
Obcowanie ze starożytnością uczy pokory. Po wyjściu ze stacji metra " Monastiraki " stanąłem przed tablicą informacyjną i czytam: " Biblioteka Hadriana " Cesarz ów jest mi znany, bo kilka lat temu zrobiłem rajd wzdłuż Muru Hadriana od Wallsend do Carlisle, mieli rozmach...Wzdłuż muru perfekcyjne zrealizowane projekty garnizonów z właściwym rozmieszczeniem magazynów żywnościowych, spichlerzy, kuchni, kantyn, legionowych baraków, a nawet latryn. Z ateńską Biblioteką Hadriana jest podobnie. Mieli rozmach ponad 2150 lat temu.

Prostokąt o wymiarach 122 x 84m z otwartym dziedzińcem, wewnątrz ogrody i nie tylko, bo i biblioteka z ponad 16 tysiącami ówczesnych książek ( czyt. zwojów papirusu i pergaminów ) Dodatkowo jak to zwykle w bibliotekach są i czytelnie. Audytoria gdzie słuchano wykładów i toczono niekończące się dysputy filozoficzne, dziś z korzyścią i dla nas. W końcu na czym stoi nasza cywilizacja ? Tylko jak długo jeszcze ? Przecież to nawet i dziś może uchodzić za nowowczesną bibliotekę uniwersytecką. Nie, oni nie byli głupsi od nas, ani my nie jesteśmy mądrzejsi.

Mamy jedynie dostęp do większej liczby narzędzi, które pozwalają nam rozwiązywać problemy szybciej niż robili to starożytni Grecy " na piechotę " Tylko jaka z tego korzyść kiedy przekształcamy się w społeczeństwo, które w 100 % posiadło umiejętność czytania i pisania, bez czerpania z tego faktu jakichś praktycznych korzyści. Przekształcamy się w masę zarządzaną przez dobrze opłacaną i gruntownie wykształconą grupę fachowców, która rozwiąże za nas wszystkie nasze problemy. W zasadzie w sposób nieco karykaturalny rządząca Polską formacja już takie coś zaczyna realizować ( vide leczący nas wybitni lekarze zarabiający 1,6 mln w ciągu roku i pracujący po 70 h na dobę ) Piękny jasny, słoneczny poranek pod Akropolem, a ja ciemność widzę, ciemność.



Komentarze
Pokaż komentarze (13)