51 obserwujących
1135 notek
785k odsłon
224 odsłony

Konfucjusz

Wykop Skomentuj1

image

O Konfucjuszu w zasadzie trudno coś napisać. Nieciekawy życiorys, nie w sensie pejoratywnym, ale taki, bez osiągnięć i niezwykłych zdarzeń. Jego nauczanie, spisane później przez uczniów, nie ma walorów religijnych, nawet trudno zakwalifikować jako spójny system filozoficzny. Jest to raczej zbiór refleksji nad życiem, który generalnie jest próbą odpowiedzi na pytanie: Jak powinno wyglądać życie, by panował ład, porządek i dobrobyt.

A jednak jego praca stała się najbardziej wpływowym dziełem intelektu na całym Dalekim Wschodzie. Został nawet mianowany świętym albo i bogiem. Zbudowano mu świątynie, a treści przez niego przekazywanych uczyli się na pamięć wszyscy wybitni i wykształceni Chińczycy przez ponad dwa tysiące lat.

Ze spraw istotnych warto podkreślić dwie. Po pierwsze Konfucjusz żył w czasie chaosu. Chiny, w schyłkowym okresie ówczesnej dynastii, pogrążone były w nieustających działaniach wojennych, które toczyły ze sobą zwaśnione królestwa. W przeciągu nieco ponad wieku, ich liczba spadła ze 100 do 40, więc 60 przestało istnieć. Brak porządku, brak zasad, przemoc, zdrada i wspomniany chaos sprawiał, że wszystko zdawało się niszczeć i rozpadać. I cała nauka Konfucjusza jest próbą podania recepty na to, co robić, aby życie znów wróciło do czasów świetności.

Utylitarne źródła rozstrzygnięć etycznych

Drugą sprawą, którą warto wspomnieć jest utylitarne uzasadnienie etyki Konfucjusza, a przez to etyki chińskiej.
- Dlaczego nie wolno kraść? - zapytamy wyznawcę religii monoteistycznych.
- Bo Bóg tego zabronił - usłyszymy odpowiedź.

Konfucjusz, choć odnosi się do ogólnie rozumianego bóstwa, to ustala swoją etykę w odmienny sposób. Da się go podsumować pytaniem: Czy byłoby dobrze, gdyby wszyscy tak robili?

Więc, gdyby wszyscy kradli, to nie byłoby dobrze. Gdyby wszyscy byli uczciwi, to już z pewnością. Więc przez proste odniesienie do społecznych mechanizmów życia, możemy uzyskać uzasadnienie dla norm etycznych.

Pytany przez współczesnych o sprawy duchowe, nieba, śmierci itp. Konfucjusz niezmiennie odpowiadał: "Czemu mamy się zajmować śmiercią, jeśli nie rozumiemy jeszcze w pełni spraw życia?" I podobnie: "Czemu mamy mówić o Niebie, jeśli nie potrafimy wyjaśnić spraw Ziemi?"

Konfucjusza nie zajmuje Bóg, zajmuje go za to rytuał. Nie zajmuje wola Boga, ale skutki i konsekwencje ludzkiego postępowania. W jego czasach istniał jeszcze zwyczaj składania uroczystych przysiąg, w czasie którego, mazano sobie usta krwią zwierząt ofiarnych, by podkreślić wagę przysięgi. Jednocześnie upadek moralności i zwyczajów był tak duży, iż mówiło się "Jeszcze krew nie zakrzepła, a przysięga już złamana". I tym zajmował się Konfucjusz, odpowiedzią na pytanie "Jak żyć, żeby życie było znośne, dobre, żeby budowało a nie niszczyło".

Nauki Konfucjusza

Najlepiej po prostu spojrzeć na to, czego nauczał mistrz Kong, który swoje życie w momencie śmierci uważał za porażkę, a który dostąpił później "wyniesienia na ołtarze".

1. Złota zasada - Annały 15.4


- Gdybym musiał wybrać jedno i tylko jedno słowo jako wskazanie dla mojego życia, co by to było? - zapytał Zigong.
- Byłaby to "wzajemność". Nie czyń innym tego, czego sam nie chcesz, by ci czyniono.


2. Co robić, żeby ludzie nie kradli?


- Ostatnio jest dużo kradzieży. Co zrobić mistrzu, żeby to ukrócić? - zapytał minister.
- Gdybyś nie był chciwy, nikt by nie kradł.


3. Waga rozumienia i znaczenia słów - Annały 13.3


- Gdybyś miał objąć rządy w państwie, co byłoby twoim najważniejszym i pierwszym zdaniem? - zapytał Zilu
- Naprawa nazw.
- Jak to? Jak to miałby poprawić stan spraw w państwie?
- Kiedy słowa nie są właściwe, wtedy mowa rozmija się z rzeczywistością. Kiedy mowa rozmija się z rzeczywistością, działania nie przynoszą oczekiwanych rezultatów. Kiedy działania nie przynoszą oczekiwanych rezultatów, cnoty przestają mieć sens. A gdy cnoty nie istnieją, to kary przestają odnosić skutek i wszystko popada w bezład i zniszczenie.


Czy to mądre rady? Wydaje się, że choć częściowo tak. Złota zasada była powtarzana niezliczoną ilość razy, w różnych miejscach i czasach. Wskazanie, że przyczyną braku moralności ludzi jest brak moralności władcy, może i celne oraz trafne, ale Konfucjusz stracił na skutek tych rad wysoką posadę urzędniczą - nic dziwnego - i przez ostatnie kilkanaście lat tułał się po Chinach.


Konfucjanizm dla nas?

Może najciekawsza jest ta jego refleksja o znaczeniu słów. Czy i w naszych czasach, nie toczy się przypadkiem wojna o słowa? Wojna o używanie np. innych słów na oznaczanie jakichś aspektów życia lub rzeczywistości? Czy nie toczy się wojna o zmianę ZNACZENIA SŁÓW? Byłaby to wojna o sprawy zupełnie fundamentalne, gdyby Konfucjusz miał rację. Nie znając jego wskazań, możemy w to miejsce sądzić, że to sprawy drugorzędne, jak będziemy coś NAZYWAĆ. Mistrz Kong sprzed 2500 lat przestrzega, przed taką lekkomyślnością.

Konfucjanizm ukształtował perspektywę, w jakiej Chińczycy widzą człowieka. Człowiek nie jest więc bytem samym w sobie, a społeczeństwo nie jest pochodną działań tych bytów. Jest odwrotnie - człowiek jest postrzegany w funkcji relacji z innymi ludźmi. To te relacje mają być dobre i harmonijne. Gdy będą dobre i harmonijne relacje - idźmy tokiem wyjaśnień konfucjanizmu - to społeczeństwo będzie zdrowe, a gdy społeczeństwo będzie zdrowe, to każdy z osobna będzie miał możliwości i przestrzeń do rozwoju i dobrego życia.

Takie podejście, nam - ludziom Zachodu często się nie podoba, ale czy nie ma w nim choć odrobiny racji? Czy liberalizm, jako współcześnie podzielany dogmat światopoglądowy, na pewno jest dobrym podejściem do życia i narzędziem jego kształtowania? To są pytania, z jakimi możemy pozostać po, choćby zdawkowym, odniesieniu się do tradycji intelektualnej, na której zbudowano Chiny, które... kto wie, być może staną się niedługo światowym mocarstwem, bo my z tym liberalizmem, to jakoś kiepsko do przodu... :)


-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Warto też przeczytać notki zhongguo: {TUTAJ} i {TUTAJ}

Moje teksty poświęcone tradycji Indii: braminizm, dżinizm, buddyzm i BhagavadGita  {TUTAJ}

Wykop Skomentuj1
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka