Siukum Balala Siukum Balala
1115
BLOG

Z Kopernikiem we Fromborku

Siukum Balala Siukum Balala Historia Obserwuj temat Obserwuj notkę 107

W słowniku Geograficznym Królestwa Polskiego o Fromborku tak pisał Gloger, 
„Frombork/Frauenburg/ ze wspaniałą katedrą, w której spoczywają zwłoki wiekopomnego Mikołaja Kopernika. Wielki nasz astronom, jako tutejszy kanonik katedralny, tu większą część życia swego mieszkał, tu miał swoje obserwatoryum na jednej z wież katedry ( to akurat okazało się nieprawdą ), tu robił genialne odkrycia, pisał swe dzieła i tu roku 1543 życie zakończył, a dotąd szczyci się miasto jeszcze wodociągiem, przez Kopernika wystawionym.

O tym, że Kopernik pochowany jest we fromborskiej katedrze wiedziano na 100% ponieważ wszystkich kanoników chowano w katedrze. Tylko jak znaleźć ten grób, skoro nawet Niemcom przed wojną nie udało się go odnaleźć. Bardzo pomocne okazało się ustalenie przez prof. Sikorskiego z Olsztyna, że kanonicy otrzymywali w opiekę poszczególne ołtarze w katedrze i to pod tymi ołtarzami zazwyczaj ich grzebano. Samo odnalezienie szczątków i późniejsza identyfikacja to materiał na film sensacyjny. Pod wskazanym ołtarzem odnaleziono szczątki aż 13 osób. Specjaliści medycyny sądowej do dalszych badań zakwalifikowali czaszkę człowieka lat ok. 70 ze śladem zranienia nad lewym okiem i z uszkodzeniami wskazującymi, iż człowiek ten miał złamany nos. Z portretów i innych źródeł historycznych wiedziano, że Kopernik w młodości złamał nos, a w okresie późniejszym w jakichś nieznanych okolicznościach został zraniony i na jednym z portretów występuje jako ”człowiek z blizną”

W Zakładzie Medycyny Sądowej wykonano ( przy pomocy tzw. metody 
Gierasimowa i metody skanowania 3D) w oparciu o odnalezioną czaszkę, model twarzy domniemanego Kopernika. Wyszedł im taki Kopernik jaki nigdy mnie by nie wyszedł. Nie wiem na czym polega ta metoda 3D, ale metodę Gierasimowa to wszyscy lubiący filmy sensacyjne znają. Wykonuje się gipsowy odlew czaszki, następnie w oparciu o pomiary ustala się grubość tkanki mięśniowej w poszczególnych partiach czaszki, dokleja się takie paliki i do wysokości tych palików nakłada się glinę rzeźbiarską i musi nam wyjść twarz podobna, cudów nie ma.

Ta metoda pozornie prymitywna w porównaniu ze współczesnymi technikami stosowanymi w kryminalistyce jest bardzo skuteczna. W latach 80-tych w Cardiff znaleziono ludzkie szczątki w stanie uniemożliwiającym identyfikację, wykonany metodą Gierasimowa model twarzy pokazano w programie telewizyjnym Crimewatch, taki angielski Fajbusiewicz. Natychmiast zgłosiły się osoby które rozpoznały zaginioną Karen Price, nieletnią prostytutkę. Nie ma więc wątpliwości,że odtworzona tą metodą twarz jest wiernym odwzorowaniem twarzy rzeczywistej. Schwytanie morderców było już zwykłą formalnością.

Wracając do naszego astronoma: mając taki materiał można było w zasadzie uznać, że odnalezione szczątki są szczątkami Kopernika, ale jak mieć 100 % pewności. Nie chciano chyba powtórzyć tej komedii z Witkacym, kiedy to uroczyście pochowano w Zakopanem Witkacego, który okazał się kobietą. Należało wykonać porównawcze badania DNA. Tylko skąd wziąć materiał porównawczy, skoro Kopernik nie zostawił potomstwa, a gdzie jest pochowany wuj Watzenrode też nie bardzo wiadomo. Zaczęto szukać dalszych krewniaków Kopernika, podobno w Austrii mieszkają dwie staruszki będące jego dalekimi krewniaczkami. Ale nieoczekiwanie z pomocą przyszli szwedzcy naukowcy z najstarszego szwedzkiego uniwersytetu w Uppsali. Chcieli chyba spłacić dług wdzięczności. Zaproponowali odszukanie materiału 
genetycznego Kopernika i wykonanie koniecznych badań.

Historia naszych zmagań ze Szwedami to nie tylko Kmicic i ta armata. 
Nasze polsko -€“ szwedzkie relacje to na nieprawdopodobną, nawet wówczas skalę, rabunek i wywożenie do Szwecji wszystkiego co dało się wywieźć. Z zajętego Fromborka Szwedzi wywieźli w zasadzie wszystko co dało się zabrać i wyrwać ze ścian. Nie oszczędzono nawet kaplicy i sprofanowano groby kanoników. Wywieziono słynne fromborskie organy, wywieziono całe wyposażenie katedry i wywieziono również cały diecezjalny księgozbiór a pośród innych książek również książki z których korzystał Kopernik. Cierpliwie, kartka po kartce przeszukano książki, które na pewno miał w ręku. Kopernik. Na niektórych stronicach znaleziono ślady krwi Kopernika, podobno skaleczył się ostrząc gęsie pióro. I znaleziono rzecz kluczową dla całej tej historii, znaleziono dwa włosy Kopernika i to dzięki tym niepozornym dwóm włosom wiemy, że mamy Kopernika.

 

Zobacz galerię zdjęć:

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (107)

Inne tematy w dziale Kultura