32 obserwujących
540 notek
618k odsłon
  1691   8

Polski marsz drogą austriackiego terroru

W zeszłym roku premier Mateusz Morawiecki publicznie deklarował, że nie będzie przymusowych szczepień.- Nikogo nie będziemy zmuszać do szczepień, ale za ich pomocą chcemy osiągnąć jedno - ochronić przed wirusem wszystkich Polaków - obiecywał. Obietnicy nie dotrzymał! 

Dzisiaj ustami ministra zdrowia Niedzielskiego nakazuje zaszczepić mundurowych, lekarzy i nauczycieli. W Polsce przyjmowana jest trzecia dawka szczepionki, a mimo tego cowid19 zbiera podobne żniwo jak w okresie tuż przed rozpoczęciem szczepień w czasie gdy premier mówił wyżej przytoczone słowa czyli w roku 2020.

Obietnica dobrowolności szczepień stała się jak widać  tak prawdziwa jak niegdysiejsza obietnica Tuska o nie podnoszeniu podatków. I nie można złamania obietnicy przez Morawieckiego usprawiedliwiać jego przekonaniem, wtedy gdy ją składał, o skuteczności szczepień oraz powszechnym do nich przystąpieniu Polaków skonfrontowanym później z tragicznym stanem  na dzień dzisiejszy! Tym bardziej nie można usprawiedliwiać, że szczepionki okazały się znacznie mniej skuteczne niż się spodziewano, a nieskończone multiplikowanie ilości dawek w kontekście coraz to szybciej mutującego wirusa zakrawają na szaleństwo albo nasuwają podejrzenie o jakieś poza kulisowe machlojki.

Brak refleksji nad metodami zwalczania pandemii i powtarzanie tych samych, mało skutecznych działań sanitarnych, każe zadać pytanie o profesjonalizm tych, którzy mają dbać o nasze zdrowie a być może także o ich dobrą wolę i medyczne powiązania. Dlaczego lansowane są działanie nie przynoszące oczekiwanych skutków, a co gorsza, te działania przedstawiane są w mediach jako jedyne i niepodważalne?

Dla premiera Morawieckiego oraz dla wielu przedstawicieli rządu Prawa i Sprawiedliwości nie ma innej alternatywy jak wielokrotnie powtarzane szczepienia oraz, jak się wydaje obejmowaniu nim, wbrew obietnicom, że tak nie będzie, coraz większą ilość grup społecznych i zawodowych. Jednocześnie, tak medialnie jak i politycznie tępione są próby znalezienia innych możliwości poradzenia sobie z pandemią oraz zamyka się usta tym, którzy głośno o tym mówią, zaś zwykłych ludzi, mających negatywną opinię na temat szczepień, poddaje się coraz większemu ostracyzmowi, zmierzającemu prostą drogą ku społeczno - politycznemu terrorowi.

W imię szczepionkowego przymusu polityczni decydenci gotowi są okrawać społeczeństwo z coraz większej ilości należnych w demokracji praw i piętnować tych, którzy o zachowanie tych praw, apelują. Ignorowane są wszelkie argumenty podważające obecną politykę zdrowotną, zaś takie fakty jak te, podające informacje o emisji wirusa cowid19  również przez zaszczepionych oraz przedstawiające możliwości tego, co być może jest najważniejsze w medycynie, a mianowicie leczenia zarażonych cowidem ludzi, świadomie pomijane. Równie pomijane, albo prowadzone w małym zakresie ze świadomie piętrzonymi problemami, są badania nad lekami przeciwko cowidowi, zaś ich wyniki, o ile się pojawiają, są pomijane i bagatelizowane.

Rząd zaczął podążać tą samą drogą co Austria i Włochy, zmierzając w kierunku całkowitego zniewolenia społeczeństwa i zmuszenia go do poddania się wielokrotnemu szczepieniu substancjami nie do końca sprawdzonymi w rygorze eksperymentu medycznego. Osobną kwestią, już za chwilę staną się dramaty ludzi zmuszanych pod groźbą utraty pracy do przyjmowania nie chcianych przez nich preparatów szczepiennych. To nic innego jak łamanie charakterów, które skutkować będzie tragediami całych, pozbawionych środków do życia rodzin i stworzeniu kasty ludzi odrzuconych i pozostawionych samym sobie. Jeśli to nastąpi, rząd Prawa i Sprawiedliwości stanie się rządem opresji, a same Prawo i Sprawiedliwość zdradzając i łamiąc społeczne paradygmaty, przedstawi się jako partia, na którą piszący te słowa z pewnością nie zagłosuje.




Lubię to! Skomentuj65 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości