19 obserwujących
242 notki
241k odsłon
  2786   1

Pokaż mi swoich przyjaciół

To było wejście smoka, tak można powiedzieć o objęcie funkcji szefa Platformy przez pana Donalda Tuska. Całkowicie to zawładnęło bieżącą polską polityką. Kongres PiS został zamieciony pod dywan, bo wszyscy dziennikarze zainteresowani byli tym, jak sobie poradzi pan Tusk z obecną Platformą i jak zostaną podzielone role w tej partii. Niektórzy politycy i komentatorzy zbliżeni do pana Kaczyńskiego raptem zapałali miłością do pana Trzaskowskiego i ubolewali nad jego ciężkim losem w Platformie. Czekałem tylko na to, kiedy ci ludzie będą podawali chusteczki pokrzywdzonemu panu Trzaskowskiemu, który wcale pokrzywdzony nie został. Dalej pełni te wszystkie funkcje, które pełnił, a na przewodniczącego Platformy musi trochę jeszcze poczekać, co jest całkowicie normalne, kiedy do gry wszedł polityk wagi super ciężkiej. Telewizja zwana Publiczną w programie #woronicza17 prawie cały antenowy czas poświeciła panu Donaldowi Tuskowi. Miny polityków Zjednoczonej Prawicy były bardzo posępne, podobnie jak przedstawiciela pana Prezydenta. Dokładnie wiedzą, że to już nie lekceważeni przez PiS politycy są na czele Platformy, ale wrócił ten, który jest solą w oku pana Kaczyńskiego i całej Zjednoczonej Prawicy. Dlatego już od prawie sześciu lat ci politycy nie zostawiali suchej nitki na tym polityku, chociaż jego w polskiej polityce nie było, ale strach przed jego powrotem powodował to oczernianie tego człowieka. TVP każdego dnia musiała chociaż coś uszczypliwego powiedzieć na temat związany z panem Tuskiem. Tak, bali się i ciągle boją tej nietuzinkowej osobowości jaką reprezentuje sobą pan Donald Tusk. I znowu jest przejrzystość działania Platformy, kiedy jest on jej przewodniczącym. Dziennikarze nie mają żadnego kłopotu, by zadawać mu nawet najbardziej przykre pytania, nie chowa się za plecami ochroniarzy, bo ich nie ma, nie ucieka przed pytaniami, a nawet sam je prowokuje, występując na konferencji prasowej, gdzie każdy dziennikarz ma prawo do zadawania pytań, co w PiS-ie jest niemożliwością, by zadać pytania panu Kaczyńskiemu. Czyli już wróciła normalność i tylko należy czekać aż Polki i Polacy dostrzegą, że to jest zupełnie inne uprawianie polityki od tego, co sobą reprezentuje Prawo i Sprawiedliwość z jej prezesem na czele. Tam oblężona twierdza, a w przypadku Platformy to europejskość, radość i normalność, i oby to znowu stało się zwyczajem naszej polityki po odsunięciu zapędów dyktatorskich od władzy w Polsce. 

A obecnie sprawy potoczyły się w dziwnym kierunku. Pan Kaczyński podpisał umowę o współpracy z partiami, które w większości są na usługach Moskwy. Mamy więc pakt z Fideszem Victora Orbana, Wolnościową Partią Austrii (FPOe), Zjednoczenie Narodowe Marine Le Pen, Liga Matteo Salviniego oraz skrajnie prawicową hiszpańską Vox. Aż ciarki przechodzą jak czyta się te nazwy skrajnie nacjonalistycznych partii, które mają być dla Zjednoczonej prawicy przyjaciółkami.  

Fidesz pana Orbana to przecież partia zbliżona do wzorów brunatnego terroru. Zawłaszczył już pan Orban wszystkie niezależne od rządzących organy państwa i również podporządkował rządzącym wszystkie węgierskie media. Nie kryje, że jest przyjacielem pana Putina.

Wolnościowa Partia Austrii (FPOe) wywodzi się z neofaszystowskiego ugrupowania Związku Niezależnych (utworzonego w 1949). Jedna z czołowych działaczek ugrupowania Barbara Rosenkranz, która była kandydatką partii w wyborach prezydenckich w 2010 wielokrotnie negowała holokaust.

Zjednoczenie Narodowe Marine Le Pen - francuska nacjonalistyczna partia polityczna, działająca od 1972 do 2018 pod nazwą Front Narodowy. Córka założyciela partii Marine Le Pen usunęła własnego ojca z partii za jego antysemickie i ksenofobiczne wypowiedzi, co miało trochę dodać ludzkiej twarzy tej neofaszystowskiej partii i dlatego dzisiaj ta nowa nazwa to Zjednoczenie Narodowe Marine Le Pen.

Matteo Salvini, przewodniczący Ligi, zyskał pewną rozpoznawalność w 1999, kiedy podczas wizyty prezydenta Carla Azeglia Ciampiego w Mediolanie, jako radny Mediolanu, odmówił podania mu ręki, mówiąc, że nie jest on jego przedstawicielem. W tym okresie publicznie twierdził również, że nie reprezentuje go włoska flaga. W Polsce pani Pawłowicz chociaż szmatą nazwała flagę unijną a nie polską, a ten pan nie uznawał własnej, narodowej flagi.

Vox – hiszpańska partia skrajnie nacjonalistyczna. Jej hasła ideologiczne to: konserwatyzm, nacjonalizm, narodowy konserwatyzm, eurosceptycyzm, unitaryzm, monarchizm.

Z takimi partiami i ludźmi w nich uczestniczącymi pan Kaczynski zawarł pakt. Czy nie jest to zastanawiające? Dlatego powrót pana Donalda Tuska jest ze wszech miar potrzebny, by Polska nie stała się Polska brunatną, bo jest powiedzenie; pokaż mi swoich przyjaciół, to powiem kim ty jesteś.


Lubię to! Skomentuj166 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka