Siukum Balala Siukum Balala
840
BLOG

Dwa dni z życia Iwana Iwanowicza ( 3 )

Siukum Balala Siukum Balala Polityka Obserwuj notkę 81

- Tak jest towarzyszu lejtnancie - szeregowiec Iwanow stuknął regulaminowo walonkami i ruszył na front. Humor miał wyśmienity, nucił więc bardzo znaną melodię puszczaną przez politruków w dywizyjnym kinie.

Dwa dni z życia Iwana Iwanowicza ( 3 )

Kiedy zbliżał się do mauzoleum Lenina po raz trzeci zadarł głowę do góry. Jego uwagę zwróciło jedno jedyne światełko  w oknie na całkowicie zaciemnionym Kremlu i tonącej w ciemnościach Moskwie. Serce zabiło mu raźniej, więc on jeszcze pracuje ? - zapytał sam siebie. O tej porze ? Rosyjska dusza Iwanowa poczuła się jeszcze lżejsza. Czymże są jego problemy, dylematy, lęki, obawa o centryfugę żeby znowu się nie zepsuła ? ON tam jest sam i myśli nie tylko o centrufudze, ale o całym sowieckim przemyśle. O Magnitogorsku, o kopalniach Kołymy i kołchozach w Kazachstanie. ON przestawia dywizje i armie jak Iwan przestawiał snopki na kołchozowym polu. On rozkazuje marszałkom, generałom, pułkownikom i takim prostym żołnierzom jak Iwanow. ON rozkazuje admirałom, kontradmirałom i komandorom, a także szturmanom. Kimże jest przy NIM skromny szeregowiec Iwanow ? jest maleńkim trybikiem w sowieckiej machinie pędzącej w przyszłość i lepsze jutro. Nie zawiedzie. KONIEC.

Żeby ostatnia część tryptyku o szeregowcu Iwanowie miała choć jakiś marny walor literacki, powinienem napisać, że i ja wyszedłem przed dworzec lotniczy im. Lecha " Bolka " Wałęsy, ze srebrnej papierośnicy wyciągnąłem " Chesterfielda " opukałem o wieczko papierośnicy, mignął ogień zapałki i zaciągnąłem się aromatycznym dymem o smaku wędzonki krotoszyńskiej. Niestety nic takiego napisać nie mogę, bo nie palę, nie miałem nigdy srebrnej papierośnicy, a " Chesterfieldy " pamiętają jedynie najstarsi palacze. Musi zostać tak jak jest. Wyszedłem jednak z dworca lotniczego. Silny, porywisty wiatr próbował rozerwać ciemne, ciężkie chmury wiszące nad Gdańskiem, jak dywizje von Paulusa próbowały rozerwać pierścień wokół Stalingradu. Wiatr podołał. W potężnej wyrwie na gdańskim niebie dostrzegłem gwiazdę polarną. Wiedzialem już, w którą iść stronę, i w którą stronę obrócić wzrok. Wszedłem na drugi peron dopiero co otwartej stacji kolejowej Gdańsk - Lotnisko. Nie widziałem Szpitala Marynarki Wojennej przy ul. Polanki, nie widziałem oliwskiej katedry, ale oczami wyobraźni zobaczyłem to okienko mansardowe i ten niewielki pokoik na piętrze. Była godzina 2:15, tam jeszcze paliło się światło. Nieprawdopodobne, ON jeszcze pracuje. Nasz tygrys bengalski, nasz mędrzec Europy. Skomplikowane problemy świata rozwiazuje w dobę, sprawy krajowe od ręki. Siekierka, skrpetki, stłuczony termometr i tym podobne sprawy. Trzeba prosto z mostu i za grzywę inteligenciaki. ON w tej klatce politycznej jest z własnej woli, przygląda się jeśli sprawy pójdą w złym kierunku stanie na czele buntu. Musi tylko wystrugać uniwersalny klucz do okien, wszystkich powyrzuca przez okna. Na razie czeka, musi mieć dwa miliony. O to teraz nie łatwo, ludzie to nie totolotek, że bierzez i wygrywasz, tu nie wystarczy łut szczęścia. Tu trzeba planować 15 lat do przodu, a przewidywać i 20 lat do przodu. Sprężysty mimo wieku krok, zwinny i chytry. Jego nie oszukasz. 
Chodzi po pokoiku, mina zafrasowana, dłoń podtrzymuje podbródek. W ten sposób się myśli. Nagle podbiega do klawiatury " Bolkin " Ciszę  nocy przecięła seria z klawiatury i już na Wirtualnej Polsce pojawia się tekst :

 Nie chcę , ale muszę Kręcę , mataczę, kluczę. Podaję sprzeczne informację. Tak to prawda, problemem moim było i jest, że nie mogę często ujawniać dążenia ze strategicznego punktu. Zawsze miałem określoną wizję, określony cel i dążyłem do jego realizacji “

Dobrze, tak trzeba, prosto i komunikatywnie. Chodzi dalej, myśli, a może coś jeszcze napisać ? Może coś do Cenckiewicza ? 
Panie Cenckiewicz przepraszam pana i dziękuję, że opublikowane zostały te materiały. “

Nie, za miękkie, nie może być taki miękki. Tak będzie lepiej.

 Cenckiewicz zajmij się Swoim dziadkiem Ub ekiem i jego rolą w umacnianiu władzy ludowej “

O ! tak jest lepiej, mocniej. Jeszcze poprawi.

Nie zapominaj Cenckiewicz o przygotowaniu zadośćuczynienia za krzywdy , kłamstwa i pomówienia. Zapamiętaj na zawsze Nigdy nie zgodziłem się na współpracę z SB , Nigdy nie wykonałem na piśmie, ani ustnie żadnego donosu , nigdy nie pobrałem pieniędzy za takowe. To Ci prędzej czy później udowodnię. Papiery przeciw mnie w Twoim władaniu to śmieci, a gniot napisany będziesz musiał spalić “

O ! tak jest całkiem nieźle, da mu spokój. Musi wrócić do liczenia, tyle jeszcze arkuszy inwentaryzacyjnych z ulicy Czerskiej do zliczenia. Ile ma tych faktycznych zwolenników ? Siada za biurkiem, przed nim stos papierów. 
- Manifestacja w Warszawie 260 tysięcy + 56 tysięcy na arkuszach GW razem 316 tysięcy. Mało. Wiec w Gdańsku z Danuśką i Henią lekko licząc 25 tysięcy. Razem ? Potem doda. Ostatnio w Warszawie 50 tysięcy + 10 tysięcy dodane przez kaczystowską policję, razem 60 tysięcy. Mało. Trzeba będzie doliczyć przyjeżdżających latem  z południa Polski na Wybrzeże. Bo niby dlaczego uciekają przed reżimem, właśnie tu do kolebki ?  To zwolennicy. Do żniw dwa miliony się uzbiera. Wtedy zaprowadzi porządek i trochę ten  Sejm przewietrzy. Bo tak jak teraz to być nie może, żeby była demokracja i każdy robi co mu się podoba. 
Pachnie rabacją, pachnie buntem, rebelią. Z Cromwellem było tak samo, najpierw bunt, a potem dziedziczny tytuł lorda protektora dla syna Richarda. Bo niby dlaczego Jarek zawiesił członka w PO ? Chcą mieć rozwiązane ręce. Po żniwach ruszą.

Zobacz galerię zdjęć:

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (81)

Inne tematy w dziale Polityka