Siukum Balala Siukum Balala
3106
BLOG

Przegrałem wszystko...

Siukum Balala Siukum Balala Społeczeństwo Obserwuj notkę 131

Jeżeli do 1 marca br. czytelnicy odwiedzający ten blog, czynni blogerzy oraz najbliższa rodzina i krewni Igora Janke nie wpłacą na moje konto pewnej kwoty pieniędzy to prowadzenie tego bloga może okazać się niemożliwe. To nie jest szantaż. Wszystko przegrałem, co do grosza. Nie tylko swoje pieniądze, ale i pożyczone oraz pieniądze klientów, które muszę wpłacić do 1 marca, do godziny 6:00 pm. Najpilniejsze potrzeby to: 38 funtów - stałe łącze internetowe, 28 funtów - dzierżawa mobilnego routera, energia elektryczna - 80 funtów, zakup bulwarówek - 10 funtów / month. Przyjąłem identyczne - jak bloger Stary - modus operandi, czyli rano do kiosku, zakup bulwarówek, więc  jakiegoś odpowiednika polskiej Gazety Wyborczej i z tego powstaje zaczyn na kolejną notkę. Ja mam i tak gorzej niż bloger Stary, bowiem ja muszę artykuły jeszcze tłumaczyć i streszczać. Choć i tak najgorzej mają czytelnicy, bo przebrnięcie przez tekst GW via blog Starego to spore wyzwanie. W ogóle zrozumienie języka czerskiego w przekładzie na język polski jest sporą trudnością. Nie wiem czy przekład Witkacego na język suahili nie jest łatwiejszy. Korzystanie z bulwarówek to dziś dla blogera konieczność, bo czasy wartkie, wszystko zmienia się jak w kalejdoskopie i w pisaniu o sprawach bieżących trzeba niestety oprzeć się na tych, którzy wiedzą lepiej i na tych, którym nie jest wszystko jedno. Jest to pewna nieuczciwość i jakiś rodzaj intelektualnego piractwa, ale gdzie dziś szukać intelektualistów, kiedy Władysław Gomułka już nie żyje.

Wszystko przegrałem, co do grosza... Belle Vue Stadium, jasna cholera, " Piękny widok ", nie ma co. Piękny widok to będzie na moim koncie w poniedziałek kiedy mi zablokują standing order i direct debit. Jak ja się jutro pokażę żonie a najważniejsze co ja jej powiem ? Gdybym ja to przegrał na wyścigach w Ascot czy ostatecznie na Służewcu to miałbym jakiś atrakcyjny epizod w moim towarzyskim CV, mógłbym rozpowiadać: 
- Eeee, nie ma o czym gadać, przerżnęło się pewną kwotę w Ascot, Terkowski głupstwo, sałatki szkoda. Jakież to Dyzmowskie. 
Ascot wcale nie jest drogie, z elitarnego stało się tak egalitarne, że dwa lata temu dwóch dżentelmenów biło sie o kobietę - wyrwanymi wcześniej - nogami od stołu. Tam może wejść każdy, oczywiście nie do loży królewskiej. Ceny tak jak na corridzie, znajdziesz i za 8 euro, kiedy w strefie " sombre " potrafią kosztować 300 euro. Gdyby to było Ascot ? niestety ja te pieniądze przegrałem na wyścigach psów. Co ja powiem żonie ? że postawiłem na Burka, który wygrał dwie poprzednie gonitwy, a w dwóch następnych został zdeklasowny  przez Reksia i Ciapka, a na koniec nawet ten Ares, niedojda, go wyprzedził. To że zaczynam chodzić  na wyścigi psów to też jakoś świadczy o naszej - Pisowców - kondycji. Po ogłoszeniu przez CBOS, że pan prezydent może liczyć w nadchodzących wyborach na 107 % poparcie, czujemy się po prostu pod psem a swój do swego ciągnie.

Miałem zamiar jechać do Londynu obstawiać końskie gonitwy w Wimbledonie, jednak po odnalezieniu na Mokotowie zdjęć koni w niedwuznacznych pozycjach ja się po prostu boję. Pójdziesz człowieku na padok, klepniesz konia w zadek i już masz oskarżenie o molestowanie, albo zajrzysz w zęby i powiedzą nieżyczliwi, żeś się chciał z koniem całować.

Muszę się przyznać, że jako wierny czytelnik - od samego początku - Gazety Wyborczej, jestem przepełniony rozmaitymi lękami. Do dzieci nie zbliżam się od 4 lat w obawie o podejrzenie pedofili. Boję się małych dziewczynek, ponieważ obrońcy Romana P. - dziwnym trafem - nadreprezentowani na Czerskiej twierdzą, że taka dziewczynka potrafi mężczyznę nieźle poszczuć. Znany reżyser, nazwisko wyleciało mi z głowy, zdaje się że nazywa się tak jak znany producent pralek, uważa że w Hollywood można spotkać 12-13 letnie prostytutki.

Jestem mężczyzną, bo chodzę w spodniach, przeklinam siarczyście, jak jest mus to i bez zakąski wypiję, ale też gwarancji żadnych nie mam czy nie drzemie we mnie kobieta, kto wie ? może i niebrzydka. Do kościoła nie chodzę bo się boję, że mnie zaatakuje ksiądz Lemański i Dominika Wielowieyska przebrana za siostrę Bernadettę. No takie mam lęki.

Gdzie są te czasy kiedy wszystko było proste. Podejrzewam, że wtedy nawet pani Środa, prof. Hartman i Palikot bawili się w Czterech Pancernych gdzie Marusia była Marusią a Janek Jankiem. Nie wyobrażam sobie, że mógłbym wpuścić do " czołgu " Wieśka odgrywającego Marusię, to byłby szczyt obciachu. Dzieci to czują instynktownie. Ja znam się na psach jak mało kto, miałem wówczas dwa psy. Szarika, który jak sama nazwa wskazuje był płci męskiej i sukę Murę płci żeńskiej. Dzieci z sąsiedztwa, które akurat bawiły się w Pancernych i nie chciały by Szarikiem był jakis pluszowy substytut psa, pożyczały ode mnie oryginalne psy. Proszę sobie wyobrazić, że Szarik miał czterokrotnie więcej wypożyczeń niż Mura, choć za Szarika liczyłem drożej. Bo Szarik musiał być psem a nie suką.  Dzieci nie cierpią przebieranek i podróbek, wszystko musi być autentyczne, tata ma być Czesiek a mama Celina, inaczej dziecko czuje się niepewnie. Bo co to za rodzina gdzie mama Celina a tata Basia ?

Wracając do wyścigów psów. Znam się na psach naprawdę, psy miałem od zawsze. Wspomnianego Szarika i Murę, Juranda ( przybłąkał  się już bez oka ) Bobika, Zdzicha, Ciapka i Mikołaja. Znam psią naturę, wiem na co psa stać i na co możemy liczyć z jego strony. Wiem to wszystko a tyle kasy poszło w kibinimatier. 
Wpłat proszę dokonywać do 28 lutego 2015 roku. Z góry dziękuję.

Zobacz galerię zdjęć:

Prezentacja " wierzchowców " Zakłady przyjmuję do 21:00

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (131)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo