Siukum Balala Siukum Balala
2691
BLOG

Sędzia Rzepliński dzwoni do Erdogana

Siukum Balala Siukum Balala Polityka Obserwuj notkę 85

- Witam, kłania się sędzia Rzepliński z Polski, czy mam przyjemność z prezydentem republiki tureckiej, panem Recepem Tayyipem  Erdoganem ? 
- Tak, a skąd ma pan mój telefon ? 
- Od Radka
- Ech sędziowie ! Ja bym wszystkich was wyaresztował, na tę chwilę mam 3000 w swoim portfolio, pan byłby 3001. Od kiedy mamusia czytała mi " Baśnie z 1001 nocy " uważam liczby kończące się " jedynką " za liczby szczęśliwe. Nieprzypadkowo z więzienia wyszedłem w 2001 roku. 
- A co na te aresztowania sędziów przewodniczący Europarlamentu pan Martin Schultz ? 
- A nic. Wychodzi powoli z traumy spowodowanej kaczystowskim zamachem stanu w waszym kraju i cieszy się, że w Turcji znowu rozkwita demokracja. 
- Właśnie w sprawie tych aresztowań dzwonię. 
- Chce pan interweniować ? za niskie buty panie ? panie ? 
- Rzepliński do usług pana prezydenta. Nie mam najmniejszego zamiaru interweniować. 
- O co więc chodzi ? 
- Wykupiłem w krakowskim biurze podróży " Nautica "  7 - dniowe wczasy self catering w Bodrum. Nie drukują mnie i krucho teraz u mnie z walutami. 
- Przecież to biuro podróży zbankrutowało. 
- Ooo ! jest pan świetnie poinformowany. 
- Czy pan sądzi, że zaczynałbym ten pucz gdybym nie wiedział, że " Nautica " zbankrutowała. Przecież to biuro podróży związane z KOD, oni mogliby w ciągu 3 dni przerzucić czarterami do Stambułu 350 tysięcy obrońców demokracji, my nie chcemy Warszawy nad Bosforem. My sami potrafimy bronić demokracji.
- Panie prezydencie ja na ten wyjazd załapałem się rzutem na taśmę, choć już minister Bartek przestrzegał na taśmach prawdy, że Anatolia może ruszyć. Odradzano mi ten urlop, ale ja muszę do grudnia zostać aresztowany przez kogokolwiek i gdziekolwiek. Czy po urlopie mógłby pan i mnie aresztować. Wracam z przesiadką w Stambule. 
- Po co to panu ? u nas więzienia surowe, a kto wie czy Unia w demokratycznym zapędzie nie zgodzi się na karę śmierci. 
-  Godzę się na każde warunki, oprócz kary śmierci, bo jednak polska konstytucja sobie beze mnie nie poradzi. Jeżeli do grudnia nie zostanę aresztowany to ja oszaleję, ja już dostaję obłędu. Najgorsze jest to czekanie. 
- Ja w dalszym ciągu nie rozumiem. Dlaczego ja mam pana aresztować ? 
- To długa i smutna historia. Najpierw miało mi się coś przytrafić. Czekałem, czekałem... i nic mi się nie przytrafiło. Potem mieli mnie aresztować. Mateusz obiecywał mi trzy razy. Po ostatniej manifie już na bank mieli mnie wywlec z trybunału... a tu nic. Przy każdym  skrzypnięciu schodów, każdym stukaniu do drzwi, przy każdym  sygnale  policyjnego radiowozu w moim sercu wzbierała nadzieja, że to wreszcie po mnie, że to już teraz... a tu nic. 
Jak ja mam dalej żyć ? 
- Ja w dalszym ciągu nie rozumiem. Po co to panu, ma pan pozycję, ma pan nazwisko - w prawdzie dla Turka trudne do wymówienia, ale zawsze to jakieś nazwisko. 
- Ale ja muszę zostać aresztowany pod fałszywymi zarzutami. Jeżeli wróciłbym do Warszawy z tureckiej niewoli, oddany w jasyr przez reżim, to reżim upadnie. 
- ? ? ? 
- Oczywiście nie pański reżim, tylko kaczystowski, nasz. Wówczas będzie jak dawniej i przez parlament przepchnie się konstytucyjną ustawę, że dożywotnim prezesem TK może być tylko osoba nosząca nazwisko Rzepliński. Czy teraz pan rozumie ? 
- Teraz rozumiem, choć na początku miałem wrażenie, że jestem na tureckim kazaniu. 
- Tylko, że to musi być tak zorganizowane jak sprawa Tuchaczewskiego, oczywiście z innym zakończeniem. Ktoś gdzieś fabrykuje obciążające dokumenty, podrzucają Beneszowi, on przesyła gdzie trzeba. Gdzie trzeba robią co trzeba. Proste ? proste. Ziobro z Kaczyńskim fabrykują kwity, podrzucają Orbanowi, Orban podrzuca panu, pan robi co trzeba. Proste ? proste. Tym sposobem zgrilujemy i Orbana i Kaczora. Cha ! cha ! 
- Proste, proste. Tylko co ja z tego dealu będę miał ? 
- Jak to co ? Kiedy znowu zrobi pan nieudany pucz, który się jednak przypadkiem uda, azyl polityczny ma pan u mnie jak w banku. Bo na Grecję to raczej nie ma co liczyć. Tam kryzys. 
- Przekonał mnie pan. Jedź pan na te 7 - dni self catering do Bodrum, a po urlopie załatwię panu w Stambule all inclusive do następnego ramadanu. 
3001 ! 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (85)

Inne tematy w dziale Polityka