"Król Paryża" triumfował po raz 14. Postawili mu pomnik

Hiszpan nazywany jest "Królem Paryża", fot. PAP/EPA/MARTIN DIVISEK
Hiszpan nazywany jest "Królem Paryża", fot. PAP/EPA/MARTIN DIVISEK
Rafael Nadal triumfował po raz 14. we French Open, a łącznie po raz 22. w turnieju wielkoszlemowym. W finale w Paryżu hiszpański tenisista wygrał z Norwegiem Casperem Ruudem 6:3, 6:3, 6:0.

Obaj tenisiści zmierzyli się ze sobą po raz pierwszy. Nadal, specjalista od gry na kortach ziemnych, był rozstawiony w Paryżu z numerem piątym, a Ruud - z ósmym.

Norweg w 1/8 finału wyeliminował Huberta Hurkacza.

Przeczytaj: Iga Świątek po wielkim triumfie marzy o zwykłych rzeczach

Rekordzista Nadal

Dotychczasowy dorobek Nadala oraz jego świetna gra w tym roku w Paryżu (w ćwierćfinale wyeliminował lidera światowego rankingu i broniącego tytułu Serba Novaka Djokovica) powodowały, że był zdecydowanym faworytem finału.

Hiszpan z tej roli wywiązał się bez zarzutu. W pierwszym secie szybko osiągnął przewagę i po kilkunastu minutach prowadził 4:1. Ostatecznie wygrał go 6:3.

Takim samym wynikiem zakończyła się druga partia, ale miała znaczenie ciekawszy przebieg. Tym razem to Ruud zaczął od prowadzenia 3:1, ale później nie miał w meczu już nic do powiedzenia. Norweg przegrał aż 11 gemów z rzędu i w efekcie spotkanie zakończyło się po dwóch godzinach i 18 minutach.

Nadal ma w dorobku rekordowe 22 tytuły wielkoszlemowe. Aż 14-krotnie triumfował we French Open, poprzednio w 2020 roku.

Postawili mu pomnik za życia

Na terenie obiektu imienia Rolanda Garrosa w ubiegłym roku odsłonięto jego pomnik. Przed statuą, na trzech szklanych panelach wypisane są daty i wyniki jego finałowych zwycięstw. Na dwóch pierwszych znajduje się po pięć wpisów, a na ostatnim trzy. Teraz dojdzie czwarty i teoretycznie pozostaje miejsce na jeszcze jeden.

"Nie wiem, co przyniesie przyszłość, ale zapewniam, że na pewno będę walczył" - podkreślił Nadal.

Wygrał z kontuzją

Hiszpan od dłuższego czasu zmaga się z przewlekłą kontuzją stopy i nawet w tym roku wyłączyła go z gry na kilka tygodni. Już wcześniej zapowiedział, że nie wystartuje w kolejnej tegorocznej wielkoszlemowej imprezie - Wimbledonie (27 czerwca - 10 lipca). Czas ten chce przeznaczyć na leczenie.

"Dziękuję całemu mojemu sztabowi i wszystkim bliskim, którzy ciągle niesamowicie mnie wspierali. Bez was pewnie już bym zakończył karierę" - podkreślił.

23-letni Ruud po raz pierwszy w karierze wystąpił w finale wielkoszlemowej imprezy.

"Ten finał był dla mnie prawdziwym zaszczytem. Rafa, wszyscy wiedzą jak wielkim jesteś mistrzem" - powiedział Norweg.

Turniej kobiet wygrała w sobotę Iga Świątek. To jej drugi triumf we French Open - poprzednio zwyciężyła w 2020 roku.

ja

Czytaj także:

Wielka radość Roberta Lewandowskiego. Jako jeden z pierwszych pogratulował Idze

Światowe media zachwycone Igą Świątek. Tłumaczą fanom tenisa, jak wymawiać jej nazwisko

Politycy PiS fotografują się na Orlenie, ale nie pokazują cen paliwa

Ranking kuchni świata. Pizza, pasta i tiramisu królują. A schabowy lepszy od pad thaia





Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Sport