Brak inwestycji w CPK i w terminal kontenerowy w Świnoujściu jest zbieżny z postulatami rosyjskimi nie dlatego, że to są bazy wojskowe, ale dlatego, że oba projekty są projektami dual-use - cywilno-wojskowymi.
To jest kluczowa kategoria w NATO i UE określana jako "military mobility".
Brak tych dwóch inwestycji jest zbieżny z postulatami rosyjskimi, bo oba projekty to infrastruktura podwójnego, cywilno-wojskowego zastosowania. W NATO nazywa się to mobilnością wojskową.
1. Czego żądała Rosja?
W projektach traktatów z 17 grudnia 2021 roku i w ponawianych potem żądaniach Kremla są dwa punkty dotyczące Polski:
• przywrócenie obecności wojskowej NATO do stanu sprzed 1997 roku, czyli redukcja sił sojuszniczych stacjonujących w państwach sąsiadujących z Rosją, w tym w Polsce, Estonii, Łotwie i Litwie, • zakaz rozmieszczania sił i broni poza terytorium państw, które były w NATO 27 maja 1997 roku, z wyjątkiem tego co już tam wtedy stacjonowało, • zrzeczenie się przez NATO prowadzenia jakiejkolwiek aktywności wojskowej na terytorium Ukrainy, a także innych państw Europy Wschodniej, Zakaukazia i Azji Środkowej.
Cel to zamrożenie i cofnięcie wszystkiego co pozwala szybko wzmacniać wschodnią flankę.
2. CPK jako infrastruktura wojskowa
CPK od początku był planowany jako krajowe centrum transportowe podwójnego zastosowania, które ma wzmocnić logistykę wojskową NATO i obronę regionu.
Wojskowi tłumaczą to wprost:
• ma być dostępny dla wojsk NATO do przerzutu jednostek, sprzętu, towarów i pomocy humanitarnej oraz sił wsparcia i szybkiego reagowania, • lotnisko ma przyjmować ciężkie samoloty transportowe z Ameryki i Europy Zachodniej z ciężkim sprzętem w razie zagrożenia Polski i krajów bałtyckich, • kolej to prawie 2000 km nowych linii, skracających przejazd z Warszawy do największych miast do 2,5 godziny, czyli szybki przerzut z centrum na granice.
Dlatego amerykańscy generałowie mówili, że projekt doda zdolność i przepustowość, której nie ma żaden inny węzeł w Polsce i we wschodniej Europie.
Bez CPK zostaje wąskie gardło Okęcia i brak centralnego punktu przeładunku lotnisko-kolej-droga.
3. Port kontenerowy w Świnoujściu jako infrastruktura wojskowa
Tu zainteresowanie zgłosił oficjalnie Sztab Generalny:
Sztab Generalny Wojska Polskiego jest zainteresowany możliwością wykorzystania przyszłego terminalu kontenerowego w Świnoujściu na potrzeby militarne. W efekcie terminal zyskałby status podwójnego, cywilno-wojskowego wykorzystania.
Dlaczego:
• ma zastąpić niemiecki Bremerhaven, przez który dziś idą transporty wojskowe na wschodnią flankę NATO. Świnoujście ma stać się jednym z węzłów, gdzie obok przeładunków robi się przerzuty wojsk i sprzętu, • parametry: tor podejściowy 14,5 m z planem na 17 m, co umożliwia ruch największych kontenerowców na Bałtyku, • położenie na szlaku Transeuropejskiej Sieci Transportowej Bałtyk-Adriatyk oraz bezkolizyjne połączenia z liniami kolejowymi E-59 i CE-59 oraz drogą S-3, • w ocenie wojska to istotny element systemu obronnego państwa oraz zwiększenia zdolności przyjęcia wojsk sojuszniczych NATO. 4. Na czym polega zbieżność?
Rosja nie musi żądać zamknięcia CPK czy Świnoujścia. Wystarczy, że nie powstaną.
Brak tych inwestycji oznacza:
1. brak zapasowych dróg zaopatrzenia - NATO nadal opiera się na portach niemieckich, 2. wolniejszy przerzut - bez centralnego lotniska z przeładunkiem na szybką kolej i bez głębokowodnego portu z parkingami do formowania kolumn, bocznicami do pojazdów gąsienicowych i miejscami do tankowania, 3. mniejszą zdolność przyjęcia sojuszników w krótkim czasie.
To jest dokładnie efekt, o który chodziło w rosyjskich projektach traktatów - ograniczyć nową infrastrukturę wojskową na wschód od Odry.
Zbieżność skutku nie oznacza, że decyzja o wstrzymaniu inwestycji wynika z tych postulatów. Oznacza, że jej wojskowy efekt jest z nimi zgodny.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)