170 obserwujących
1810 notek
2827k odsłon
1767 odsłon

Tannenberg - Denkmal i Stalag 1B

Wykop Skomentuj34

image

W tych moich letnich rajzach po Warmii i Mazurach często podążałem Smętkowym, wańkiewiczowskim tropem. Byłem - a wraz ze mną, mam nadzieję, byli i czytelnicy bloga - we wszystkich prawie miejscach, które odwiedził Wańkowicz w czasie swojej rajzy po południowej części ówczesnych Prus Wschodnich. Wszystko przekułem na notki. Dlaczego zawsze zabierałem ze sobą Wańkowicza ? Bo przez długi czas miejsca, które odwiedził nie ulgły większej zmianie. Traktowałem " Na tropach Smętka " jak przewodnik turystyczny. Poza wymianą ludności po 1945 roku pejzaże nie zmieniły się. Dopiero dwie ostatnie dekady przeorały nieco mazurskie landszafty. Brzegi Jeziora Tałty, Bełdany, Jezioro Nidzkie, to nie są już te same miejsca. No ale czas ma swoje wymagania, ma prawo do zmieniania wszystkiego na swoją modłę i nasze gorzkie żale w niczym pomocne nie są. Nikt nad czasem władzy nie ma. Kiedy stanąłem w Olsztynku, kiedy pojechałem do miejsca gdzie stał Tannenberg - Denkmal przypomniałem sobie ostatnie akapity " Na tropach Smętka " On też tu zawitał i dostrzegł w mauzoleum Hindenburga przejaw teutońskiej buty, architektoniczne brzydactwo, przejaw dorobkiewiczowskiej pychy.

image

Jednak w ostatnim zdaniu stwierdza " ... to co z ducha narodu pochodzi nigdy nie jest brzydkie, jak nigdy brzydka nie może być dusza żadnego narodu "

Była w nim jednak jakaś wiara w to dobre ziarenko gdzieś tam w niemiecką duszę wsiane. Choć pisząc tekst wielkiej nadziei na dalszy, korzystny dla nas, bieg wypadków nie miał. Przewidział to co nastąpiło cztery lata później. Pomnik Bitwy pod Tannenbergiem to rzeczywiście było gmaszysko jakie mogło powstać tylko w ziemi Hohenzollernów. Widziane z okien pociągu, nie istniejącej dziś linii, Olsztynek - Ostróda musiało rzucać na kolana każdego kto z głębi Rzeszy przybył tu ładować swoje patriotyczne akumulatory. Osiem wież zestawionych w ośmiokąt, wrażenie całkowite to mix Stonehenge z potężnym krzyżackim zamczyskiem.

image

Olsztynecki denkmal miał być w zamiarze miejscem pamięci, rodzajem grobu nieznanego żołnierza, a w czasach hitlerowskich - po śmierci Hindenburga, wbrew woli rodziny - zaaranżowano w jednej z wież jego mauzoleum, inną z wież dedykowano generałom dowodzącym w bitwie pod Tannenbergiem. Nie zapomniano i o koniach poległych w bitwie, bowiem był tam i denkmal poświęcony koniom.

image

Wewnątrz zainstalowano coś co dziś nazwalibyśmy prezentacją multimedialną, czymś takim była podświetlana tablica z polem bitwy, na której można było prześledzić jej przebieg.

Wszystko na chwałę niemieckiego żołnierza, pogromcy gen. Samsonowa i jego Armii " Narew " Tak fortunnie się bowiem zdarzyło w tym pamiętnym 1914 roku, że można było stoczyć Bitwę po Grunwaldem nr 2 i przykryć propagandowo tę bitwę z nr 1. Choć jest to pewne nadużycie, bowiem nie był to już czas staczania walnych bitew. To był czas wojen manewrowych, wojen z użyciem militarnej techniki i nieprzebranych mas żołnierskich, czas frontów, więc Schlacht bei Tannenberg toczyła się na obszarze od Biskupca przez Nidzicę, aż po Działdowo i początkowo - bardziej trafnie - nazywana była Bitwą pod Olsztynem.

image

Szczególną rolę wyznaczono Tannenberg - Denkmal w czasach hitlerowskich. Po stworzeniu mauzoleum Hindenburga stał się Olsztynek ( Hohenstein ) miejscem pielgrzymek członków Hitlerjugend i spotkań weteranów z 1914 roku. Co roku, w rocznicę bitwy odbywały się tu zloty gwieździste i cała hitlerowska młodzież przybywała na błonia pod Olsztynkiem na obchody rocznicowe, ostatnia impreza odbyła się w sierpniu 1939 roku. A po tym zlocie gwieździstym pozostało coś co pragmatyczni Niemcy mogli wykorzystać już w pierwszych dniach września.

image

Tak rozpoczęła się historia Stalagu IB Hohenstein. Baraki przeznaczone na tymczasowe lokum dla weteranów z 1914 roku, biorących udział w obchodach rocznicowych, stały się na 5 lat domem dla polskich weteranów kampanii wrześniowej, dla weteranów z Belgii, Francji, Wielkiej Brytanii, a nawet dla niedawnych sojuszników, czyli Włochów.

image

Pomnik Obrońców Mławy, pierwszych jeńców Stalagu 1B

image

Uniszki Zawadzkie. Pole Bitwy pod Mławą. 

Po ataku na Związek Radziecki dołączają - traktowani najgorzej jeńcy - Rosjanie. Stalag 1 B był największym obozem jenieckim II wojny światowej, według ocen historyków przez obóz przewinęło się ponad 600 tysięcy jeńców. 55 tysięcy z nich spoczęło na cmentarzu w pobliskiej Sudwie.

image

Ostatni ślad po Stalagu 1B

image

" Na zawsze pozostaniecie w naszych sercach " Skromny dowod pamięci pozostawiony przez Francuzów

Z powodu fatalnych warunków sanitarnych, niedożywienia, chorób, głównie epidemii tyfusu i zimna, jednej tylko zimy 1941 - 1942 zmarło w obozie ok. 25 tysiecy jeńców. Obóz zakończył działalność wraz z ofensywą Armii Czerwonej i zajęciem Prus Wschodnich. Po wojnie na cmentarzu w Sudwie dokonano ekshumacji i szczątki jeńców belgijskich oraz francuskich repatriowano. Jeńcy włoscy spoczęli w kwaterze włoskiej na cmentarzu wojennym w Warszawie, w Sudwie pozostały groby jeńców polskich i radzieckich.

Wykop Skomentuj34
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Rozmaitości