16 obserwujących
225 notek
213k odsłon
  989   0

A, co ma dostać w zamian Lewica?

Szanowni Państwo, to, co ostatnio dzieje się na scenie politycznej, to jest kpiną z ludzi chociaż trochę myślących. Nikt, nawet w najbardziej szaleńczym śnie, nie wyobraziłby sobie, że Lewica będzie broniła PiS (Zjednoczoną Prawicę) przed totalną klęską. W tej chwili prawica była w zupełnym rozchwianiu i na dodatek brak większości parlamentarnej w samej prawicy do poparcia tak ważnego dla rządzących finansowego zastrzyku z UE. To być, albo nie być dla obecnie rządzących. I znalazło się koło ratunkowe dla konającej większości parlamentarnej, i to ze strony tych, których o coś takiego trudno byłoby podejrzewać. Lewica zapomniała o panu Piotrowiczu, który był twarzą łamania zasad konstytucyjnych przy demolce wymiaru sprawiedliwości, a dzisiaj przesłuchiwał pana Bodnara i to w formie przypominającej przesłuchania prokuratorskie minionej epoki. Pan Czarzasty zapomniał kto jest twarzą TK i kto dzisiaj ma wyrokować na temat zabezpieczenia TSUE dotyczącego Izb SN, które zostały podważone przez połączone Izby SN. To dzieje się w tym samym czasie jak Nowa Lewica ratuje Zjednoczoną Prawicę przed klęska. Jak słyszę wypowiedzi pana Biedronia czy pana Śmiszka, to tylko można ręce załamać słuchając takich wyuczonych tekstów. Oni załatwili pieniądze dla szpitali i w ogóle dla Polek i Polaków. Ale w tej samej sałacie słownej dowiedziałem się, że to wszystko jest ZAGWARANTOWANE przez pana Premiera. A kilka dni temu słyszałem, że nigdy nie będą się układali z kimś, kto jest "licencjonowanym kłamcą". To, co w tej chwili się stało, że Lewica tak diametralnie zmieniła kurs, jeśli jeszcze kilka tygodni temu również nie chciała słyszeć o żadnych rozmowach z panem Gowinem? Widocznie słupki poparcia dla tej połączonej Lewicy spadły w sondażach przez Lewice wykonanych i na dodatek zobaczyli, że jest poparcie dla Funduszu Odbudowy, i związanymi z tym pieniędzmi z UE. I poszła Lewica tą drogą, chociaż nie zdawali widocznie sobie sprawy z reakcji własnych wyborców. A te są bardzo niekorzystne dla Lewicy, co widać po wpisach w Internecie.

A można było to wszystko rozegrać bardziej skutecznie i przycisnąć rządzących do muru, i coś na tym ugrać, jeśli miałaby opozycja pomóc PiS-owi w wygraniu głosowania dotyczącego ratyfikacji uzgodnień z Brukseli, prowadzonych przez pana premiera Morawieckiego. Do tego potrzebna byłaby jedność prawie całej opozycji, bo zapewne Konfederacja do tego by nie przystąpiła. Wówczas rządzący mieliby dwa wyjścia – jedno, to pójść na ustępstwa, a w drugim przypadku zmusić Solidarną Polskę do uległości i zagłosowania za projektem. To byłoby trudne, bowiem mogłoby doprowadzić do rozbicia Zjednoczonej prawicy. Pozostałby zatem pierwszy wariant i ustępstwa na rzecz opozycji. To Lewica storpedowała, bo bała się ewentualnych, przyśpieszonych wyborów. Nie wiedziała jak zachowa się grupa posłów związanych z panami Biedroniem i Zandbergiem, bo oni deklarowali nawet bezwarunkowe poparcie. Do tego dołączyła się pani rzecznik Żukowska i pan Czarzasty. Ubzdurali sobie, że to będzie strategiczny cios w PO i PSL. Okazało się jednak, że był to tylko strzał we własną stopę. Wyborcy nie potrafili zrozumieć celowości dogadywania się z PiS-em i wejście Lewicy w miejsce Solidarnej Polski pana min. Ziobro. Pan Czarzasty starał się ten zwrot w prawo uzasadniać pieniędzmi dla polskiego społeczeństwa, chociaż dobrze wiedział, że to tylko propagandowe hasło, bo nic takiego nie byłoby w stanie zablokować w końcowej rozgrywce tych unijnych pieniędzy. Przecież nikt nie zabroniłby dodatkowego głosowania. Obecnie rządzący chcą szybko to przegłosować i mamy już wyznaczony termin na 4. maja. Nie dziwię się, że rządzącym tak się spieszy, bo przecież mają mieć dostęp do tak potrzebnych rządzącym miliardów, które już są wpisane w Plan Odbudowy. To kroplówka upadającej Zjednoczonej prawicy. A była możliwość przedyskutowania wszystkich tych spraw związanych z prawami kobiet, niszczeniem praworządności w Polsce, ale o to Lewica nawet cieniutkim głosikiem nie pisnęła. Pan Biedroń nie poruszył spraw ludzi LGBT, a jeszcze nie tak dawno krzyczał podczas swoich wystąpień przed kamerami o niszczeniu praw obywatelskich w Polsce. A jak przyszło do spotkania z panem Premierem, to uszka w Lewicy opadły i jak te króliczki pokicali za towarzyszami ze Zjednoczonej Prawicy. Czyli to tylko nazwy; Lewica czy Zjednoczona Prawica. Ważne są stołki i miejsca w dobrze płatnych zarządach spółek. Pan Janusz Kowalski z Solidarnej Polski został zmuszony do przyznania się ile zarobił w spółkach przez dwa lata i wyszło, że 2 mln polskich złotych. Czyli tak wygląda sprawa oddanie swojej pracy na rzecz dobra ogółu. To widać i czuć. A, co ma dostać w zamian Lewica? 


Lubię to! Skomentuj61 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka