239 obserwujących
1051 notek
1954k odsłony
  783   1

Jak wirtualnie podpisać raport smoleński

Pan Antoni Macierewicz, przewodniczący podkomisji smoleńskiej, poinformował, że raport podkomisji jest gotowy, ale nie można go opublikować, ponieważ nie może uzyskać pełnego statusu prawnego, gdyż z powodu restrykcji przeciwepidemicznych nie można zgromadzić w jednym pomieszczeniu wszystkich członków podkomisji, aby go przegłosowali i podpisali.


"Dyskutowaliśmy nad tym, żeby w okolicy 10 kwietnia ten raport można było przegłosować, ale wczoraj usłyszeliśmy o nowych obostrzeniach, które ograniczają spotkania do 5 osób i nie wiem, czy znajdziemy sposób byśmy mogli przekroczyć ten limit." 


Informuję pana Antoniego, że bredzi. A jeśli p. Antoni nie bredzi, to znaczy, że nieszczęśliwy kraj nad Wisłą jest tak tragicznie po******lony, że już nic mu nie pomoże.


Około trzy tygodnie temu, 22 marca, premier federalny Australii, p. Scott Morrison, dokonał przesunięć gabinetowych, obejmujących również mianowanie kilku nowych ministrów.

Prawo australijskie przewiduje, że każdy nowy minister musi złożyć, ustnie i na piśmie, przysięgę przed Gubernatorem Generalnym Australii, jako przedstawicielem królowej Elżbiety II, tytularnej głowy państwa australijskiego.

Do czasu złożenia przysięgi, decyzje nowego ministra nie mają mocy prawnej. Z tego powodu, uroczystość zaprzysiężenia nowych ministrów w siedzibie Gubernatora Generalnego w Canberze następuje normalnie natychmiast po ogłoszeniu ich nominacji przez premiera.

Jedynym opóźnieniem jest czas potrzebny na pokonanie przez kolumnę rządowych limuzyn odległości około 5 km, dzielącej gmach parlamentu federalnego od siedziby Gubernatora Generalnego.

Obecnie jednak, z powodu restrykcji anty-covidowych, zorganizowanie takiej uroczystości w osobistej interakcji, twarzą w twarz, pomiędzy ministrami a Gubernatorem Generalnym uznano za nieroztropne. Ministrów zaprzysiężono w drodze wideokonferencji pomiędzy budynkiem parlamentu a rezydencją gubernatora. Każdy z nowo mianowanych ministrów odczytał rotę przysięgi do kamery (wierzący - z Biblią w ręku), następnie podpisał odpowiedni dokument i podniósł go osobiście do obiektywu kamery, tak aby wszyscy mogli zobaczyć świeżo złożony podpis.


I już. Nikt się nie upiera, że ministrowie zostali mianowani nieprawidłowo, że to byli aktorzy albo sobowtóry, że zdalna przysięga jest niekonstytucyjna, że nominacje nowych ministrów pozbawione są mocy prawnej, i że w związku z tym kraj został m.in. bez ministra sprawiedliwości i ministra obrony.


Słowem, nikt nie szuka dziury w całym.


Można? Można.

https://www.youtube.com/watch?v=V6rvY5rMFI8









\








Lubię to! Skomentuj29 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka