Dziś rano pan premier udał się do Jeziora. Celem wizyty w Jeziorze nie była jednak kąpiel i nurkowanie bez rurki, lecz spotkanie z kombatantem Józefem, ktoremu pan premier wręczył szablę, oraz wino francuskie. Ofiarowanie francuskiego wina, było według mnie małym faux pas, bowiem pan kombatant Józef i pan premier to zodiakalne Byki, więc bardziej do sytuacji i śniadania pasowałoby lekkie, młode jeszcze, wino " Byk " Skupmy się jednak na blogowaniu, bo na tym się znamy, a nie na winach. My tu na blogach też toczymy swoje bitwy, na szczęście orężem są klawiatury. Tu krzepnie w walce pokolenie współczesnych kombatantów Józefów Monetów. Czy 3 maja 2046 roku urzędujący premier odwiedzi kombatanta Józefa Monetę łowiącego w jeziorze ryby na chiński spinning ? Odwiedzi na pewno, o ile Józef Moneta nie zmieni nicka na Józef Jezuita i nie zacznie zarabiać na jakichś ultrakatolickich forach. Powiecie niemożliwe. Czyżby ? A rozmodlony tow. Aleksander K ?
There are more things in Heaven and Earth, than are dreamt of in your philosophy.



Komentarze
Pokaż komentarze (65)