30 obserwujących
587 notek
238k odsłon
750 odsłon

Dlaczego polskie media milczą o Berlinie i przemówieniu Roberta F. Kennedy'ego Jr??

Wykop Skomentuj31

[notki skorelowane:

https://www.salon24.pl/u/emigranta/1073315,polskie-media-nabraly-wody-w-usta-na-przemowienie-roberta-f-kennedy

https://www.salon24.pl/u/wawel24/1073347,r-f-kennedy-jr-lockdown-jako-etap-na-drodze-ku-totalitarnemu-rzadowi-globalnemu ]


Dlaczego polskie media milczą o Berlinie i przemówieniu Roberta F. Kennedy'ego Jr?? Nie są polskie?! No to czyje one są? I dlaczego naród bierze je za... polskie? W czym leży tajemnica tej psychologicznej operacji (PSYOP)? 

image

image

image



image


Żyjemy w sztucznie tworzonej bańce dezinformacyjnej. Tworzonej przez rząd i jego użytecznych... funkcjonariuszy, takich jak Ziemkiewicz i cała ekipa TVP. Media drugiej strony też biorą udział w pakowaniu nas w folię z bąbelkami. 

"Czajka" spadła jak zbawienie rządowi okupacyjnemu. Teraz minimum przez 2 tygodnie 24/h będziemy słuchać w TVP o na zmianę o ilości *ówien płynących rzeką i o jakimś zaburzonym osobniku, którego ksywy na literę "M" nawet mi się pisać nie chce, by mu reklamy nie robić i jego sponsorom, których odciąć od robienia przelewów na jego rzecz - nikt w prawicowym rządzie nie chce... 

Bo minister Gliński czuwa wraz z żoną, by było "społeczeństwo obywatelskie" (czytaj: atomizowane i wpychane w bezpłodne kłótnie o głupoty), bo Gowin czuwa, by była nauka zaburzona (gender etc.) i edukacja. Cały rząd prawicowy czuwa nad tym absurdalnym państwem pędzącym w otchłań. 

Będzie tygodniami ta sama od lat śpiewka, jak to robotnicy sierpnia przynieśli Polakom na tacy wolność przeplatana czczeniem zwycięstwa nad bolszewikami i chwilowego zwycięstwa nad zaburzonym Michałem Sz.. Przecież to nie jest normalne państwo? Nikt tego nie widzi?

Pół Polski, mecenasi, senatorowie, profesorowie, wszyscy "dziennikarze" dziesiątki dni, od rana do wieczora dyskutuje o zaburzonym szczeniaku... Po to tylko, by móc milczeć na każdy z naprawdę ważnych tematów, po to, by nikt z zaopiekowanych milusińskich kibiców jednej lub drugiej partii - nie dowiedział się ani grama, z tego istotnego, co dzieje się na świecie i o tym, co nie jest jeszcze nawet ani ruszone  w Polsce z tego, co jest jeszcze do zrobienia. Programowe unicestwianie narodu. Opłacane przez sam ten naród. Rzeczpospolita Anestezjologiczna? Nigdy jeszcze w ostatnich dwóch wiekach Polska nie była tak duchowo upadła jak po... podniesieniu się do "wolności" w 1989 r.  I jak w ostatnich latach pod rządami "narodowej" "prawicy".

Gdy do chorego (Polska) przychodzi jakiś podejrzany znachor  z wahadełkiem i różdżką brukselską - jest to dziesięciokroć lepsze, niż gdy dopuszczamy do łoża chorego - kogoś w przepisowym, białym kitlu, zawodowego truciciela z... dyplomem lekarskim, przychodzącego z całą torbą zachodnich lekarstw, profesjonalnie wyglądających przyrządów lekarskich i z kilkoma pielęgniarkami. Znachora w końcu jest nadzieja, że rodzina chorego, prędzej, czy później zdemaskuje i popędzi gdzie raki zimują. Znachora jest łatwo zdemistyfikować. Fałszywy zaś lekarz z towarzyszącą ekipą  może być przez dekady nierozpoznany przychodząc do chorego w śpiączce, w którą sam go wprowadził i przez krótkie chwile nieobecności w pokoju kogoś z rodziny - wstrzykując mu odpowiednie środki, by nigdy ze śpiączki nie wyszedł, lecz dawał wciąż małą nadzieję oczekującej rodzinie na to wyjście.  I - co być może najważniejsze - NA ZAWSZE BLOKOWAŁ MOŻLIWOŚĆ SKONTAKTOWANIA SIĘ Z AUTENTYCZNYM LEKARZEM. Taki był sens skonstruowania przy okrągłym stole "zmistyfikowanej prawicy" i zablokowania za jej pomocą możliwości odtworzenia w RP autentycznej, narodowej prawicy. Przytaczałem już wiele razy genialne stwierdzenie S.Weil i tu je też zacytować muszę: "Fałszywy Bóg na zawsze uniemożliwia dostęp do prawdziwego." Patriotyczna śpiączka fałszywej prawicy to realna, stopniowa, krok po kroku, krok po kroku, anihilacja narodu. Zablokowanie źródeł wzrostu mocy narodu i państwa - czyli dokładnie to, na czym zależy wewnętrznej dywersji i zewnętrznym graczom. Blokada założona na koła. Przez czujne, parkingowe "służby miejskie" miasta zwanego "1984"... Bo na przystanku Niepodległość byle komu nie wolno parkować, mimo wciąż żywych legend, że kiedyś komuś na nim udało się  wyskoczyć w biegu. Jak uczynić, by na górze nie rezydował BYLE KTO, którego imię jest legion, BYLE KTO zmultiplikowany, powielony, wymykający się nazwaniu, wskazaniu, rozliczeniu, usunięciu ze stanowisk? Jak?

 Masowa hodowla przygłupów, cyborgów, fanów, fanatyków, obywatelskich szpiclów, uzależnionych sierot, proletów orwellowskich mentalnych, intelektualnych i fizycznych, klakierów pędzonych medialną rózgą do plecenia andronów o *upie Mar*** i w walce z *upą Mar***. Jeśli to nie jest upadek, to nic już nim nie jest. Tak kończą godne, ongiś wielkie narody. 

Państwo jest zaburzone i to głęboko. Jest zaburzone, bo rząd jest zaburzony i 95% klasy politycznej też. Czyste wynikanie logiczne. 

Wykop Skomentuj31
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale