tysięcy hiszpańskich i włoskich zabijaków, którzy już ostatecznie i nieodwołalnie przepędzili muzułmanów z wyspy. Pozostawienie nie zdobytej, przestarzałej twierdzy Mdina na tyłach miało - jak się później okazało - dla wodzów Sulejmana Wspaniałego skutki katastrofalne. Cel wizyty w konkatedrze w Valetcie, dla osób zorientowanych w temacie, jest jasny. Krypta Wielkich Mistrzów Zakonu Kawalerów Maltańskich, w której spoczywa dwunastu najważniejszych wielkich mistrzów, plus jeden zwykły zakonnik - rycerz Sir Oliver Starkey, sekretarz wielkiego mistrza Jeana Parisota de la Valette. Spośród spoczywającego w krypcie tuzina najważniejszych w historii zakonu wielkich mistrzów, spoczywa dwóch arcyważnych. Człowiek, któremu chrześcijańska Europa zawdzięcza ocalenie, z czego niewielu zdaje sobie sprawę, a w mniejszej skali zawdzięczamy mu miasto Valettę, czyli wspomniany Jean Parisot de la Valette oraz Filip Villiers de L'Isle Adam.

Tych dwóch wielkich mistrzów spina najważniejszy okres w historii Zakonu Rycerskiego Szpitalników Świętego Jana Jerozolimskiego, w skrócie zwanych joannitami. Filip Villiers de L'Isle Adam był wielkim mistrzem na Rodos, ostatniej reducie chrześcijaństwa we wschodniej części Morza Śródziemnego, de la Vallette był tym, który obronił Maltę przed inwazją muzułmanów, co zapobiegło bez wątpienia, w perspektywie kilkudziesięciu lat, stworzeniu z Morza Śródziemnego wewnętrznego morza Imperium Osmańskiego. Można powiedzieć - czy to żartem, czy też serio - że dzięki Jeanowi de la Valette, dzieci na geografii uczą się o Morzu Śródziemnym, a nie o Morzu Białym, bo tak nazywali je Turcy. Morze Czarne było już ich morzem wewnętrznym, Morze Białe miało stać się dopiero morzem wewnętrznym. Na szczęście udało się temu zapobiec, co nie znaczy, że historia oblężenia Malty zakończyła się nieodwołalnie. Mam wątpliwości. Heroiczna obrona Rodos, choć zakończona opuszczeniem wyspy w styczniu 1523 roku, to też jedna z piękniejszych kart w historii joannitów. To nie tylko moja opinia, ale i Sulejmana Wspaniałego, który w podziwie męstwa dla garstki ok 700 zakonników pozwolił 180 niedobitkom, część na noszach, na opuszczenie wyspy. To był pierwszy poważny błąd Sulejmana Wspaniałego. Ale jakiego 28 - latka będącego u szczytu potęgi nie stać na takie gesty ? Inny 28 - latek, Jean Parisot de la Valette opuszczający Rodos na pokładzie karaki " Santa Maria " wraz z sędziwym L'Isle Adamem, wiedział że każde kolejne ustępstwo muzułmanom oznacza koniec zakonu i powolne konanie chrześcijańskiej Europy. Każdy pokonany, niezależnie od swojego położenia i możliwości nosi w sobie i pielęgnuje chęć rewanżu. Lekcja jaką odebrał na Rodos młody rycerz de la Valette nie poszła na marne. Klęska Osmanów na Malcie zapoczątkowała erozję imperium i w ostateczności ich upadek.

Niestety póki co moja wizyta w krypcie nie doszła do skutku, a to z powodu prac konserwatorskich. Nie zobaczyłem łacińskiej inskrypcji na sarkofagu La Valletty, autorstwa Olivera Starkeya

" Tu leży La Valette, człowiek godny wielkiego szacunku. Bicz Boży na Afrykę i Azję i tarcza Europy, skąd wypędził barbarzyńców swoją świętą bronią. Jest pierwszym, którego pochowano w jego ukochanym, przez niego stworzonym mieście " 

image

Katedra przeszła gruntowną renowację i po 15 latach od rozpoczęcia prac, wygląda absolutnie wyjątkowo, mimo tego, że trwają jeszcze prace w krypcie. To oczywiście nam nie szkodzi, bowiem w świątyni jest tyle do obejrzenia, że dnia potrzeba. Konkatedra Świętego Jana Chrzciciela w Valletcie to jedyny znana mi świątynia, gdzie grzesznik taki jak ja czuje się naprawdę dobrze, bowiem w nawach bocznych znajduje się osiem kaplic, nieformalnie zwanych oberżami, a oficjalnie kaplicami języków zakonu.

image

Kaplica Kastylii - Leon i Portugalii. Święty Jakub patron Hiszpanii i Portugalii, obraz Mattia Preti

Wykop Skomentuj53
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Rozmaitości