Odnowiona religijna żarliwość i fanatyzm rozkwitły po Czarnej Śmierci XIV wieku, niektórzy Europejczycy atakowali różne grupy; Żydów, cudzoziemców, żebraków, pielgrzymów, trędowatych, Romów, obwiniając ich za pandemię. Mordowano w całej Europie nawet tych z chorobami skóry, takimi jak trądzik czy łuszczyca.

Ponieważ czternastowieczni uzdrowiciele i rządy nie potrafiły wyjaśnić ani powstrzymać choroby, Europejczycy zwrócili się do sił nadprzyrodzonych, astrologii, trzęsień ziemi i zatruwania studzien przez Żydów jako możliwych przyczyn wybuchów epidemii. Wielu wierzyło, że dżuma była karą Boga za ich grzechy.
Było wiele ataków na społeczności żydowskie. Podczas masakry w Strasburgu w lutym 1349 r. zamordowano około 2000 Żydów. W sierpniu 1349 r. społeczności żydowskie w Moguncji i Kolonii zostały całkiem unicestwione. Do 1351 r. zniszczono 60 głównych i 150 mniejszych społeczności żydowskich. W tym okresie wielu Żydów przeprowadziło się do Polski, gdzie zostali ciepło przyjęci przez króla Kazimierza Wielkiego, który zapewne też liczył na ich pośrednictwo w handlu zbożem, którego Polska miała przecież zawsze w nadmiarze od czasu wprowadzenia trójpolówki przez Cystersów. Dziś można obserwować, że w wielu narracjach takim sprawcą wszystkich nieszczęść staje się Kościół Katolicki czy seniorzy.
Przy tak dużym spadku populacji spowodowanej zarazą dżumy XIV wieku płace wzrosły w odpowiedzi na niedobór siły roboczej. Właściciele gruntów zostali również zmuszeni do zastąpienia czynszów pieniężnych usługami pracy.

Niektórzy historycy uważają, że niezliczona liczba zgonów spowodowanych przez zarazę dżumy w XIV wieku ochłodziła klimat, gdyż nie miał kto uprawiać ziemi co spowodowało zalesianie. To mogło doprowadzić do Małej Ery Lodowcowej.




Komentarze
Pokaż komentarze (3)