29 obserwujących
517 notek
598k odsłon
  150   0

Każdy ma swoich zagończyków, niektórzy mają także Pińskiego!

Tak się niestety dzieje, że strony konfliktu politycznego w Polsce stają się coraz bardziej brutalne, a w swoich atakach na politycznego wroga (przeciwników politycznych nie ma już od bardzo dawna, pozostali tylko wrogowie) nie przebierają już w środkach, gotowi użyć najbardziej ciężkich kalibrów i środków rażenia. Każda strona ma swoich co bardziej krewkich i nieprzejednanych harcowników, a każdy Tomasz Lis znajdzie po drugiej stronie swego Jana Pietrzaka.

Jednak ostatnio, kiedy wszedłem na YouTube uwagę moją przykuł niejaki Jan Piński, Mnie, starego pisiora, kogoś, kto nie raz spotkał się z całkiem nieźle cuchnącym rynsztokiem antypisowskich "enuncjacji" tytuły filmików stworzonych przez pana Pińskiego, powaliły! Szybko sięgnąłem po informacje dotyczące tego człowieka, pragnąc dociec, kto i dlaczego tak bardzo pokiereszował go moralnie, a może nie tylko moralnie, że teraz w atawistyczny szale rzuca się z kłami i pazurami na ludzi Prawa i Sprawiedliwości kąsając wściekłe i zajadle?!

Jednak z informacji uzyskanej w Wikipedii w żadnej mierze nie wynikało, że Piński stał się ofiarą pisowskiej, brutalnej napaści i w ogóle  jakiejkolwiek napaści. To Dziennikarz, który był redaktorem naczelnym odebranego Pawłowi Lisickiemu tygodnika "Uważam Rze" Pracował także w innych pismach, między innymi dotyczących biznesu i szachów. Tak więc, trudno byłoby dopatrzeć się jakichś szczególnych powodów do tak wielkiej nienawiści świata Prawa i Sprawiedliwości.

Judasz Tuska, filmik o Sariuszu Wolskim,

Rzeźnicy Polaków, to o polskim rządzie,

Szmata Prezesa, o Pawle Kukizie,

PiS odda Polskę Rosji?,

czy Wstydliwa tajemnica Kaczyńskiego z rzecz jasna z  tęczową flagą w tle.

To tylko przykładowe tytuły, inne są jeszcze gorsze, zaś treść tych filmików, pokrywa się z tytułami, tworząc opowieść człowieka nie tyle chorego z nienawiści ile czyniącego z nienawiści zasadę logicznego i według Pińskiego normalnego podejścia do tych, którzy go uwierają. Jest tylko jeden problem, którego Piński nie widzi, albo widzi i się z nim bardzo dobrze czuje, a jest to całkowite odhumanizowanie ludzi po drugiej stronie barykady i próba odebrania im człowieczeństwa, co idealnie wpisuje się w przekaz opozycji totalnej, ale co w wykonaniu Pińskiego zyskuje nową, najbardziej parszywa z możliwych, jakość.

Trudno się go słucha, bowiem stopień pomieszania półprawd, kłamstw i nienawistnych wynurzeń autora kłóci się z logiką elementarnego przekazu, w którym założenie, teza i dowód są logicznie wywiedzione, a ziejąca nienawiść wydaje się mieć jakieś logiczne korzenie. To nic innego jak wypowiadane z podejrzanym żarem w piwnych oczach, opowieści o wyimaginowanym, a jednocześnie odrażającym świecie fobii Pińskiego, które przypominają powielokeoc przejechany na drodze szybkiego ruchu koci zewłok.

Proszę mi wierzyć  czymś podobnym nie zetknąłem się nigdy po stronie anty tuskowej, zaś melanż tak karkołomnych w swojej powadze, treści, w których przymiotniki negatywne robią za rodzynki w serniku, zadaje pytanie o poczytalność autora. Lis, Władyka, Wołek, a nawet Kublik to przy Pińskim dziennikarze przyzwoici do bólu, solidni i prawdziwi. 

Jak napisałem wcześniej Jan Piński przejął po Pawle Lisickim "Uważam Rze". Upadek tej ohydnej podróbki dobrego pisma był spektakularnymi i być może właśnie w tym upadku tkwią ziarna chorej nienawiści Pińskiego do wszystkich wartości reprezentowanych prze Pawła Lisickiego, a może zwyczajnie, tak po ludzku jest to upadek moralny kolejnego, potrzebującego modlitw nieszczęśnika, dla którego nienawiść stała się nieodzowna do życia, zupełnie tak samo jak działka heroiny dla narkomana?!

Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura