Tomasz Sakiewicz Tomasz Sakiewicz
121
BLOG

CUDAK, CZYLI TOWARZYSZ SZMACIAK NA NOWO

Tomasz Sakiewicz Tomasz Sakiewicz Polityka Obserwuj notkę 9

Słynna scena z filmu „Rozmowy kontrolowane”: „– Mamy wojnę”. „– A kto kogo napadł?”. „– Wojskowi napadli na cywilów”. Donald Tusk coraz bardziej zamienia Polskę w wielkie pobojowisko.

To, co trzy lata temu wydawało się nierealne, dzisiaj jest po prostu codziennością. Organizowanie napadów na publiczne media, prokuraturę, Krajową Radę Sądownictwa, a w chwili, gdy piszę ten komentarz, na Akademię Wymiaru Sprawiedliwości i przygotowania do napadu na Trybunał Konstytucyjny – spychają nas w odmęty jakiegoś szaleństwa, które musi się zakończyć upadkiem państwa. To już nie jest żadna koncepcja polityczna ani nawet projekt superpaństwa europejskiego.

Dewastacja, która idzie za tymi działaniami, już prowadzi do niesłychanego upadku fi nansów publicznych, rozpadu wymiaru sprawiedliwości, radykalnego obniżenia poziomu bezpieczeństwa, kompromitacji Polski na arenie międzynarodowej. Niezależnie od tego, jakie kto miał cele, przystępując do tego projektu, zostały one już ukierunkowane na zupełną destrukcję. Obraz „marcowego docenta”, w asyście policji przejmującego nielegalnie uczelnie, łamiąc autonomię tej instytucji, którą rzadko nawet komuniści naruszali, nawiązującego „łączność operacyjną” z toalety dla niepełnosprawnych, mógłby być scenariuszem jakiejś czarnej komedii. 

Problem w tym, że to nie ostra satyra na naszą rzeczywistość, a rzecz, która dzieje się naprawdę. Towarzysz Cudak to nic innego jak kolejna odsłona towarzysza Szmaciaka, autorstwa Janusza Szpotańskiego, takiego Szmaciaka w nowym pokoleniu. 

Szyta przeciwko opozycji prowokacja z aferą wszech czasów, pomijając groźby wsadzenia do więzienia połowy opozycji i całej Republiki, też zaczyna okazywać się groteską. Z podrzuconych premierowi zeznań wynika, że umawiające się co do niegodziwych działań strony co najmniej w dwóch przypadkach musiały doznać jasnowidzenia i przed wyborami nie tylko przewidzieć ich wynik (co jeszcze jakoś można sobie wyobrazić), lecz także zdarzenia, które mogły mieć miejsce wyłącznie po nich. Dlatego rządowe media na przykład uparcie posługują się sfałszowanymi fakturami, mimo że wszystko jest jasne i dostępne w internecie.

Dokładnie tak wyglądała komunistyczna propaganda: była siermiężna i bezczelna. Prymitywizm tych działań nie zmienia faktu, że są i raczej będą podejmowane. Zachłyśnięcie się siłą ludzi władzy jest tak samo chorobliwe jak zaraza korupcji. Poczucie bezkarności rośnie wraz z kolejnymi przestępstwami i zaślepia zupełnie, nawet wtedy, gdy popełnione przestępstwa stają się oczywiste dla zdecydowanej większości opinii publicznej. To równia pochyła nie tylko dla relacji społecznych, struktur państwa, lecz także gospodarki. Dlaczego tak się dzieje? Bo władza zamiast specjalistów musi brać na pokład Cudaków, miernoty, które nie są w stanie niczym normalnie zarządzać, a stają się biernymi popychadłami przestępczych działań. Jest też bezpośredni koszt ekonomiczny tej zabawy, koszt wyrażający się w konkretnych pieniądzach. Ludzie mogą za niewielkie pieniądze robić coś dla idei. Jednak za draństwo trzeba płacić albo jako zapłatę traktować przymykanie oczu na zwykłe złodziejstwo. To się dokładnie dzieje. Rząd nielegalnie przywrócił przywileje esbekom, ale nie ma pieniędzy na szpitale, kolej, a zaraz zabraknie na administrację i szkoły. Komuna rozsypała się dlatego, że była bandycka i stała się zupełnie nieudolna. To czeka też system Tuska. 


Gazeta Polska nr.38; 16.09.2026.

Autor Bajek dla Marysi i Alicji, współautor książek Układ i Flaki z nietoperza oraz Partyzant wolnego słowa. www.gazetapolska.pl www.niezalezna.pl www.GPCodziennie.pl  www.TelewizjaRepublika.pl ur.31.12.1967. W latach osiemdziesiątych działał w ruchu Oazowym i Muminkowym opiekującym się dziećmi z upośledzeniem umysłowym. Uczestnik organizacji opozycyjnych, w tym konspiracyjnych struktur w liceach na warszawskim Żoliborzu, Ruchu Katolickiej Młodzieży Niepodległościowej, NZS wydział psychologii. Współpracownik ukazujących się w drugim obiegu "Słowa Niepodległego" i "Wiadomości Codziennych". W 1989 r. współzałożyciel ZChN. Wycofał się z polityki w 1991 i zajął dziennikarstwem. 1991-1992 dziennikarz "Nowego Świata", 1992 założyciel "Gazety Polskiej", następnie wieloletni szef działu ekonomicznego, a potem krajowego. Od 2005 r. redaktor naczelny. Prowadził wiele audycji w Polskim Radiu i TVP, w tym "Pod prasą, "Rozmowy Jedynki", "Trójka po trzeciej". Od 2011 red. nacz. Gazety Polskiej Codziennie, współzałożyciel Telewizji Republika.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (9)

Inne tematy w dziale Polityka