Swietłana Czestnych od dwóch lat jest wspólniczką biznesową marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego, posiada udziały w spółce z ograniczoną odpowiedzialnością PDK Holele. Formalnie oczywiście pan Włodzimierz już tym biznesem nie zarządza, wszystkim zajmuje się jedynie pani Małgorzata Czarzasty, prywatnie małżonka marszałka.
Czestnych pracuje dla Rosyjskiego Domu Aukcyjnego w Petersburgu, której głównym udziałowcem jest inna spółka z Petersburga – St. Petersburg CJSC Russian Jeweller. Według oficjalnej bazy SPARK Interfax należy ona do Dinary Usejnowej oraz Marii Marakowskaj. Na temat tych pań nie ma żadnych dodatkowych informacji, nie istnieją w bazach danych biznesu ani w mediach społecznościowych. Rosyjski Dom Aukcyjny w Petersburgu zajmuje się nie tylko handlem dziełami sztuki, ale także sprzedażą majątku Federacji Rosyjskiej. Wiele ponoć wskazuje na to, że także majątku FSB.
Wydaje się, że nie od rzeczy będzie w tym momencie przypomnieć o formalnej umowie o współpracy, jaką za zgodą i kontasygnatą premiera Donalda Tuska zawarła Służba Kontrwywiadu Wojskowego RP z Federalną Służbą bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej w 2013 roku. Upublicznioną za rządów PiS treść umowy każdy zainteresowany może sobie znależć, przypomnijmy jedynie najsmakowitszy fragment: "strony udzielają sobie wzajemnie pomocy w [...] przeciwdziałaniu działalności wywiadowczo-wywrotowej służb specjalnych krajów trzecich, skierowanej przeciwko Federacji Rosyjskiej lub Rzeczpospolitej Polskiej". Czyli polskie służby faktycznie miałyby na mocy owego porozumienia donosić Rosji na sojuszników z NATO.
Premier w Polsce znów ten sam, w służbach specjalnych ta sama ekipa w czapeczkach matrosów z "Aurory". Dwa lata temu ważnym politykiem rządzącej koalicji został znów także, cóż za przypadek, kultywujący pezetpeerowskie tradycje i związki były komunistyczny aparatczyk, wzywający do bicia pokłonów Armii Czerwonej. Faktyczna, oczywiście niejawna reaktywacja dawnej umowy wydaje się właściwym tropem. I jeszcze to dwuletnie unikanie wypełnienia obowiązkowej ankiety bezpieczeństwa.
W tym świetle o wiele łatwiej zrozumieć furiacki atak marszałka Czarzastego na Donalda Trumpa, w momencie gdy ów skutecznie nakazał przechwytywać niezwykle ważne dla Rosji tankowce z "floty cieni", których tknąć boi się od lat jak zwykle bogata w gomkie frazesy Unia Europejska.
A także wymowne milczenie w tej kwestii tak zwykle gadatliwego Donalda Tuska.


Komentarze
Pokaż komentarze (11)