Siukum Balala Siukum Balala
2028
BLOG

Ile nóg wzięło udział w marszu KOD ?

Siukum Balala Siukum Balala Polityka Obserwuj notkę 82

Przyznać muszę, że żal mi trochę tych winnych ducha Bogu stażystów z Gazety Wyborczej. Gdyby to wprzęgnięcie ich w liczenie manifestantów KOD i rezultat tego liczenia był rzetelny, to miałoby jeszcze jakiś sens. Niestety jest kolejna wpadka i kolejna żenująca kompromitacja Gazety Wyborczej. W marszu KOD wzięło udział 55598 uczestników, a nie jak podała GW 55600. Skąd taka rozbieżność ? Błąd oczywiście tkwi w przyjętej przez czerskich rachmistrzów metodzie liczenia. Mogę jedynie powiedzieć, że wśród nas fachowców - rachmistrzów, ludzi którzy zajmują się tym na codzień, metoda liczenia przyjęta przez GW wzbudziła jedynie uśmiech politowania, by nie napisać bekę. Któż to dzisiaj liczy głowy demonstrantom ? Duży błąd, mimo że metoda wydaje się być dobra i logiczna, bowiem głowy są mniej więcej równe.

Choć są równe, to są jednak bardzo różne. Jedna - w przenośni - waży mniej, inna więcej. Na pewno więcej " waży " głowa idącego na czele pochodu Mateusza, a mniej głowa Petru czy Schetyny. Najmniej " waży " głowa pani Hani, która mimo, że z kalkulatorem machnęła się o 200 tysięcy. Niechciałbym mieć w firmie takiej kierowniczki magazynu, cały rok byłbym niespokojny o stany magazynowe.

Metoda liczenia demonstrantów opracowana przeze mnie i mojego szwagra docenta Hieronima  Kulebiaka z Wyższej Szkoły Rachunków " Abakus " w Przasnyszu polega na liczeniu nóg demonstrantów i podzieleniu otrzymanego wyniku przez dwa, jako że większość ludzi ma dwie nogi. Metody opracowanej przeze mnie i mojego szwagra docenta Kulebiaka, nie stosujemy do liczenia ludzi idących do domu po wypłacie, ani maszerujacych żołnierzy, ponieważ ci mają jednakowe kamasze i bardzo łatwo się machnąć, jeśli niedoświadczony rachmistrz dostałby oczopląsu. Dlatego zalecamy z moim  szwagrem docentem Kulebiakiem stosowanie naszej metody tylko do liczenia demonstracji cywilnych, szczególnie latem kiedy większość ludzi chodzi w kolorowych butach, a niektórzy w białych laczkach.

W dniu demonstracji zainstalowaliśmy się ze szwagrem w suterenie przy zbiegu ulicy Mysiej z Nowym Światem. Liczenie rozpoczęliśmy wraz z pierwszymi nogami, które zatupały na warszawskim bruku. Oprócz brulionów i ołówków do stawiania kresek, dodatkowym narzędziem badawczym była kamera Sony Full HD na statywie, zapis filmowy realizowaliśmy od pierwszego do ostatniego buta. Zadanie tytaniczne, przez tydzień bałem się wejść do sklepu obuwniczego. Skonfrontowanie wyników moich i mojego szwagra docenta Kulebiaka wykazało rozbieżność czterech nóg. Według brulionów szwagra przed sutereną na Mysiej przemaszerowło  111200 nóg członków i sympatyków KOD, a z mojej rachuby wynikało, że przeszło 111196 nóg. Jako rzetelni badacze, jeszcze wierni naukowemu etosowi, nie mogliśmy takich wyników puścić w świat. Rozwiązanie przyniosła dopiero drobiazgowa, dwudniowa  analiza  zapisu z kamery Sony, oraz zapisy  monitoringu udostępnionego przez Ratusz.

Około godziny 13:20 na Rondzie de Gaulle' a od pochodu odłączyły się cztery męskie nogi, dwie w białych charakterystycznych laczkach i Alejami Jerozolimskimi oraz  Kruczą powróciły na Aleję Przyjaciół. Z zapisu monitoringu wynika, że te same nogi, wyraźnie już rozbawione dołączyły do nóg zamykających marsza KOD... i to te nogi zostały policzone podwójnie przez mojego szwagra, który wówczas miał dyżur przy brulionie. Te dwie głowy zostały również policzone podwójnie przez rachmistrzów z GW.

Poznałbym te białe laczki nawet na Saturnie. Jeśli ktoś posiada zdjęcie  laczków zgodne z opisem to proszę o wklejenie pod notką.

Jako ciekawostkę mogę podać jeszcze, że w marszu przemaszerowało również 17 psów czyli 68 łap i 15 ogonów, ponieważ w demonstracji KOD wzięły również dwa dobermany z Niemiec.

Jak widzimy są metody i metody, a także cyryle. Która metoda lepsza, opracowana przeze mnnie i szwagra, czy GW poddaję pod osąd czytelnikow.

Uważam, wraz z upowszechnieniem naszej metody skończą się wreszcie spory dotyczące liczby demonstrantów, skończą się również kompromitujące wpadki dziennikarzy, jak ta ostatnia red. Łukasza Warzechy, który w radio TOK FM podał astronomiczną liczbę 3 milionów nóg idących noga w nogę. Skąd w KOD tyle nóg ?http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114884,20068207,30-tys-240-tys-policzylismy-glowa-po-glowie-ile-osob-wzielo.html#Czolka3Img_Z9_8

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (82)

Inne tematy w dziale Polityka