Istnieją dwie szkoły próbujące zrozumieć Polaków i dociec przyczyn naszych niepowodzeń, wiecznej polskiej prowizorki i powtarzającej się niemożności realizowania wielkich projektów. Zwolennicy pierwszej szkoły w poszukiwaniu przyczyn sięgają - hen - w czasy sarmackie i zabory. Przyczyny widzą również w polskim, katolickim obskurantyzmie, ciemnogrodzie i zabobonie, ale niekoniecznie już w najbardziej deprawujących czasach PRL - u. Może trzeba by wówczas spytać co robił dziadek lub tatuś ? Ostatnio modne wytrychy to : faszyści, nacjonaliści, antysemici a może nawet i Huculi ?
Zwykle tym wszystkim ciemnogrodzianom, tym wąsatym Maryjanom w mokasynach i tym Józefom w sandałach z reklamówką w dłoni, przeciwstawia się człowieka Zachodu : świadomego obywatela, zdyscyplinowanego pracownika, uczciwego, sprawiedliwego człowieka i tolerancyjnego, otwartego na wszystko i wszystkich koleżkę.
Według zwolenników tej szkoły Polska przyspieszy i dołączy do Europy jeśli te wszystkie wymienione wyżej polskie typy wymrą. Niektórzy badacze ustalili nawet termin tego wymierania na 2020 rok, nie precyzując jednak czy to wymieranie zacznie się 1 stycznia 2020 i zakończy wieczorem, czy może będzie trwało przez cały rok 2020 i dopiero na bal sylwestrowy 2020/21 pójdzie tylko Polska - moderne. Metryka mówi mi, że mogę doczekać. Jeśli wstanę z bólem głowy 1 stycznia 2021 roku, będzie znaczyć, że jestem nowoczesny i nie zostałem objęty programem Armagedon.
Druga szkoła uważa, że jesteśmy nowocześni, dobrze wykształceni, radzimy sobie nieźle w innych okolicznościach niż polska rzeczywistość, a to że w Polsce jakoś nie wychodzi jest według tej szkoły winą skorumpowanego systemu, który determinuje nasze zachowania i nie pozwala rozwinąć się naszym talentom.
Raport British Retail Consortium ( Stowarzyszenie Brytyjskich Detalistów ) każe mi przyznać rację zwolennikom tej drugiej szkoły. Okazuje się, że ci nowocześni, świadomi i uczciwi brytyjscy obywatele wynoszą z supermarketów, z pominięciem kasy, towary o wartości przekraczającej 1,7 miliarda funtów. Przez dziewięć ostatnich lat wszystkie duże sieci handlowe sukcesywnie wprowadzały kasy samoobsługowe, by docelowo wogóle zrezygnować z usług kasjerek. Stworzono system, który można w bardzo prosty sposób oszukać i który w rezultacie stał się systemem generującym złodziejstwo na niespotykaną skalę. Systemem psującym ludzi, bo okazja jak wiemy czyni złodzieja. Badanie przeprowadzone na grupie 2600 osób, pokazało, że co piąty klient korzystający z kasy samoobsługowej nie skanuje wszystkich produktów " oszczędzając " w skali miesiąca 15 funtów. Połowa badanych przyznała, że robi sztuczki ze skanerem regularnie, nie widzi w tym niczego złego, ponieważ ma do czynienia z głupią maszyną, którą łatwo daje się wyprowadzić w pole. Jedynie 6 % badanych przyznaje, że omyłka podczas skanowania była niezamierzona. Jedna trzecia badanych przyznaje, że korzysta z tej bardzo wygodnej i taniej formy zakupów w czasie kiedy " pay day is too far " Na forach internetowych pojawiły się wątki samopomocowe i rozkwitło poradnictwo jak oszukać self-service checkin w supermarkecie.
Podobnie rzecz ma się z płaceniem podatków.
Podatki płaci się nie dlatego, że mamy aż tak głęboko zakorzenioną tą nieprzyjemną obywatelską powinność, tylko dlatego, że mamy do czynienia z bezwzględnym fiskusem, który nawet widząc nas w grobie potrafi wyegzekwować to co jemu należne. A poborca podatkowy jest na Zachodzie naprawdę bezwzględny, skoro w czasie " zimnej wojny " amerykańskie ministerstwo finansów w tajnym rozporządzeniu ustaliło " procedury poboru podatków w warunkach wojny nuklearnej " ( ! ! ! ) Nie dziwmy się zatem i nie miejmy za złe staroście, lekarzowi, policjantowi czy nawet nauczycielowi, że biorą co się im należy, nie " skanując " i nie odprowadzając kopertowego podatku. Taki system.
Sami ten system stworzyliśmy, urzeczeni garniturem od Hugo Bossa i sami ten system wspieramy swoim groszem i głosem wyborczym. Wydaje się nam, że elastyczny, skłonny do " współpracy " urzędnik jest lepszy od urzędnika typu zimny cerber, który od litery prawa nie odstąpi na milimetr. Elastyczny urzędnik jest dobry na krótką metę, doraźnie. Na dłuższą metę lepszy jest urzędnik - bullterier pilnujący mądrego prawa.



Komentarze
Pokaż komentarze (104)