224 obserwujących
2246 notek
4016k odsłon
  1292   9

Czy człowiek w krawacie jest mniej awanturujący się ?

Dla wielu z nas Polaków, Stanisław Bareja jest wybitnym człowiekiem, wielkim artystą, jest naprawdę kimś. I nawet harce śląskiego, zawistnego kurdupla - upamiętnionego przez pana Stanisława nazwiskiem Kloc pisanym Klotz - próbującego jego wielkość umniejszać, na niewiele się zdały. Pan Stanisław jest Wielki i kropka. Niezliczona ilość powiedzonek wprowadzona do polszczyzny, te wszystkie grepsy stworzone, te barejowskie okulary, w które nas wyposażył, a przez które tak celnie potrafimy patrzeć na nasze polskie sprawy, to wszystko jego dzieło. On już na zawsze pozostanie z nami, on siedzi po uszy w naszym kodzie kulturowym. I to się już nie zmieni. Przynajmniej dla mnie. Choć z powodu panujących w Wielkiej Brytanii upałów jedno ze stwierdzeń pana Stanisława muszę zweryfikować. Chodzi o słynne " Klient w krawacie jest mniej awanturujacy się " 

image

Przez upały wszystko uległo spowolnieniu, mniej pracy więc z żoną wiekszość czasu spędzamy rekreacyjnie w Tesco, na dziale mięsnym i warzywnym. Tak sobie chodzimy bez celu. Spa za drogie, a tam jest na dzisiejszy czas temperatura w sam raz. Dwie, trzy godziny dziennie wystarczy by wrócić do jako takiej równowagi. Oczywiście zanim dotrze się na dział mięsny trzeba przejść krótką aklimatyzację. Wprawdzie nie taką jak ci co szturmują Annapurnę, ale jednak.

image

38 stopni o 19:55 ? Jak żyć panie ( już nie długo ) premierze J ? 

Wejście z temperatury zewnętrznej 105,8 F w temperaturę 10 C może być zabójcze. Najpierw przechodzimy przez dział monopolowy, tu sie nie zatrzymuję, bo jestem z żoną. Potem chemia, wypieki, spożywka, nabiał i po 10 minutach rozkosz w warzywach. Naprawdę gorąco ( nomen omen ) polecam rekreację w marketach, na działach z regulowaną temperaturą. W domu tego nie masz. I wszystko za darmo, a za basen trzeba płacić. Tak sobie przechadzając między oberżyną, a ogórkami, między kalafiorem, a befsztykiem i świeżutką jagnięciną myślę, że z tym klientem w krawacie, który w ogóle się nie awanturuje to pan Stanisław nie trafił. Awanturują się, przynajmniej w Anglii. Wszystko zaczęło się w minony piątek. Od upału oczywiście. Wszyscy w krawatach i wszyscy jacyś rozjątrzeni, patrzący bykiem. Spoceni. Jedni krawaty luzują, inni zaciskają w nadziei, że mniej gorąca wedrze się między koszulę, a wydatny brzuch. Niektórzy co odważniejsi krawaty luzują w tak nonszalancki sposób, że wyglądają jak typowy zwis męski po wyjściu ze swingers klubu. Awantura wisi w powietrzu. W poniedziałek sytuacja nie uległa zmianie, wręcz przeciwnie. Temperatura wzrosła. Zaczęły się jakieś podchody do związków zawodowych, że niby to nieludzkie kazać ludziom chodzić w krawatach. Atmosfera dotarła do menedżmentu, który chcąc ratować sytuację zakupił wodę. Piekło zamarzło, Wielka Brytania odwrotnie. Żeby wodę dla pracowników ? jak dla żywego inwentarza ? Przed pandemią był wprawdzie dyspenser do wody, ale na fali cięcia kosztów i zmian właścicielskich wymówiono dostawcy wody. Tymczasem woda na powrót jest. To jednak sytuacji z krawatami nie rozwiązało. Dalej ludzie mówili coraz głośniej, dalej pomstowali. Aż wybuchła awantura, mimo że wszyscy byli w krawatach. Ktoś krzyknął 

- Pierdolić krawaty ! 

Zerwał krawat i cisnął nim o podłogę. Za nim poszli inni. Oczywiście oni to wykrzyknęli po angielsku, jednak ja użyłem tu swojsko brzmiącego słowa " pierdolić " bo nie wiem jak to angielskie słowo się pisze: przez " u " czy przez " ó " W tym momencie awanturę zaczęli członkowie menedżmentu mimo, że byli w krawatach. Wyrażali się, że to nie wypada, że standardy firmy, że jakiś tam dress code, że nienaganny wygląd pracownika to jednoczesne okazanie szacunku klientowi. Jednak jak zwykle związki stanęły na wysokości zadania i wygraliśmy dużą sprawę. W upały zdejmujemy krawaty, aby mniej się awanturować. Bo klient bez krawata ( w upały ) jest mniej awanturujący się.

image

PS. Ja na potrzeby tej roboty - mając dostęp do internetu - nauczyłem się wiązać krawat, jednak nie jestem aż tak głupi, ani tak niepraktyczny, żeby codziennie przed lustrem przechodzić mitręgę. Ja sobie na ebay - u kupiłem krawat typu click - clack, za jedyne £ 8,50 i mogę go nosić nawet w upały, mogę w nim jechac nawet do Afryki. Bo z takim krawatem, czy bez takiego krawata człowiek i tak jest mniej awanturujący się. 

image
Lubię to! Skomentuj55 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo