47 obserwujących
775 notek
341k odsłon
  723   1

Dr Thomas Ly rozmontowuje narracje plandemii!

B.dobre wystąpienie dr Thomasa Ly.  Świetnie koresponduje z moim wczorajszym tekstem "COVID-19 - CHOROBA WOREK"!




COVID-19 JAKO CHOROBA-WOREK

image


WSTĘP

To, co percypujemy, bywa często pochodną cudzej pseudopercepcji. Zjawiska masowego obłędu indukowanego przez jednostki bądź grupy wystąpić mogą w każdej epoce i dotyczą nie tylko szeroko opisanych masowych psychoz ludów pierwotnych. W epoce globalnej wioski medialnej i metod masowej hipnozy osiąganej za pomocą ciągów ruchomych obrazków oraz podmienionych definicji będących osnową komunikatów odczytywanych w setkach sieci TV przez wynajęte atrakcyjne kobiety – psychomanipulacją może stać się komunikat dowolnej treści, psychomanipulantem zbiorowym – dowolna grupa biznesowa czy rządowa, wewnętrzna lub zewnętrzna.

Niczego nas nie nauczyła globalna manipulacja w otoczce korupcji, przekupionych przedstawicieli władz, mediów i „ekspertów” rządowych, manipulacja ze sfabrykowaniem sztucznej pandemii świńskiej grypy, które to „medyczne” oszustwo zdemaskował jako jeden z pierwszych dr Wolfgang Wodarg. Ruchomy obrazek grający bezczelnie na emocjach oraz odczytywane przed kamerami zaklęcia i wezwania mogą w każdej chwili poprowadzić nas na krawędź skały z której na jedno hasło skoczymy w gęstej, ciepłej grupie wprost w kipiącą pod nami topiel. Jak wtedy, gdy „wyszły duchy nieczyste i wstąpiły w świnie. Wtedy stado [...] - rzuciło się ze stromego urwiska do jeziora i w tym jeziorze utonęło.” Dzisiaj duchy nieczyste uwalniamy wciskając pilota.

Nieprzygotowaną, przedwczesną akcję „wyprodukowania” pandemii świńskiej grypy zastąpiła dopracowana w każdym szczególe – na ile jest to możliwe w stochastycznym świecie – operacja „pandemia covid-19”. Wielu niezależnych obserwatorów zwraca uwagę na niezwykłą synchronizację „operacji pandemia c-19” w sferze werbalnej, w sferze leksyki: tego samego dnia... na całym świecie wchodzą w usus językowy identyczne związki frazeologiczne („nowa normalność”, „nowy wirus”, „pandemia”, „niezwykle śmiertelny wirus”, „resetowanie”, reset”, „zostań w domu”, „nic już nigdy nie będzie takie samo” etc.).

Czy to, że grupy, które żyją z umiejętności manipulowania opinią publiczną potrafią uczyć się na błędach powinno nas dziwić? Raczej nie. A więc się nauczyli od czasu świńskiej grypy. Dziwi za to powszechność łatwowierności mas. Przecież już w 1928 r. Edward Bernays pisał:

 W prawie każdym akcie naszego codziennego życia, czy to w sferze polityki, czy w biznesie, w naszym postępowaniu społecznym lub w naszym etycznym myśleniu, jesteśmy zdominowani przez stosunkowo niewielką liczbę osób… rozumiejących procesy psychiczne i wzorce społeczne mas. To oni pociągają za kable, które kontrolują publiczny umysł ”.

Jak pisze - w sprawie tej globalnej synchronizacji propagandy kowidowej - G.Sinaisky: „Aby zorganizować ogólnoświatową kampanię zmieniającą życie na całym świecie, potrzebna jest siła zasługująca na miano rządu cieni. Theodore Roosevelt, który był prezydentem USA od 1901 do 1909 roku, poinformował świat, że:

"Za rzekomym rządem siedzi na tronie niewidzialny rząd, który ani nie słucha ludu, ani nie ponosi przed nim żadnej odpowiedzialności”.

Nazwał ten rząd cieni „bezbożnym sojuszem między skorumpowanym biznesem a skorumpowaną polityką”.

A więc skąd nasze zdziwienie spadającym na nas oszustwem? Skąd nieostrożność i do bólu śmieszna łatwowierność? Chyba tylko z niemożliwości wyobrażenia sobie tego, iż manipulacja medialna może mieć nie tylko lokalny zasięg – jak w audycji O.Wellesa – lecz że z łatwością pokrywa zasięgiem cały glob jednego dnia, w jednej godzinie. Bardzo jesteśmy niedojrzali. Nasze tradycyjne przekonania muszą ulec znaczącej korekcie, albo...

1.

Część niezależnych naukowców (powoli rosnąca w liczbę, za prekursora których można uznać australijskiego uczonego dr Crowe`a, który zmarł niestety latem ubiegłego roku) zdaje się wątpić w to, czy sensownym jest ogłaszanie istnienia nowej, odrębnej jednostki chorobowej mnożącej ponad miarę liczbę bytów, skoro w terapii klinicznej Covid-19 wszystko sprowadza się do znanego już od lat wirusowego zapalenia płuc? Dr Urmie Ray pisze, że równie dziwne i metodologią naukową kompletnie nieuzasadnione było od początku, od zgłoszenia się starszego małzeństwa w Wuhan poszukiwanie nowej przyczyny dla starej choroby (nowego wirusa, można by się też zapytać, dlaczego od razu szukano wirusa, a nie bakterii). Dziwne są też niejasności związane z wyizolowaniem „postulowanego” wirusa prowadzące do wniosku – jak to 2 dni temu podsumował dr M.Yeadon, były dyrektor naukowy firmy Pfizer – że ani mikrografii mikroskopowej wirusa, ani izolatu po prostu...nie ma. Nikt nie może – mimo wezwań i próśb - tych dowodów spełniających warunki naukowe okazać...

Lubię to! Skomentuj5 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale