221 obserwujących
2180 notek
3861k odsłon
  5603   8

Anglia płonie

image

                                                                                                                                    (  Zdjęcie z sieci ) 


Ledwo zakończyło się halloweenowe szaleństwo, a już za oknem rozpoczęła się kanonada jak pod Studziankami.

 Anglicy radują się, bo król znowu ocalał. Kolejna szalona Bonfire Night przed nami. Albion jak długi i szeroki zapłonie dzisiejszej nocy świętym ogniem. Jutro również, wszak mamy weekend. 

Bonfire Night lub Guy Fawkes Night to dziwna angielska celebra, mało zrozumiała dla kontynentalnego Europejczyka. Anglicy mają dwa określenia na płonący stos. Campfire to ognisko jakie i my znamy z harcerskich biwaków, to ciepło, bezpieczeństwo, miły czas. Bonfire to stos ofiarny ( bone-kości+ogień ) Późna jesień to we wczesnych europejskich kulturach rolnych czas zarzynania zwierząt, szykowania zapasów czas przygotowywania się do surowej zimy. Koniec wypasu, koniec soczystej, zielonej trawy. No i bogom trzeba podziękować za to co było i łaskę wyjednać na przyszłość. A cóż lepiej nadaje się na stos ofiarny jak nie bezużyteczne kości. Celtowie to był lud pragmatyczny, sądzę.

Dziś pragmatyczni Anglicy by nie ponosić kosztów związanych z wywozem niechcianych sof, foteli, starych szaf i komód palą je po prostu w stosach ofiarnych AD 2021. Pod ten pradawny zwyczaj podczepiło się siłą rozpędu inne wydarzenie z angielskiej  historii, tzw. Spisek Prochowy wykryty 5 listopada 1605. Po wstąpieniu na tron angielski Jakuba I syna Marii Stuart - zażartej katoliczki, pośród angielskich katolików pojawiła się nadzieja na odmianę smutnego położenia. Szybko jednak okazało się, że na nowego króla nie ma co liczyć. Tak bywa jeśli ktoś nazywa się Jakub I, a w Szkocji występuje pod numerem rejestracyjnym Jakub VI, typowy problem z tożsamością. Problem takiego króla należało rozwiązać jak najrychlej.

 Grupa katolików, z Guy Fawksem z Yorku  jako głównym orkiestrantem, przystąpiła do akcji. W wynajętych piwnicach parlamentu gromadzą proch by podczas inauguracji parlamentu wysłać króla w przestworza. Powodowani troską o katolickich członków parlamentu zawiadamiają ich by na wszelki wypadek w inauguracyjnym posiedzeniu  parlamentu udziału nie brali. Tu pojawia się problem z lojalnością. Co ważniejsze? Wierność religijnym przekonaniom czy współudział w zbrodni jaką bez wątpienia byłoby królobójstwo. I to jest w zasadzie koniec spisku, lojalność wobec króla wzięła górę.

Schwytanie Fawkesa, krótkie śledztwo w stylu”Piekarski na mękach”  i wszyscy spiskowcy trafiają na szafot. A lud się raduje z powodu cudownego ocalenia króla, pali ognie i strzela z arkebuza po dziś dzień. Ponieważ Anglia to najukochańsze dziecko Matki Historii - miłość to odwzajemniona - więc by wierności historii dochować przed każdym inauguracyjnym posiedzeniem Parlamentu gwardziści królowej Yeomani sprawdzają piwnice i jeśli nie znajdą prochu to królowa może bezpiecznie wyruszyć ze swojej rezydencji do Parlamentu.

 Potem krótkie ” My Lords, pray be seated " 

" Lord, the God of righteousness and truth, grant to our Queen and her government, to Members of Parliament and all in positions of responsibility, the guidance of your Spirit. May they never lead the nation wrongly through love of power, desire to please, or unworthy ideals but laying aside all private interests and prejudices keep in mind their responsibility to seek to improve the condition of all mankind; so may your kingdom come and your name be hallowed. Amen " 

Lubię to! Skomentuj71 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka