17 obserwujących
166 notek
155k odsłon
  1137   0

Francusko - hiszpańska Ukraina

Herb Katalonii
Herb Katalonii

      W potocznych pojęciach Francja i Hiszpania jawią się nam jako zasadniczo jednolite kraje, jednej kultury i jednego języka, należące lingwistycznie do grupy romańskiej. Czyli rodziny językowej, wywodzącego się z jednego pnia łaciny i Imperium Rzymskiego, rozbitego na prowincjonalne dialekty i ubogaconego słownictwem germańskich głównie migrantów, którzy licznie przybywali na te ziemie począwszy od V wieku naszej ery. Nic bardziej mylnego. Bliższe zapoznanie się z tą problematyką już po pobieżnej kwerendzie ukazuje obraz o wiele bardziej skomplikowany.
       Językiem urzędowym we Francji jest francuski, posługuje się nim znaczna większość mieszkańców tego kraju. Jednak oprócz niego istnieje kilka języków regionalnych: baskijski, staroeuropejski język pradawnych autochtonów, nie mający nic wspólnego z indoeuropejskimi (a te, jak wiemy w Europie są obecne od jakichś 6-7 tys. lat), bretoński - jeden z ostatnich żywych języków celtyckich, burgundzki, który ma charakter przejściowy między językiem francuskim a językiem oksytańskim (prowansalskim), dla Francuza mniej więcej tak bliski, jak dla Polaka kaszubski, holenderski, kataloński, do którego jeszcze wrócimy, niemiecki (alzacki), oksytański, oraz korsykańska odmiana włoskiego.
       W Hiszpanii status urzędowego ma język: kastylijski (potocznie zwany hiszpańskim) oraz regionalnie: kataloński, baskijski, galicyjski  (czyli właściwie portugalski) i aranejski (odmiana znanego już z omówienia języków Francji oksytańskiego).

Z nich najwięcej ludzi dziś, w XXI wieku, posługuje się na co dzień katalońskim (ok. 9 mln),  oraz blisko spokrewnionym z nim oksytańskim (ok. 600 tys.), które do francuskiego i hiszpańskiego mają się mniej więcej tak, jak do polskiego ukraiński i białoruski.

   Język oksytański, w Polsce częściej nazywany jest językiem prowansalskim. Najstarsze zabytki piśmiennictwa w nim pochodzą z przełomu X i XI wieku. W XI wieku na terenie Francji istniały dwa wielkie romańskie obszary językowe. Na północy Francji używane były langues d’oïl (czyli tzw. starofrancuski), zaś na południu lenga d'òc (‘język òc’, fr. langue d’oc). Nazwy tych języków pochodzą od brzmienia słowa oznaczającego potwierdzenie, odpowiadającego polskiemu „tak” – oïl (od którego pochodzi współczesne francuskie oui) albo òc. Okres świetności lenga d'òc przypada na wieki XII i XIII, kiedy to był głównym językiem liryki średniowiecznej, środkiem wyrazu trubadurów i poetów, popularnym na dworach  i w mieszczańskich kamienicach całej Zachodniej Europy. Upadek języka został zapoczątkowany przez krucjaty przeciw albigensom (1209-1229), w wyniku których odrębność polityczna południowej Francji została zlikwidowana przez królów z Paryża. Lenga d'òc stopniowo traciła na znaczeniu jako język literacki, a od XV wieku oksytańska twórczość literacka niemalże zanika. Nie było jednak chyba dziełem przypadku (niezbyt szeroko rozważanego w historiografii francuskiej), że to właśnie terytorium stało się, obok Wandei, ośrodkiem najsilniejszego oporu rojalistów przeciw rewolucyjnemu Paryżowi w 1793 roku. To tu, w oblężeniu zbuntowanego Tulonu zdobył generalskie szlify Napoleon Bonaparte. Po rewolucji francuskiej rząd Republiki w roku IV (1795) podjął decyzję o unifikacji językowej państwa (choć z ograniczeniami, zwłaszcza dla katalońskiego, mamy do czynienia i wcześniej) i decyzja ta obowiązuje do dzisiaj. Mimo to używanie języków regionalnych było powszechne do przełomu XIX i XX wieku. Nauka w szkolnictwie publicznym we Francji zawsze była prowadzona jedynie w języku francuskim, języki mniejszości nigdy nie były używane. W 1830 roku wprowadzono w szkołach publicznych pełny zakaz posługiwania się językiem regionalnym, który obowiązywał on do połowy XX wieku. Oprócz domu wielką ostoją dla języków mniejszości, pozostały kościoły. Ale kler we Francji był uzależniony od państwa. W czasach rewolucji francuskiej skonfiskowano majątek kościelny, a podpisany w 1801 r. przez Napoleona I z Państwem Kościelnym konkordat ustalił, że księża będą dostawali pensje jako urzędnicy państwowi. Duchowni prowadzili również szkoły wyznaniowe, w których nie przestrzegano ścisłych zakazów używania języków regionalnych. 29.09.1902 r. premier i minister spraw wewnętrznych Émile Combes wydał rozporządzenie, którym ograniczył prawo wygłaszania kazań wyłącznie do języka francuskiego. Wszelkie nauki religijne, w tym nauka katechizmu, musiała być prowadzona wyłącznie w języku francuskim. Księża naruszający zakaz w pierwszym okresie pozbawiani byli uposażenia, a w przypadku recydywy byli zawieszani w swoich obowiązkach. W ciągu pierwszych trzech lat stosowania prawa Combesa zakaz dotknął 127 księży. 7 lipca 1904 Combes zakazał zgromadzeniom zakonnym działalności pedagogicznej i nauczania w ogóle, przygotowując w ten sposób całkowitą laicyzację systemu edukacji. Ustawą z 9 grudnia 1905 r. wprowadzono rygorystyczny rozdział Kościoła od państwa. Odebrano Kościołowi prawo pełnienia funkcji publicznych, zapewniając jednocześnie swobodę wyznaniową. Wycofano się z zasad określonych w konkordacie z 1801 roku, anulując środki finansowe przeznaczone na księży w budżecie państwa. Majątek Kościoła, pozyskany w czasach II Cesarstwa, skonfiskowano. Bezwzględna polityka monojęzyczności i walki z publicznym stosowaniem języków regionalnych przyniosła efekty:  w latach 30. XX w. językoznawcy, na podstawie badań stwierdzili, że przekaz języków mniejszości został znacząco ograniczony, a w niektórych wypadkach nawet przerwany. Proces ten pogłębia się do chwili obecnej.             

Lubię to! Skomentuj28 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura