Siukum Balala Siukum Balala
2806
BLOG

BBC przeprasza za brytyjskich Stuhrów

Siukum Balala Siukum Balala Historia Obserwuj temat Obserwuj notkę 82

Jestem po porannym przeglądzie brytyjskiej prasy i nagłówki gazet tak korespondują z notką o żałosnej konferansjerce młodego Stuhra podczas imprezy, którą - sporo na wyrost - nazwano galą, że jestem zmuszony napisać aneks do notki. Słowo gala jest mocno na wyrost, bo u mnie - do niedawna - wywoływało  zupełnie inne skojarzenia. Muzyczna notka będzie jutro.

W dyskusji pod notką niektórzy komentatorzy uznali, że taka ostra reakcja na słowa Stuhra jest bezzasadna, że to przejaw pisizmu, pisowskich fobii i czystego hejtu. Sam sprawca zamieszania wyjaśnił wszak powody swojego zachowania niejakiej pani Krysi - pisząc na Twitterze - rzecz następującą : Kochana pani Krysiu macie swój Sejm i Senat, macie publiczną telewizję pozwólcie nam choć się śmiać. To jest pisane z pozycji " my " i " wy ". Wy macie wszystko, my dyskryminowani, prześladowani nie mamy nic i przed nowym " okupantem " możemy bronić się jedynie śmiechem, jaki on by nie był. 
Niestety zapomniał ów artysta o pamięci karpia, że jeszcze niedawno oni mieli swój Sejm, Senat, telewizję publiczną, ogólnopolskie gazety, dziś pozostały im w rękach jeszcze dwie zaprzyjaźnione telewzje i michnikowa reduta, więc nie są tak naprawdę zapędzoną do jakiegoś getta prześladowaną mniejszością. Ale czy  ma dla paranoi znaczenie to, że w Polsce odbyły się demokratyczne wybory i jedna z partii wygrała te wybory ? Za cztery lata następne, potem następne i znowu kaprys wyborców może sprawić, że wszystkie " zabawki " wrócą w ręce prawowitych właścicieli, za jakich " oni " widać się uważają. Czy " my " wówczas będziemy apelować o wydanie dekretu zezwalającego  na śmiech ? Nie, bo są granice paranoi.

Nasz kolega - bloger, którego wypędzono z Polski na rowerze marki " Ukraina " ( bez przerzutek ) w komentarzu do notki, napisał że przykłady ilustrujące stosunek Brytyjczyków do swojej historii do swoich bohaterów są od czapy, bo mają przecież Anglicy Monty Pythona, który całkiem zdatnie potrafi dworować sobie z brytyjskich wartości. To jednak Monty Python jest tu przykladem od czapy, bowiem brytyjski stosunek do historycznej pamięci, ich szacunek dla swoich bohaterów, bardziej ilustruje to co od dwóch dni dzieje się nad Tamizą. Nowy zespół Top Gear postanowił iść dokładnie drogą Clarksona i oglądalność podkręcać skandalem. Nie wiem tylko, czy niedzielne wydarzenie jest zamierzone, czy komuś zabrakło wyczucia i rozeznania w tym jak wszystko może się zakończyć.

Nowy odcinek Top Gear kręcono w samym centrum Londynu przy Whitehall, blisko Parlamentu, w środku dzielnicy rządowej, w bezpośrednim sąsiedztwie ministerstwa spraw zagranicznych. Miejsce wybrano niefortunnie, bowiem na trasie przejazdu samochodu znalazł się i  pomnik poświęcony kobietom, wojennym - bohaterkom i najważniejszy brytyjski war memorial, Cenotaph.

Cenotaph to odpowiednik naszego Grobu Nieznanego Żołnierza, wzniesiony w czasie panowania Jerzego V, upamiętnia żołnierzy poległych w czasie I wojny światowej. Przed Cenotaph w Remembrance Sunday wieniec składa najpierw królowa, potem członkowie rodziny królewskiej, w następnej  kolejności premier, szefowie partii zasiadających w parlamencie, członkowie gabinetu i wreszcie członkowie korpusu dyplomatycznego. To jest powtarzalny, listopadowy rytuał. Cenotaph to centralne miejsce dnia pamięci. Cenotaph był wzorem dla wszystkich symbolicznych żołnierskich grobów, identyczne obiekty wzniesiono we wszystkich, dawnych brytyjskich koloniach, od Nowej Zelandii po Kanadę i dziś we wszystkich tych miejscach - w czasie rocznic - odbywają sie identyczne rytuały jak przed londyńskim Cenotaph.

W czasie niedzielnego nagrywania  kolejnego Top Gear, kierowca pozwolił sobie na " kręcenie bączków i palenie gumy " przed Cenotaph... i to wystarczyło żeby rozpętała się burza. Były dowódca brytyjskiego kontyngentu w Afganistanie pułkownik Richard Kemp oświadczył, że takie zachowanie w pobliżu miejsca pamięci jest " ... lekceważeniem i  okazywaniem braku szacunku dla tych, którym Wielka Brytania zawdzięcza więcej niż dokonać mogą twórcy Top Gear do końca swojego  życia " Do protestu dołączyły organizacje kombatanckie i zwykli obywatele. Wczoraj skeretarz  obrony oświadczył, że rozważa wydanie zakazu wstępu dla zespołu Top Gear na teren koszar, w których miał być kręcony kolejny odcinek. Westminster City Council wydał oświadczenie potępiające realizatorów programu, pisząc jednocześnie, że w wydanej przez Council  zgodzie na nagranie odcinka nie było mowy o " kręceniu bączków i paleniu gumy " przed Cenotaph.

W rezultacie społecznej presji nowi twórcy Top Gear, Chris Evans i Matt LeBlanc przeprosili wszystkich, którzy poczuli się dotknięci, choć Chris Evans w realizacji odcinka nie uczestniczył. Również bossowie  BBC przeprosili  i wyrazili  ubolewanie z powodu zachowania realizatorów programu, jednocześnie zapowiedzieli nie kierowanie nagranego już odcinka do emisji. Odcinka, na który wydano bagatela 100 tysięcy funtów.

Cenzura w BBC ? tłumienie twórczej wypowiedzi ? zamach na wolność słowa ? Nie, to tylko przyzwoitość. Słowo, które po ośmiu latach rządów kamaryli  " Onych " całkowicie zniknęło ze słownika języka polskiego

Zobacz galerię zdjęć:

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (82)

Inne tematy w dziale Kultura