Finał French Open Iga Świątek - Cori Gauff. ESPN: "Iga najlepsza na całej planecie"

Już dziś o godzinie 15 na korcie centralnym French Open odbędzie się mecz finałowy singla kobiet. Źródło: EPA/CHRISTOPHE PETIT TESSON
Już dziś o godzinie 15 na korcie centralnym French Open odbędzie się mecz finałowy singla kobiet. Źródło: EPA/CHRISTOPHE PETIT TESSON
Już dziś o godzinie 15.00 na korcie centralnym French Open odbędzie się mecz finałowy singla kobiet. Zmierzą się w nim liderka światowego rankingu Iga Świątek z 18-letnią Amerykanką Cori "Coco" Gauff. Według opinii w USA zdecydowaną faworytką finału French Open jest Polka.

Przed meczem Gauff - Świątek w USA panują umiarkowane nastroje. Docenia się fakt dojścia do finału ich zawodniczki, ale nikt nie skłania się ku buńczucznym zapowiedziom, że 18-latkę stać na pokonanie kapitalnie grającej Polki.

Gauff musi zagrać perfekcyjny tenis

Witryna Tennis.com cieszy się, że po tym, jak we wcześniejszych rundach faworytki padały jak muchy - aż dziewięć z zawodniczek rozstawionych jako Top 10 pożegnało się z turniejem jeszcze przed drugim tygodniem - skład finału jest zarówno "logiczny jak i obiecujący, a siła i jakość obu gwiazd jest wyrównana".

Świątek ma być w tej konfiguracji wyborem logicznym, za to jej rywalka optymistycznym powiewem na przyszłość. Zauważa się, że obie zawodniczki znają siebie od czasów juniorskich i już w 2018 mogły spotkać się ze sobą w finale French Open - Polka przegrała jednak w półfinale, a Gauff zgarnęła całą pulę.

W dorosłym tenisie Świątek odskoczyła Amerykance, bo ma najwyższy ranking w WTA (Gauff jest 23.) i Szlema na koncie. Świątek wygrała także dwa bezpośrednie mecze, w tym ostatni 6:3 6:1.

"Takimi wynikami kończyła zresztą niemal wszystkie swoje spotkania na przestrzeni ostatnich kilku miesięcy, bez względu kto stał po drugiej stronie siatki" - wyjaśnia Tennis.com.

Jeśli Gauff ma wygrać, to musi zagrać to, co ma najlepsze: uderzać mocno i szybko, być agresywna zarówno w obronie, jak i ataku. W wywalczeniu pierwszego Szlema nastolatce mogą także pomóc nerwy u Świątek, ale jak zauważa witryna - "Świątek nawet jak nie ma najlepszego dnia to i tak wygrywa 6:2 6:1".

Najlepszy z możliwych finał kobiet 

Również ESPN pisze o "najlepszym z możliwych finale kobiet", w którym zmierzy się "mistrzyni z 2020 roku, która szuka 35. wygranej z rzędu i drugiego tytułu wielkoszlemowego, co scementuje jej pozycję bezapelacyjnej jedynki na świecie" oraz nastolatka, która kontynuuje swoją "wymarzoną drogę do wywalczenia pierwszego Szlema w karierze, pokazując przy tym klasę i dojrzałość zarówno na korcie jak i poza nim".

Więcej szans redakcja daje Polce, która jest "najlepsza na całej planecie", oraz która jest "dużo lepsza niż wówczas, gdy wygrywała w Paryżu w 2020 roku".

Zauważa się, że zakończenie kariery Australijki Ashleigh Barty mogło wpłynąć na Świątek negatywnie i sprawić, że nie będzie miała chęci ani motywacji (porównuje się tu odczucia Johna McEnroe po zejściu ze sceny jego wielkiego rywala Bjoerna Borga), ale w przypadku Polki samo bycie numerem jeden jest największą motywacją.

"Na papierze faworytką jest Świątek, ale wynik może być bliski - nawet trzysetowy. Jeśli Gauff będzie dobrze serwować, będzie miała szansę" - przepowiada ESPN.

Mecz finałowy French Open pomiędzy Igą Świątek a Cori Gauff rozpocznie się o godzinie 15.00. Transmisja z meczu w telewizji na kanałach TVN i Eurosport 1 i w Internecie na Polsat Box Go oraz w Playerze. 

MP

Czytaj dalej:


Lubię to! Skomentuj8 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Sport