177 obserwujących
1926 notek
3124k odsłony
3957 odsłon

Kiedy to się skończy ?

Wykop Skomentuj153

image

Dziś notka typu mix. Kilka pytań i kilka prób odpowiedzi na miarę moich możliwości, oraz kilka tez, udowodnienie których nie powinno nastręczać problemów osobie jako tako zorientowanej w historii, polityce i regułach społecznych zachowań. Kiedy to się skończy ? 

Obstawiam połowę kwietnia. Dlaczego tak uważam ? Wcale nie dlatego, że 16 kwietnia mam być w Warszawie. Mam wrażenie, że Wielka Brytania szykuje się do swego rodzaju wojny. Do gry weszło wojsko organizujące szpitale polowe. W Londynie w centrum ekspozycyjnym rusza szpital zakaźny na 4000 chorych. W nadchodzącym tygodniu podobny szpital na 1000 łóżek powstanie w centrum konferencyjnym w Manchesterze. W moim mieście liczącym 180 tys. mieszkańców trzy firmy prywatne przekazały obiekty halowe do dyspozycji NHS, w których również powstaną szpitale polowe. W nadchodzącym tygodniu spodziewane jest podwojenie liczby respiratorów. O pospolitym ruszeniu świadczy apel NHS o zgłaszanie się wolontariuszy wspomagających służbę zdrowia. Na potrzebne 250 tys. wolontariuszy zgłosiło się ok. 700 tys. Wielka Brytania pozornie tylko wygląda na kraj w stanie totalnego rozprzężenia, jednak w sytuacji zagrożenia ludzie potrafią się tu mobilizować w sposób niemożliwy w innych krajach. Być może sprawy pójdą w kierunku totalnej izolacji ludzi zagrożonych i chorych, oraz całkowity zakaz opuszczania domów opieki dla ludzi starszych. Stąd potrzeba takiej ilości wolontariuszy. Z moich obserwacji ( mam trzy linie autobusowe pod oknem i trzy domy starców na jednej ulicy ) wynika, że jedynymi pasażerami w niemal pustych autobusach są osoby w podeszłym wieku. Po wprowadzeniu takich - prawdopodobnych restrykcji - reszta ludzi będzie musiała wrócić do pracy, wszystko musi zacząć funkcjonować jak przed epidemią. 

Kolejne dlaczego ? Utrzymywanie obecnej sytuacji doprowadzi do katastrofy gospodarczej na skalę większą niż kryzys zapoczątkowany " czarnym czwartkiem " w październiku 1929 roku. 

Wyrwa w budżecie Zjednoczonego Królestwa w kwocie 320 mld. jest nie do zakrycia w sytuacji braku wpływów z podatków. W mojej firmie ponad 40 % załogi odesłano na 12 - tygodniowy urlop, który w 80% finansuje rząd. Pracują jedynie wolontariusze. Dzienne przychody przedsiębiorstwa w przeliczeniu na jednego zatrudnionego zeszły do poziomu 25 - 30 funtów. Starczy na sól, na chleb już nie, na utrzymanie firmy w ruchu również nie wystarczy. To musi zakończyć się katastrofą, tego żadna ekonomia nie wytrzyma. Pamiętajmy, że od stycznia 2021 roku Wielka Brytania stanie przed kolejnym wyzwaniem, ostatecznym zerwaniem ekonomicznych więzów z Unią Europejską. Złożona chorobą unijna komisja negocjacyjna, wraz ze swoim szefem Michelem Barnierem, nie daje nadziei na pomyślne dla obu stron zakończenie negocjacji. Nadchodzący kryzys będzie nieporównanie groźniejszy i nieporównanie trudniejszy do opanowania od tego z 1929 roku. Dlaczego ? Powód to roszczeniowe i rozpuszczone niebywale społeczeństwo zachodniej Europy. Kryzys roku 1929, jego niedogodności, problemy, bezrobocie, nędzę rozwiązywały garkuchnie uliczne, organizacje charytatywne, pomocowe zbiórki publiczne itp akcje, zaspokająjące elementarne potrzeby ludzi dotkniętych kryzysem. Dziś do społecznej eksplozji może doprowadzić spowolnienienie internetu do 3G, wyłączenie Instagramu, bądź Twittera, a już na pewno blokada wypłat z bankomatów. Jeśli ktoś miał możliwość naocznego obserwowania tego co działo się na Cyprze po zablokowaniu wypłat z bankomatów w pierwszym tygodniu kryzysu cypryjskiego, ten wie o czym ja tu piszę. Gdyby nie odblokowanie, przez rząd Cypru, wypłat do 100 euro, na wyspie doszłoby do wojny domowej. To wszystko jednak jest mały pikuś. Opętańcza, lewacka polityka multi - kulti zasiedliła największe miasta Europy ludźmi całkowicie nie związanymi z europejską kulturą, w tym z kulturą prawną. Ludźmi wyalienowanymi, nie czującymi związku z europejską tradycją, obyczajami. To jest etniczno - religijny tygiel, to jest bomba, do której ktoś lub coś włoży detonator. W Brukseli mieszka 25% diaspora muzułmańska, we Frankfurcie nad Menem etniczni Niemcy są mniejszością. Napotkanie rdzennego londyńczyka w Londynie jest dziś sprawą trudną. Nie od rzeczy będzie tu odwołanie się do zamieszek w UK w roku 2011. Zamieszki wybuchły z powodu, jak najbardziej, właściwego zachowania się policyjnego patrolu, który w pościgu samochodowym odstrzelił - przy zachowaniu wszelkich procedur - dealera narkotyków. Ponieważ dealer narkotykow słuchał w dzieciństwie tam - tamów, a nie zespołu The Beatles z czarnej płyty, więc czarna większość rejonu Tottenham postanowiło wziąć sprawy w swoje ręce. Oczywiście tzw. racial background londyńskiej rewolty jest tu bez znaczenia, bo jak wykazało rządowe dochodzenie w grabieży brali udział ludzie dobrze sytuowani, klasyczna middle class. Najbardziej wzruszający był przykład 12 - latka z bardzo porządnej, dobrze sytuowanej rodziny, który taszczył do domu, przez 4 mile bardzo " dizajnerski " pedałowy kosz na śmieci wykonany ze stali chromowanej. Miał chłopak gust. Tyle było do wzięcia w " otwartym " sklepie, bo ludzie pozbawieni gustu chwytali akurat sprzęt RTV. Ludzie w czasach ulicznych tumultów zawsze zachowują się tak samo, niezależnie od poziomu wykształcenia, niezależnie od sytuacji materialnej i niezależnie od koloru skóry. Czterodniowe rozruchy rozlały się na Birmingham, Coventry, Liverpool, Manchester i Bristol. To wszystko jest przed nami, jeśli ludzie odpowiedzialni za stan Europy nie uchwycą sterów w sposób gwarantujący wyjście z pandemicznej opresji. Dlaczego Unia Europejska doświadczyła najgorszego wariantu pandemii ? To akurat rezultat modus operandi Unii Europejskiej. Odpowiedzialność kolektywna, czyli żadna. Kolektywne podejmowanie decyzji, zazwyczaj przeciągane w czasie. Biurokratyczna bezwładność. W państwach narodowych, przedunijnych, w państwach jakie starsi jeszcze pamiętają, odpowiedzialność spoczywała na barkach premiera i ministrów. Dziś ta odpowiedzialność jest rozmyta z powodu symbolicznego brukselskiego pręgierza, przy którym " chłoszcze " się każdego europejskiego polityka burzącego błogostan unijnych elit. 

Matteo Salvini, włoski minister spraw wewnętrznych, polityk widzący destrukcyjny wpływ na Italię imigracji z Maghrebu, przeciągnięty po brukselskich dywanach niestety spuścił z tonu. Wyjątkowo odporny na szorstkość unijnych dywanów okazuje się być Victor Orban. Ten to choć ma " cojones " po węgiersku " here " ( sprawdziłem w słowniku ) Ten się nie daje. Wpływ na rzeczywistość mają dziś również wszechwładne media. Dziś polityki nie uprawia się na sposób angielski, w klubach konserwatystów, labour i pubach. Prasa, telewizja, portale internetowe w rękach dysponentów z ciemnej strony mocy są dziś w stanie zmniejszyć szanse wyborcze dowolnego, niewygodnego polityka, są w stanie uczynić go niewybieralnym, a w skrajnych przypadkach nawet zadać cywilną śmierć. 

Czy ktoś wyobraża sobie, że jakikolwiek europejski premier, europejski minister zdrowia, z powyższych powodów mógł podjąć decyzję o zamknięciu granic i przestrzeni powietrznej, na przykład w styczniu, zabezpieczając w ten sposób kraj przed epidemią ? Przecież niemożliwe jest, by w państwach unijnych, w ich ministerstwach zdrowia nie funkcjonowały departamenty obznajomione z epidemiologią, nie mające wiedzy na temat reguł jakimi rządzą się pandemie. Nie uważam również, że w kluczowych ministerstwach nie fukcjonują zespoły kryzysowe. W każdym unijnym kraju, w każdym ministerstwie takie komórki funkcjonują i produkują kilogramy dokumentów, memorandów, notatek i symulacji.

Jednak na podejmowanie niepopularnych decyzji, na polityczną odpowiedzialność musi być klimat. A tego w Unii Europejskiej nie było, było zajmowanie się polską praworządnością.

Tu l'as voulu brukselski Grzesiu Dyndało, to i masz czego się chciało. 

image

Wykop Skomentuj153
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Rozmaitości